|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Hej!:)
Ciekawi mnie to w jaki sposób osoby, które graja dany kupon za załózmy 1,3,5 czy 10 jednostek obliczają za ile dokladnie zagrać. Czy wszystcy robią to "na oko" czy może wyliczają tą stawkę wg jakiegos wzoru. Wiadomo, że Kelly pozwala obliczyć stawkę za jaką gramy, ale jest to jakis mały % budżetu, poza tym w Kellym typuje sie tylko mecze o prawdopodobienstwie zajścia wejscia wyzszym niz 0,5 natomiast tutaj często widzę, że ktos gra remisy itd. - czy jest jakis wzór, który pozwoliłby to wyliczyć czy wszyscy robią to "na oko"?
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze grając kellym:
- grasz za mały % budżetu - teoretycznie, grając "pełnym kellym" mozesz postawic nawet cały swój bank
- gra sie tylko zdarzenie z prawdopodobienstwem zajscia powyzej 50% - w kellym magicznym słowem jest przewaga (overlay) jaką możesz mieć nad kursami; i stawiasz wtedy, gdy jest ona dodatnia (przy czym sam mozesz okreslic sobie jak duża ma byc owa przewaga, aby zagrac zakład);
przewaga obliczasz ze wzoru: x = (prawdopodobieństwo zdarzenia * kurs) - 1
a stawiasz w pełnym kellym (sam stosuje 1/10 kellego) wg wzoru:
Kwota zakładu = przewaga / (kurs - 1)
pozdrawiam jones
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Dzieki wielkie za odpowiedź <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
- Faktycznie jest tak jak mowisz, ze grając "pełnym Kellym" mozna obstawić bardzo duzy % budzetu - ja cały czas gram 1/10 Kelly`ego i uwazam, ze jest to dobra opcja nie mniej ejdnak wszystko zalezy od budzetu - mając do dyspozycji 10 000 PLN zagrałbym 1/100 lub 1/50 Kellyego <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
- Jezeli chodzi o ten system to przeczytałem o nim na polskich stronkach, a na zagranicznych nie ma nic o tym, ze prawdopodobienstwo powinno byc wieksze niz 0,5. Moim zdaniem jednak jest to bardzo dobre załozenie i trzeba się tego trzymać bowiem mozemy zagrać np. mnóstwo zakladów po kursach 5.00 z prawdopodobienstwem ok 0,25 i moze sie tak zdarzyc ze szybko zbankrutujemy - te value bety które sa podawane na zagranicznych stronkach to głownie bardzo zawyzone kursy na zdarzenia bardzo mało prawdopodobne - grając tylko je moglibysmy pojsc szybko z torbami dlatego moim zdaniem to zalozenie musi pzoostać <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
A wiesz moze na czym polega metoda "Fixed Amount Betting", ewentualnie czy ktoś inny wie bo nie moge tego zrozumieć - jakby ktos był miły to niech napisze <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 614
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2005
Posty: 614 |
"fixed amount betting" zaklady ze stala stawka :-)
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
- Jezeli chodzi o ten system to przeczytałem o nim na polskich stronkach, a na zagranicznych nie ma nic o tym, ze prawdopodobienstwo powinno byc wieksze niz 0,5. Moim zdaniem jednak jest to bardzo dobre załozenie i trzeba się tego trzymać bowiem mozemy zagrać np. mnóstwo zakladów po kursach 5.00 z prawdopodobienstwem ok 0,25 i moze sie tak zdarzyc ze szybko zbankrutujemy - te value bety które sa podawane na zagranicznych stronkach to głownie bardzo zawyzone kursy na zdarzenia bardzo mało prawdopodobne - grając tylko je moglibysmy pojsc szybko z torbami dlatego moim zdaniem to zalozenie musi pzoostać <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />. a ja jednak pozostane przy swoim zdaniu - mam dodatkowe zalozenia, by postawic zaklad nie wystarczy mi tylko pozytywny overlay, musze miec odpowiednia koniukcje prawdopodobienstwa i przewagi; o co chodzi? obstawam glownie tenisa i wyglada to tak: atp: dla prawdopodobienstwa 30%-50% przewaga powinna byc przynajmniej 25% dla prawdopodobienstwa powyżej 50% przewaga powinna byc przynajmniej 25% wta 20%-30%.............................