Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 119 z 228 1 2 117 118 119 120 121 227 228
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
tego już nie chciał powiedzieć smile
podobno dostał wszystko rozrysowane w mailu od pana łysego infatino
[Linked Image]

Bonus: Unibet
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Marat Safin
Marat Safin
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Originally Posted by Biczu
ja znam JEDNĄ osobę która trafiła piątkę
smile
dawniej jak był stary duży lotek to coś tam ludziska wygrywali , teraz to jeden wielki farmazon
coś mi się wydaje że jutro ta szóstka też nie padnie przeciągną do soboty i zrobią pewno 50 baniek .

Znam osobiście osobę, która wygrała 5 kilka lat temu oraz bratowa mojej żony zna osobiście osobę, która wygrała 6 parę lat temu (w 2009r. w Kościanie).

Dołączył: Jan 2010
Posty: 4,960
R
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
R Offline
Dołączył: Jan 2010
Posty: 4,960
Vitolson

Ja już 36pln w ciągu ostatnich 5 dni wydałem i chuja ugrałem. Nawet trójki nie było. Lepiej buka kosić smile
Wczoraj over + DW trafiony więc trza pomyśleć co dziś.
Tomek dobrze kombinuje z rożkami smile chyba pożyczę typa smile
Pomyśle jeszcze nad DW na dziś i jak coś dam znać.
P.S Beks gratulacje wygranej oby tak dalej. Tylko nie zapędź się ze stawką bo ten kto grubo gra może też grubo przegrać cool

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
[Linked Image from pbs.twimg.com]
Atlético już czeka. Finał Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami i pewnie wielu z Was zaznaczyło już w kalendarzach 28 maja na czerwono – cztery dni po notatce „druga rocznica La Décimy”. Najchętniej wszyscy przenieślibyśmy się w czasie i teleportowali do Mediolanu. Najlepiej na mniej więcej godzinę 20:45. I oglądali, jak ekipa z trenerem-nowicjuszem ogrywa szkoleniowca, który w kilka lat zrobił ze średniej drużyny – nie bójmy się tego napisać – wielki zespół. Hola, hola. Zaraz, moment. Przecież najpierw trzeba wygrać z Manchesterem City. Stary znajomy Królewskich, Manuel Pellegrini, ponownie odwiedzi Madryt. Tym razem będzie po przeciwnej stronie barykady. Jego osobisty cel? Zakończenie rozgrywek Champions League wyżej niż jego następca na Etihad, Pep Guaridola, który wczoraj po raz kolejny zatrzymał się na 1/2 finału.

Po losowaniu kilka szampanów zniknęło z lodówek wśród madridismo i trudno się temu dziwić. The Citizens to na papierze najsłabsza ekipa z pierwszej czwórki tej edycji Ligi Mistrzów, dlatego śmiało można było założyć, że Królewscy rzeczywiście są faworytem. Sytuacja mocno skomplikowała się jeszcze przed pierwszym meczem. Urazy Cristiano Ronaldo i Karima Benzemy przyszły w niemal najgorszym możliwym momencie, do tego niewiele osób wiedziało, jak to naprawdę jest ze zdrowiem dwóch fundamentalnych postaci ekipy Zinédine'a Zidane'a. Ostatecznie w Manchesterze padł rezultat bezbramkowy i choć historycznie wynik ten jest korzystniejszy dla Realu, jeden gol w Madrycie może zmienić wszystko.

Bycie w najlepszej czwórce w Europie stało się dla Realu Madryt nie tylko celem minimum, lecz także normą. José Mourinho i Carlo Ancelotti wyznaczyli ścieżkę, którą pewnie podąża Zinédine Zidane. Francuz popełniał błędy (choćby w Wolfsburgu), ale na razie zasłużył przede wszystkim na pochwały. Szanse Królewskich są większe niż Obywateli, ale nie musimy przecież sięgać daleko pamięcią, by przypomnieć sobie podobną sytuację. Rok temu wyjeżdżaliśmy z Turynu z jednobramkową stratą, ale różnicę miał robić gol strzelony na wyjeździe. W rewanżu była motywacja, mobilizacja, ogromna chęć remontady, wywoływanie przywoływanie duchów, ale zabrakło jakości. Przede wszystkim pod bramką Gianluigiego Buffona. Los Blancos zremisowali z Juventusem i mogli pożegnać się z tak chętnie wykrzykiwaną tu i ówdzie Undécimą. Przynajmniej na rok.

