|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Tak czy tak punkt widzenia jest zależny od punktu siedzenia.. A w którym dokładnie kraju jest inaczej, czy po prostu powtarzasz "oczywistą oczywistość"? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2003
Posty: 2,469
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2003
Posty: 2,469 |
Nic z tych rzeczy, mi też nie jest najlepiej w tym kraju ale nie ma co biadolić bo jak to się mówi " zawsze jest gdzieś ktoś kto ma gorzej".
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2014
Posty: 8,435
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2014
Posty: 8,435 |
Byłem w Irlandii i powiem jak jest. 3.5 roku z żoną, Ja pracowałem na full time, żona na part time. Przez pierwsze 7-8 miesięcy wynajmowanie pokoju(500-600 e ) u Polaków np. dom (mieszkały 3 osoby + nasza dwójka), później apartament (tam się tak nazywa czy mówi, zwykłe mieszkanie: mieszkała para + nasza dówjka). Generalnie mieszkanie z kimś uważam za wielka pomylke, ciągle są jakieś konflikty nawet o pierdoły. Lepiej dołożyć i wynająć 1 pokojowy apartament czyli :sypialnia, salon łączony z kuchnią, lazienka + kibel za 800 - 850 e ( dobre warunki, był kryzys mieszkania taniały stad cena ok). Powiem tak: oszczedzalismy, ale jedliśmy normalnie ( nie sam chleb i parówki czy ryba z puszki jak jeden Słowak, kupowaliśmy to na co mielismy ochote, ale zaznaczam ze gotowanie samemu a nie stołowanie się na miescie bo to zbyt duzy wydatek( sporadycznie od czasu do czasu trzeba cos wszamac na miescie prosta sprawa), alkohol co weekend był. I co dalej? praca pewna była, ale decyzja o powrocie podjęta ok 1.5 roku wczesniej. Cel zrealizowaliśmy czyli kasa na zakup mieszkania w PL. ok. 220 tys zł oszczędzone, troszkę dodali rodzice i jest GIT. Samochodu za granica nie miałem bo blisko do pracy, ale robienie zakupow to był jeden wielki problem zawsze dla nas i tu był blad bo trzeba było parcha kupic i by się przydal nie tylko na zakupy, ale ogolnie. Sa tam faktycznie ludzie , którzy mieszkają w kilka osob w jednym domu, taki delikwent rozpierd....wypłatę na co popadnie i nic nie odłoży, je gotowce ze sklepu bo mu się ugotować nie chce, alkohol tez się leje strumieniami, a co do leczenia zębów w PL to normalna sprawa, wielu Polaków tak robi. Ogólnie uważam że na emigracji można zyc na stałe, ale na pewno nie w ten sposób, ze cale zycie wynajmujesz cos jak debil i nie masz nic swojego. My się tam meczylismy, chu... pogoda depresyjna, pieniądze to nie wszystko, nie zaluje wyjazdu bo przynajmniej nie bujam się z kredytem jak duzy % Polaków w naszym kraju, mieszkam na swoim i mam wyj....na wszystko 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903 |
Każdy się tu wypowiada z własnej perspektywy, jak to widzi i swoją wypowiedź opiera na swoich doświadczeniach, ewentualnie doświadczeniach znajomych lub wieściach z onetu. Poważnie można by porozmawiać jedynie opierając się na jakichś badaniach, statystykach. Choć one i tak do dupy pewnie, bo sporo osób robi w Polsce czy za granicą na czarno.
To dorzucę z własnej perspektywy trzy grosze chociaż.
Chyba jak się bardzo chce w Polsce to można fajnie żyć. Można odpuścić imprezy co tydzień za młodu, dostać się na fajne, prawie darmowe studia techniczne i kosić kasę już na trzecim roku. Można pracować też podczas studiów dziennych w weekendy czy wieczorami, żeby opłacić wynajem jak się nie mieszka z rodzicami. Można skończyć studia informatyczne i dostać na start 3k na ręke po trzech miesiącach okresu próbnego. Tylko trzeba chcieć.
Dziwią mnie ludzie co języków nie znają, poszli na jakąś polonistykę i później protestują że za mało zarabiają. Dziwią mnie "ludzie kultury" z teatrów co wywieszają transparent nad empikiem, że albo dostaną podwyżkę albo strajkują, lol. Pracy jest dokładnie tyle ile potrzeba, a człowiek zarabia dokładnie tyle ile jest wart (są wyjątki oczywiście). Narzekać jest łatwo, wziąć się do pracy nad sobą dużo trudniej.
