Panowie coś ostatnio mam chyba mega pecha, moje ostatnie 20 betów to jakaś patologia. Przykład: gram under 5,5 w hokeju (1 tercja 0:1, 2 tercja 1:1, 3 tercja do 16 min 0:0 a później strzelają s bramki), gram over w koszu wpada under gram under wpada over, grałem chyba jakąś włoską ligę (1x) i było do 87 minuty 1:0 a skończyło się 1:2 (gol 89m i 91m). Dodam że wszystkie bety przed zagraniem podaje analizie i stawiam "na pałę". Nie wiem co się dzieje i tak kurde jakby na złość wszystko się dzieje bo co nie zagram to porażka. Macie jakiś złote lekarstwo na pecha? Przeczekać ? Odpocząć czy co?
Panowie coś ostatnio mam chyba mega pecha, moje ostatnie 20 betów to jakaś patologia. Przykład: gram under 5,5 w hokeju (1 tercja 0:1, 2 tercja 1:1, 3 tercja do 16 min 0:0 a później strzelają s bramki), gram over w koszu wpada under gram under wpada over, grałem chyba jakąś włoską ligę (1x) i było do 87 minuty 1:0 a skończyło się 1:2 (gol 89m i 91m). Dodam że wszystkie bety przed zagraniem podaje analizie i stawiam "na pałę". Nie wiem co się dzieje i tak kurde jakby na złość wszystko się dzieje bo co nie zagram to porażka. Macie jakiś złote lekarstwo na pecha? Przeczekać ? Odpocząć czy co?