Atlético, Atlético, Atlético… To właśnie nazwa tego klubu od wczorajszego wieczora dominuje w podświadomości madridistas. Na mecz z Colchoneros trzeba najpierw zasłużyć. Manchester City to nie jest chłopiec do bicia, chociaż można usłyszeć, że to zlepek przeciętnych graczy z ogromnymi pensjami. Kilka przykładów pewnie sami moglibyśmy podać, ale warto skupić się na najsilniejszych ogniwach drużyny Pellegriniego. Są nimi przede wszystkim Sergio Agüero i Kevin de Bruyne. Z Argentyńczykiem w pierwszej potyczce znakomicie radził sobie Pepe, który rozegrał prawdopodobnie swój najlepszy mecz w tym sezonie. Belgiem zajmował się…

Casemiro. Tym razem Brazylijczyka zabraknie na boisku, co jest ogromnym – a na pewno najbardziej niespodziewanym – ciosem dla Królewskich. Wszystko było z nim w porządku, ale w San Sebastián ktoś go kopnął i tym samym wyeliminował z rewanżu. Kto go zastąpi? Mówi się o kilku możliwościach – nieco mniej popularnych jak przesunięcie Pepe do pomocy czy występ Kovaèicia od pierwszej minuty oraz tych nieco bardziej: głębsza gra w wykonaniu Toniego Kroosa i miejsce w jedenastce dla Jamesa lub Isco. Już wcześniej można było się domyślać, że Karim Benzema nie zdąży wyleczyć się do dzisiejszego starcia, dlatego „cieszmy się z małych rzeczy” lub – jak kto woli – „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”. Do jedenastki wrócić powinien król Ligi Mistrzów, Cristiano Ronaldo. To na nim spoczywać będzie presja i to on znów będzie mógł pokazać, że może poprowadzić Real do najważniejszych triumfów. Bo kto, jeśli nie on?

Nie da się zrozumieć, jak można zagrać w półfinale Ligi Mistrzów bez odpowiedniej motywacji. Czy też nastawienia, jak lubi nieraz rzucić nasz kapitan. Pewnie większość madridismo jest w stanie przełknąć gorycz porażki i zwyczajnie odpuścić krytykę, jeśli rywal rzeczywiście był lepszy. Jeśli miał więcej szczęścia pod bramką, a bramkarz wyjmował piłki niemożliwe do obrony, jeśli przeważał pod względem kultury piłkarskiej – da się z tym żyć. Co nie wchodzi w grę? Występy, po których aż chce się pytać piłkarzy o pensje i prywatne zawirowania. Występy, po których wątpi się w ambicję. Występy, po których po prostu wstyd.

Ten wstyd można było odczuć w tym sezonie już kilka razy. Można było też przeczytać, że już nie ma o co grać. Że trzeba wystawić na listę transferową piłkarza A i piłkarza B, a do pierwszego składu dorzucić paru zawodników z Juvenilu. Że nie ma sensu wykupować pakietu w kablówce, bo ten Real i tak nic nie gra. Etap Zizou na razie wskazuje inną drogę. Pokazuje, że futbol to nie tylko niespodzianki, jakie ostatnio oglądaliśmy w Anglii, lecz także zaskakujące przemiany wielkich klubów i wielkich graczy. Real Madryt przez długie miesiące notował sezon na co najwyżej tróję z plusem. Oczekiwania były większe. Okazało się, że liga nie jest jeszcze stracona, ale jedyne rozgrywki, w których zależymy tylko od siebie, to Liga Mistrzów. Nasza Liga Mistrzów. Rozgrywki o ten puchar, którego dziesięć replik można podziwiać podczas wizyty na Santiago Bernabéu. Tym samym Bernabéu, gdzie dziś trzeba jeszcze raz wysłać wiadomość niedowiarkom, że byli w błędzie. Że warto wierzyć. Czas na przedostatni krok.