>50% 30%-50%.............................>25% >50%................................>5% i przy takich zalozeniach okazuje sie ze najbardziej profitowy przedział prawdopodobienstwa to rzeczywiscie 60%-70% z trafnoscia na poziomie 76.9% i yieldem równym 52.7%, ale wyniki dla przedziału 30%-40% sa rowniez dla mnie satysfakcjonujace, bo chcociaz trafiam co trzeci zakład to yield mam na poziomie 22.7% (dodam ze yield dla przedziału 40%-50% też mam dodatni, równy 13%). pozdrawiam jones
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
No te założenia zmieniają trochę postać rzeczy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> - 20-50% szans w tenisie to nie tak znowu mało zważywszy na częste niespodzianki. Ja miałem na mysli głównie zdarzenia bardzo mało prawdopodobne, których szanse zajścia nie przekraczają kilkunastu procent. Ale w Twoim przypadku to wygląda ok. - sam miałem takie sytuacje gdzie miałem kurs 3.00 z szansą zajścia ok. 40% i go odpusczałem ponieważ nie spełniał warunku p>0,5 - teraz prawdopodobnie bym go puscił. Mógłbys napisac dlaczego w przypadku WTA przewaga dla kursów >50% ma wynosic przynajmniej 5% a dla ATP aż 25% - z czystej ciekawosci pytam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
Kwestia jest jeszcze taka ze nie mozna przeszacowywac prawdopodobienstwa zajscia danego zdarzenia, i ostroznie korzystac z serwisow, które podają % szanse na zaistneinie danego wyniku np. wczoraj zasugerowąłem się opinia probasketball.gr, który na over w danym spotkaniu dawał az 86% szans --> oczywiscie w meczu padł under, dlatego najlepiej wziac pod uwage opinie wziete z kilku zrodel <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
wybacz, literowka, i w wta i atp dla pdb > 50% szukam overlay > 5%
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Sama metoda jest swietna bowiem dzieki temu, ze stawiamy tylko kilka % ogolnej puli na kazdy zaklad unikamy sytuacji gdzie szybko przegrywamy całą kwotę, ale zastanawiam się jeszcze czy dałoby sie dodatkowo zarabiac na róznicy poziomow - chodzi mi o to ze jezeli przegramy jeden zaklad to nastepny gramy za taką kwotę jaką obliczylismy ale dodatkowo jeszcze troszeczke zwiekszamy stawkę ze wzgledu na to ze poprzednio przegralismy. Grając tylko bardzo przemyslane typy w zasadzie niemozliwe jest złapanie czarnej serii. Jezeli wygrywamy dany zaklad to z powrotem wracamy do punktu wyjscia czyli gramy dokladnie za tyle za ile wyliczylismy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
I jeszcze jedna sprawa - zna ktoś moze jakies stronki gdzie podawane są szanse w % na zajscie danego zdarzenia + kurs + wyliczony na tej podstawie overlay/value bet? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711 |
Ja tak od czasu do czasu czytam różne rzeczy i dochodzę do wniosku, że wciąż jest wiele osób szukajacych niezawodnego systemu, a takiego nie ma. Te wszystkie naukowe wywody, o których piszecie, są ważne i owszem, ale to tylko narzędzia i nic więcej. Ja akurat podchodzę do nich bardzo krytycznie, bo po pierwsze nie da się zmierzyć prawdopodobieństwa danego meczu, bo każdy mecz jest inny, a o rezultacie decydują czynniki racjonalne oraz irracjonalne i nikt nie wie, ktore z nich wezmą górę. Serwisy, które podaja takie prawdopodobieństwa kierują się historia i statystyką. Idąc dalej - jeśli prawdopodobieństwo wynosi 60%, to to oznacza, ze w 40% przegrywamy. Nie znaczy to, że czynnik ten należy lekceważyć. Gdybym jak kierowal się tylko i wyłącznie naukowymi metodami, to juz dawno bym nie grał, bo nie miałbym za co!