Za granicą pewnie jest w ogólności lepiej, standard życia jest wyższy. Sam chcę jak najszybciej stąd wyjechać. Ale wydaje się, że jak ktoś chce to i w Polsce sobie może dobrze pożyć.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2002
Posty: 2,151
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2002
Posty: 2,151 |
mi też najlepiej mieszka się w Polsce ale niestety tak się życie ułożyło, że zdecydowałem się na wyjazd zaraz po rozstaniu. miałem wrócić po roku, a w marcu minie 8 lat , jak ten czas zapitala, czy wróce? na pewno ale kiedy...może za rok ,a może jak już będę rętierem. co do Polski może i się rozwija ale wszystko jest kopiowane co do joty z zachodu, mogliby robić jakąś selekcje ze zmianami, nie wszystko jest tu super. a co do Polaków w uk to jest cały przedział tak jak w Polsce jedni się rozwijają, zdobywają coraz lepsze prace, a inni zyją od wypłaty do wypłaty. dwa przypadki: -kumpel ma 1150f na reke wynajmuje pokój za 250f miesięcznie i zyje ciągle na pożyczkach do 1-go, szczerze nie wiem jak to robi. - koleżanka po 7 latch w uk gdzie zaczynała jako opiekunka dostała oferte jako zastepca dyrktora w poważnej firmie ale zdecydowała jej nie brać i wraz z męzem wrócili do PL gdzie znalazła prace w banku za 10k miesięcznie,pobudowali się i po 2 latach w PL pisze ze odchodzi z banku, sprzedali dom i wracają do angli i nie dlatego że nie mieli pracy albo co do garka włożyć tylko bo maja dość zawiści rodziny i znajomych
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2014
Posty: 3,748
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2014
Posty: 3,748 |
miałem wrócić po roku, a w marcu minie 8 lat , jak ten czas zapitala, czy wróce? na pewno ale kiedy...może za rok ,a może jak już będę rętierem. Z pracy gdzie ? ogólnie powodzenia  - koleżanka po 7 latch w uk gdzie zaczynała jako opiekunka dostała oferte jako zastepca dyrktora w poważnej firmie ale zdecydowała jej nie brać i wraz z męzem wrócili do PL gdzie znalazła prace w banku za 10k miesięcznie,pobudowali się i po 2 latach w PL pisze ze odchodzi z banku, sprzedali dom i wracają do angli i nie dlatego że nie mieli pracy albo co do garka włożyć tylko bo maja dość zawiści rodziny i znajomych to takie dziwne że aż trudno uwierzyć, od opiekunki do dyrektorki ? domyślam się że musiała mieć bardzo wysokie kwalifikacje (inaczej to niemożliwe) ale z drugiej strony dobre kwalifikacje i startować od odpiekunki, bez sens. Tak po za tym to kto komu się w Polsce dobrze powodzi wyjeżdża za granicę, chyba tylko po to żeby więcej zarobić, jakieś brednie o zawiści etc to można między bajki włożyć, nie bądźmy dziećmi.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,046
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,046 |
Każdy się tu wypowiada z własnej perspektywy, jak to widzi i swoją wypowiedź opiera na swoich doświadczeniach, ewentualnie doświadczeniach znajomych lub wieściach z onetu. Poważnie można by porozmawiać jedynie opierając się na jakichś badaniach, statystykach. Choć one i tak do dupy pewnie, bo sporo osób robi w Polsce czy za granicą na czarno.
To dorzucę z własnej perspektywy trzy grosze chociaż.
Chyba jak się bardzo chce w Polsce to można fajnie żyć. Można odpuścić imprezy co tydzień za młodu, dostać się na fajne, prawie darmowe studia techniczne i kosić kasę już na trzecim roku. Można pracować też podczas studiów dziennych w weekendy czy wieczorami, żeby opłacić wynajem jak się nie mieszka z rodzicami. Można skończyć studia informatyczne i dostać na start 3k na ręke po trzech miesiącach okresu próbnego. Tylko trzeba chcieć.
Dziwią mnie ludzie co języków nie znają, poszli na jakąś polonistykę i później protestują że za mało zarabiają. Dziwią mnie "ludzie kultury" z teatrów co wywieszają transparent nad empikiem, że albo dostaną podwyżkę albo strajkują, lol. Pracy jest dokładnie tyle ile potrzeba, a człowiek zarabia dokładnie tyle ile jest wart (są wyjątki oczywiście). Narzekać jest łatwo, wziąć się do pracy nad sobą dużo trudniej.