Początek meczu o 20:45. Transmisję przeprowadzi CANAL+ (studio od 20:15).




Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by Biczu
[Linked Image from pbs.twimg.com]
Atlético już czeka. Finał Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami i pewnie wielu z Was zaznaczyło już w kalendarzach 28 maja na czerwono – cztery dni po notatce „druga rocznica La Décimy”. Najchętniej wszyscy przenieślibyśmy się w czasie i teleportowali do Mediolanu. Najlepiej na mniej więcej godzinę 20:45. I oglądali, jak ekipa z trenerem-nowicjuszem ogrywa szkoleniowca, który w kilka lat zrobił ze średniej drużyny – nie bójmy się tego napisać – wielki zespół. Hola, hola. Zaraz, moment. Przecież najpierw trzeba wygrać z Manchesterem City. Stary znajomy Królewskich, Manuel Pellegrini, ponownie odwiedzi Madryt. Tym razem będzie po przeciwnej stronie barykady. Jego osobisty cel? Zakończenie rozgrywek Champions League wyżej niż jego następca na Etihad, Pep Guaridola, który wczoraj po raz kolejny zatrzymał się na 1/2 finału.

Po losowaniu kilka szampanów zniknęło z lodówek wśród madridismo i trudno się temu dziwić. The Citizens to na papierze najsłabsza ekipa z pierwszej czwórki tej edycji Ligi Mistrzów, dlatego śmiało można było założyć, że Królewscy rzeczywiście są faworytem. Sytuacja mocno skomplikowała się jeszcze przed pierwszym meczem. Urazy Cristiano Ronaldo i Karima Benzemy przyszły w niemal najgorszym możliwym momencie, do tego niewiele osób wiedziało, jak to naprawdę jest ze zdrowiem dwóch fundamentalnych postaci ekipy Zinédine'a Zidane'a. Ostatecznie w Manchesterze padł rezultat bezbramkowy i choć historycznie wynik ten jest korzystniejszy dla Realu, jeden gol w Madrycie może zmienić wszystko.

Bycie w najlepszej czwórce w Europie stało się dla Realu Madryt nie tylko celem minimum, lecz także normą. José Mourinho i Carlo Ancelotti wyznaczyli ścieżkę, którą pewnie podąża Zinédine Zidane. Francuz popełniał błędy (choćby w Wolfsburgu), ale na razie zasłużył przede wszystkim na pochwały. Szanse Królewskich są większe niż Obywateli, ale nie musimy przecież sięgać daleko pamięcią, by przypomnieć sobie podobną sytuację. Rok temu wyjeżdżaliśmy z Turynu z jednobramkową stratą, ale różnicę miał robić gol strzelony na wyjeździe. W rewanżu była motywacja, mobilizacja, ogromna chęć remontady, wywoływanie przywoływanie duchów, ale zabrakło jakości. Przede wszystkim pod bramką Gianluigiego Buffona. Los Blancos zremisowali z Juventusem i mogli pożegnać się z tak chętnie wykrzykiwaną tu i ówdzie Undécimą. Przynajmniej na rok.

Atlético, Atlético, Atlético… To właśnie nazwa tego klubu od wczorajszego wieczora dominuje w podświadomości madridistas. Na mecz z Colchoneros trzeba najpierw zasłużyć. Manchester City to nie jest chłopiec do bicia, chociaż można usłyszeć, że to zlepek przeciętnych graczy z ogromnymi pensjami. Kilka przykładów pewnie sami moglibyśmy podać, ale warto skupić się na najsilniejszych ogniwach drużyny Pellegriniego. Są nimi przede wszystkim Sergio Agüero i Kevin de Bruyne. Z Argentyńczykiem w pierwszej potyczce znakomicie radził sobie Pepe, który rozegrał prawdopodobnie swój najlepszy mecz w tym sezonie. Belgiem zajmował się…