Stawkowanie jest ważne. Ci, którzy nie stawkują, a grają systematycznie, prędzej czy później banktutują badź tracą dużą część kapitału. Według mnie kluczem jest smykałka do gry Ważne jest także, by nie grać po niskich kursach
Ja powiem, ze nic nie obliczam, bo wtedy chyba bym nie zdążył nic obstawić. Oczywiście stawkuję, ale stawke dobieram według ryzyka ( odwrotnie proporcjonalnie ) Stawke dobieram wedlug planu, który sobie założyłem Ja idzie, to nie ma problemu Problem pojawia się, gdy nie idzie. Ja akurat staram się grać kursy powyżej 2.00 ( moze to być kupon ) więc jak wygram, to trochę kasy wpada, a jak przegram, to ubytek jest niewielki i można to odrobić. Ale nie za wszelka cenę i szybko! Podnosze wtedy stawkę bądź szukam wyższego kursu, bądź jedno i drugie Nigdy nie gram na chybił trafił, zawsze obstawiam tak, jak mówi mi to analiza, moja znajomość dyscypliny i doświadczenie Stawkowanie jest ważne, nawet bardzo, ale też trzeba znać się na sporcie, trzeba umieć wyłowic TE mecze i trzeba mieć smykałkę. Bo prawda jest taka, że jak ktos nie ma tej smykałki, to trudno jest coś zdziałać wygrane / przegrane chodzą seriami Jak idzie, to idzie Jak nie idzie, to nie idzie Nie wiem czemu, ale tak jest dotyczy to graczy, ale i poszczególnych drużyn / zawodników Jak nie idzie, to warto sobie zrobić przerwę i wrócic za jakiś czas Bo jak nie idzie, to robi się błędy i w ocenie i w stawkowaniu
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507 |
Ja akurat podchodzę do nich bardzo krytycznie, bo po pierwsze nie da się zmierzyć prawdopodobieństwa danego meczu, bo każdy mecz jest inny, a o rezultacie decydują czynniki racjonalne oraz irracjonalne i nikt nie wie, ktore z nich wezmą górę. Serwisy, które podaja takie prawdopodobieństwa kierują się historia i statystyką. Idąc dalej - jeśli prawdopodobieństwo wynosi 60%, to to oznacza, ze w 40% przegrywamy. Nie znaczy to, że czynnik ten należy lekceważyć. Gdybym jak kierowal się tylko i wyłącznie naukowymi metodami, to juz dawno bym nie grał, bo nie miałbym za co! Skoro to buki zarabiaja w wiekszosci na graczach a nie odwrotnie, to moze jednak te procentowe wyliczenia maja jakis sens. Oddsmakerzy nie podaja przeciez kursow "na czuja",tylko szacuja, wyliczaja te procenty i sa gora w stosunku do graczy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Jak dla mnie - i tutaj Ameryki nie odkryje - najwazniejsze są dwie rzeczy: 1. Dobre typy 2. Właściwe zarządzanie budżetem
ad. 1 Oczywiscie cała bukmacherka polega na nieprzywidywalnosci sportu i jak wiadomo statystyka wiele pokazuje ale zasłania to co najwazniejsze, ale jest z kolei chyba jedynym narzedziem - oprócz intuicji - który pozwoli nam wygrac z bukiem. Jezeli mowie "dobre typy" to mam na mysli przede wszystkim ich "jakosc" a nie ilosc. Zdecydowanie lepiej zagrac 1 dobry zaklad na dwa dni niz grac 10 zakladów dziennie. Moim zdaniem zeby jeszcze bardziej ograniczyc potencjalne ryzyko trzebaby bylo zaczać grac tylko i wyłącznie zdarzenia dwudrogowe (under/over, handicap, head-2-head) + handicapy azjatyckie. Ja czesto gram undery/overy w koszu bądź w futbolu amerykanskim i zauwazylem jedną bardzo wazna rzecz - gdy np. typujemy over w koszu to lepiej jest obstawić mecz z mniejszym prawdopodobienstwem zajscia np. 0,70 ale ze zbyt nisko oszacowaną przez bukmachera linia np. 145 pkt. niz zagrać over gdzie szanse zajscia zdarzenia wynosza 85% ale linia ustawiona jest na poziomie 170 pkt.Odradzam granie MLB w ten sposób poniewaz tam zbyt czesto zdarzaja sie niespodzianki i nawet jezeli linia jest ustalona na poziomie 8 runów a szanse overu wynosza teoretycznie 80% to z doswiadczenia wiem, ze w praktyce overy wcale nie bedą padac czesciej od underów. Najlepiej grac single i kursy powyzej 1.60 - takie jest moje zdanie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