Za granicą pewnie jest w ogólności lepiej, standard życia jest wyższy. Sam chcę jak najszybciej stąd wyjechać. Ale wydaje się, że jak ktoś chce to i w Polsce sobie może dobrze pożyć. Na co nam w kraju nauczyciele, kultura i oświata inżynierów poróbmy samych będzie miał kto trawę kosić wokół 24h czterobrygadowych kołchozach na ziemiach polskich. Będzie informatyk dzieciaki wfu i historii uczyć a w szpitalu cewniki automatyk zmieniać. A te pogrubione zdania mnie do końca rozłożyły jest super ale ja uciekam to zupełnie tak jak do baru się wchodzi w mordę na progu chyta a potem opowiada znajomym że fajny klimat i im lokal poleca.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,046
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2007
Posty: 3,046 |
Ja mogę podać cztery zawody w jakim kierunku powinniśmy kształcić w Polsce żeby robota dobra była. A więc róbmy ; Piłkarzy , Księży, Polityków i Celebrytów żaden niby nic nie umie ale bije każdy nie przydatny zawód jak polonista, wuefista czy co gorsza historyk na łeb na szyję zarobkami i swoją wartością na rynku pracy. Ja jutro jak będzie proboszcz po kolędzie chodzić zapytam się go od ilu lat można dziecko do seminarium zapisać naprawdę przeraziłem się perspektywą że jeszcze będzie chciał zostać "ludziem kultury" albo jakimś innym zboczeńcem i byłaby rodzinna tragedia że życie sobie zmarnował. A tak za friko będę miał chociaż pogrzeb ba może nawet biskup mnie pochowa jak się gówniarz stołka dochapie albo chociaż wikary.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Czytalem tak sobie wypowiedzi ludzi ktorzy byli w uk i po trochu sie z kazdym zgodze. Niestety polacy to strasznie zakompeksiony narod, zamiast wykorzystywac szanse w zyciu boja sie podejmowac jakiekolwiek ryzyko, to narod minimalistow ktorzy zadowalaja sie ochlapami na emigracji, widac to zwlaszcza po mlodych czyli ludziach urodzonych w latach 90tych ze nic w przyszlosci znaczacego nie osiagniemy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2003
Posty: 3,839
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2003
Posty: 3,839 |
najważniejsza jest wartość nabywcza waluty, ile kupisz litrów paliwa za najniższą krajową w danym kraju w PL około 250 litrów.... komentarz jest chyba już zbędny!
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495 |
W PL 300 l, w Austrii 15000 l, a w Luksemburgu 2000 l (1.08e litr, 2000eur pensja min). Blyskawiczny przelicznik.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
najważniejsza jest wartość nabywcza waluty, ile kupisz litrów paliwa za najniższą krajową w danym kraju w PL około 250 litrów.... komentarz jest chyba już zbędny! Zacznijmy od tego ze my Polacy cieszymy się wolnością od 26 lat, w Unii Europejskiej jesteśmy od 11 lat. Przez blisko 40 lat byliśmy krajem komunistycznymi, ludzie nie wiedzieli jak smakuje banan i nie mieli czym tylka podcierac. Kiedy dolary pompowały niemiecką, brytyjską czy francuzką gospodarkę od zakończenia II wojny światowej , to my dolary widzieliśmy tylko w TV, wiec nie porownuj nas do Niemiec czy Austrii, które po wojnie, gospodarczo były wygranymi a nie przegranymi. My pracujemy na to co mamy od 20 lat, a kraje zachodu od 70 lat wiec wkurwia mnie takie porownywanie. Ciesz sie ze nie jestesmy Bialorusia albo Ukraina bo rowniez dobrze mogloby tak sie stac, a jak cos nie pasuje zyjesz w WOLNYM kraju i w kazdej chwili mozesz spakowac walizki.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2014
Posty: 3,748
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2014
Posty: 3,748 |
na Luksemburg nie ma co zwracać uwagi, tam masz mieszkańców tyle co w większym mieście np: w Polsce, na karłowate niewiele znaczące państwa nie zwracał bym wgl uwagi.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
na Luksemburg nie ma co zwracać uwagi, tam masz mieszkańców tyle co w większym mieście np: w Polsce, na karłowate niewiele znaczące państwa nie zwracał bym wgl uwagi. Dokladnie, jak slysze takie pierdolenie to od razu uruchamia mi sie wyobraznia z matołem ktory poszedł na politologie i teraz narzeka ze musi zapierdzielac na kasie w Tesco 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2005
Posty: 10,495 |
Luksemburg dalem jako ciekawostke po Austrii. A dlaczego akurat ich? Bo maja oficjalna pensje minimalna w przeciwienstwie do innych. Pasowali do porownania, stopniujac do najwyzszej ilosci. Ale prostak odrazu wyjedzie z matolami pracujacymi w Tesco, a nawet nie wie o co chodzi. Typowy cebulak.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
Luksemburg dalem jako ciekawostke po Austrii. A dlaczego akurat ich? Bo maja oficjalna pensje minimalna w przeciwienstwie do innych. Pasowali do porownania, stopniujac do najwyzszej ilosci. Ale prostak odrazu wyjedzie z matolami pracujacymi w Tesco, a nawet nie wie o co chodzi. Typowy cebulak. Czy ja napisałem że matoły pracują w Tesco? Napisałem, że zazwyczaj narzekają ci którzy wybrali studia, zwłaszcza moje pokolenie miało wbijane w główę idz na studia czekać Cię świetlana przyszłość i to głównie oni narzekają a ludzie z fachem w ręku np. po zawodówce nie mają czasu narzekać bo roboty jest od h*** i troche 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,358 Likes: 2
|
|
Dołączył: May 2001
Posty: 31,358 Likes: 2 |
najważniejsza jest wartość nabywcza waluty, ile kupisz litrów paliwa za najniższą krajową w danym kraju w PL około 250 litrów.... komentarz jest chyba już zbędny! W Rosji ok 1000 litrow,Białorus ok 550 litrow 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|