Casemiro. Tym razem Brazylijczyka zabraknie na boisku, co jest ogromnym – a na pewno najbardziej niespodziewanym – ciosem dla Królewskich. Wszystko było z nim w porządku, ale w San Sebastián ktoś go kopnął i tym samym wyeliminował z rewanżu. Kto go zastąpi? Mówi się o kilku możliwościach – nieco mniej popularnych jak przesunięcie Pepe do pomocy czy występ Kovaèicia od pierwszej minuty oraz tych nieco bardziej: głębsza gra w wykonaniu Toniego Kroosa i miejsce w jedenastce dla Jamesa lub Isco. Już wcześniej można było się domyślać, że Karim Benzema nie zdąży wyleczyć się do dzisiejszego starcia, dlatego „cieszmy się z małych rzeczy” lub – jak kto woli – „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”. Do jedenastki wrócić powinien król Ligi Mistrzów, Cristiano Ronaldo. To na nim spoczywać będzie presja i to on znów będzie mógł pokazać, że może poprowadzić Real do najważniejszych triumfów. Bo kto, jeśli nie on?

Nie da się zrozumieć, jak można zagrać w półfinale Ligi Mistrzów bez odpowiedniej motywacji. Czy też nastawienia, jak lubi nieraz rzucić nasz kapitan. Pewnie większość madridismo jest w stanie przełknąć gorycz porażki i zwyczajnie odpuścić krytykę, jeśli rywal rzeczywiście był lepszy. Jeśli miał więcej szczęścia pod bramką, a bramkarz wyjmował piłki niemożliwe do obrony, jeśli przeważał pod względem kultury piłkarskiej – da się z tym żyć. Co nie wchodzi w grę? Występy, po których aż chce się pytać piłkarzy o pensje i prywatne zawirowania. Występy, po których wątpi się w ambicję. Występy, po których po prostu wstyd.

Ten wstyd można było odczuć w tym sezonie już kilka razy. Można było też przeczytać, że już nie ma o co grać. Że trzeba wystawić na listę transferową piłkarza A i piłkarza B, a do pierwszego składu dorzucić paru zawodników z Juvenilu. Że nie ma sensu wykupować pakietu w kablówce, bo ten Real i tak nic nie gra. Etap Zizou na razie wskazuje inną drogę. Pokazuje, że futbol to nie tylko niespodzianki, jakie ostatnio oglądaliśmy w Anglii, lecz także zaskakujące przemiany wielkich klubów i wielkich graczy. Real Madryt przez długie miesiące notował sezon na co najwyżej tróję z plusem. Oczekiwania były większe. Okazało się, że liga nie jest jeszcze stracona, ale jedyne rozgrywki, w których zależymy tylko od siebie, to Liga Mistrzów. Nasza Liga Mistrzów. Rozgrywki o ten puchar, którego dziesięć replik można podziwiać podczas wizyty na Santiago Bernabéu. Tym samym Bernabéu, gdzie dziś trzeba jeszcze raz wysłać wiadomość niedowiarkom, że byli w błędzie. Że warto wierzyć. Czas na przedostatni krok.

Początek meczu o 20:45. Transmisję przeprowadzi CANAL+ (studio od 20:15).

Tak paczam, że dziś też nie ma multiligi frown


Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
co robić Biszopie , te ncplus schodzi na psy....

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
smile

Dołączył: Jul 2010
Posty: 1,551
K
veteran
veteran
K Offline
Dołączył: Jul 2010
Posty: 1,551
Ledziny dzis bez 2 podstawowych pomocnnikow i srodkowego obroncy

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
Simeone: "Zakochalem sie w pierwszych 45 minutach Bayernu. Nikt od kiedy jestem w Atletico tak nas nie zdominowal intensywnoscia gry. Cudo"

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by Biczu
Simeone: "Zakochalem sie w pierwszych 45 minutach Bayernu. Nikt od kiedy jestem w Atletico tak nas nie zdominowal intensywnoscia gry. Cudo"

Chciał być miły, rzec by można czysta kurtuazja, a prawda dużo bardziej bolesna;-)
[Linked Image]

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
zobaczymy czy Pelegrinni zagra jeszcze na nosie Guardioli smile
ale ekipa Zizu pewno łatwo się nie podda, może i dzisiaj będzie dobre meczycho

Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
U
Typer Dnia
Typer Dnia
U Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
czemu kurs na Sparte jest ponad @3 ? ? shocked co oni 2 składem graja ?

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
dziwne te kursy na początku tygodnia było 2.4
teraz 3

Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
Originally Posted by Biszop
a kolega z ławki obok nie daje sobie w kaszę dmuchać w żadnej sytuacji grin
[Linked Image]

To byl gosciu z UEFY co go tak walnal czy z druzyny? grin
Simeone nie trzyma cisnienia

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
Zdravotní problémy poèetné èásti kabiny A-týmu se promítnou do skladby spar»anské sestavy pro støedeèní odvetu semifinále MOL Cupu. Pøíle¾itost dostanou talentovaní hráèi juniorky a U19. Obì tato mu¾stva si v pøedstihu zajistila ve svých soutì¾ích mistrovské tituly.

Na u¾ tak poèetnou marodku pøibyly v posledních dnech i dvì výrazné opory ACS: nemocný David Lafata a Martin Frýdek, který byl je¹tì ve støedu dopoledne hospitalizován v nemocnici Na Franti¹ku po zákroku loktem od Martina Filla v nedìlním utkání v Teplicích. Zdravotní problémy mají i dal¹í stabilní hráèi A-mu¾stva.

Zdravotní stav hráèù je takový, ¾e nechceme nic riskovat z pohledu sobotního ligového zápasu s Libercem. Vìøím, ¾e to fanou¹ci pochopí,“ øíká hlavní trenér Zdenìk ©èasný. Jeho svìøenci budou v posledních tøech kolech SYNOT ligy bojovat o definitivu druhé pøíèky, která zaji¹»uje start v pøedkole Ligy mistrù.

Doufám, ¾e na¹i fanou¹ci, kteøí jsou v GENERALI Arenì celou sezonu výborní, pøijdou mladým klukùm pomoct. Chceme, aby na¹i talenti odehráli dobrý zápas. A publikum je v tom mù¾e podpoøit,“ doplòuje Zdenìk ©èasný.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
te gość ze sztabu Atletico rymoholiku

Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
Originally Posted by Biczu
te gość ze sztabu Atletico rymoholiku
aha czyli zadnej kary nie bedzie smile

Dołączył: Apr 2014
Posty: 59,729
Likes: 10
B
Smakosz jedzenia i alko
Smakosz jedzenia i alko
B Online: Eek
Dołączył: Apr 2014
Posty: 59,729
Likes: 10
Originally Posted by Biczu
dziwne te kursy na początku tygodnia było 2.4
teraz 3

piszą u nich na stronie, że sporo zdrowotnych problemów i szanse dostaną utalentowani juniory a nawet u19...to może dlatego smile

serdecznie witam po łykendzie toast

Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2001
Posty: 24,096
Likes: 9
na dzis chyba trzeba Real pograc, koniec niespodzianek

Dołączył: Apr 2014
Posty: 59,729
Likes: 10
B
Smakosz jedzenia i alko
Smakosz jedzenia i alko
B Online: Eek
Dołączył: Apr 2014
Posty: 59,729
Likes: 10
Originally Posted by burbon
Originally Posted by Biczu
dziwne te kursy na początku tygodnia było 2.4
teraz 3

piszą u nich na stronie, że sporo zdrowotnych problemów i szanse dostaną utalentowani juniory a nawet u19...to może dlatego smile

serdecznie witam po łykendzie toast

aaaa juz widzę, że sam przetłumaczyłeś z węgierskiego smile

Strona 119 z 228 1 2 117 118 119 120 121 227 228

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, aker, burbon, forty), 2,691 gości, oraz 18 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,283
Posty5,832,861
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1