ad.2 Kelly wydaje mi sie swietnym systemem, kiedys bylem zafascynowany progresją, ale jest to system zbyt stresujący dla ludzkiej psychiki - mozna wygrywac cały czas ale przyjdzie czarna seria i mozemy stracic wszystko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
Skoro to buki zarabiaja w wiekszosci na graczach a nie odwrotnie, to moze jednak te procentowe wyliczenia maja jakis sens. Oddsmakerzy nie podaja przeciez kursow "na czuja",tylko szacuja, wyliczaja te procenty i sa gora w stosunku do graczy. Wsrod bukmacherskiej braci popularne sa 2 mity: - po pierwsze - kursy odzwierciedlaja prawdopodobienstwo zdarzenia wg bukmachera - po drugie - zawierajc zaklad naszym (gracza) przeciwnikiem staje sie bukmacher Bukmachera nie interesuje jakim rozstrzygnieciem zakonczy sie mecz, wygra dryzna A czy B, zawodnik X czy Y, a moze spotkanie zakonczy sie remisem. Bukmachera interesuje zysk. Dlatego kursy zaproponowane nam przez oddsmakerow odzwierciedlaja przypuszczenie jak rozlozy sie przepływ pieniedzy na dane spotkanie. Przypuscmy - dla rownego rachunku - ze zdaniem buka na mecz Orzel - Reszka wplynie podobna ilosc pieniedzy na kazdego z graczy, niech to bedzie 50k euro. Dlatego proponuje nam podobne kursy, dajmy ze 1.90 i 1.90. Jezeli oddsmakerzy dobrze odrobili zadanie do kasy wplynelo 100k euro, z czego na wyplate wygranych nalezy przeznaczyc 95k (50k * 1.9), zatem 5k zostaje jako zysk bukmachera Czyli - z tego wychodzi - wcale nie zakladamy sie z bukmacherem tylko z graczami, ktorzy maja inne zdanie niz my, co do tego, jakim rezultatem skonczy sie mecz. Idac dalej (i majac nadzieje, ze zmierzam do wlasciwej konkluzji)... Czym jest ten "overlay" i "valuebet"? Zakladam sie z kims o wynik rzutu moneta (prawdopodobienstwo - mysle ze kazdy sie zgodzi - 50:50), przy czym ja od mojego kolegi dostaje 11 euro za kazda reszke, on ode mnie 10 euro za kazdego orla (innymi slowy ja gram za 2.100, on za 1.909)... To kto bedzie mial chudszy portfel po 10 tysiacach rzutow? Konkluzja. Dlaczego wiec kelly jest najlepszy? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> Bo jako jedyny system stawkowania uwzglednia i wysokosc kursu i prawdopodobienstwo zdarzenia a - stawkowanie 1-10 itp odzwierciedla najczesciej prawdopodobienstwo zdarzenia, zapominajac o owej przewadze nad kursami - płaska stawka - stawia sie taka sama losc pieniedzy na zdarzenie o kursie 100.00 jak i 1.20. krotki artykuł http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2476793.html pozdrawiam jones
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2006
Posty: 1,711 |
Buki muszą liczyć prawdopopdobieństwo, ale tu idzie o rozkład kasy. Chodzi o to, by rozkład był możliwie równomierny. Wtedy niezależnie od tego, kto wygra mecz, buk zarabia. Im zwisa, który gracz wygra, który przegra. I tak jak zauważył jones. Ich interesuje zysk!
Widać to w kasynie. Marża kasyna jest mała i wynosi statystycznie tylko 1/37. Buki koszą większą marżę. W kasynie "kursy" są stałe, bo to czysta statystyka
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Panowie jeszcze jedna sprawa - czy grając wg formuły Kelly`ego na bieżąco zmieniacie stan swojego budżetu czy cały czas jest to stała kwota? tzn. mając na starcie 1000 PLN zakładamy, że 1 zakład był trafny i mamy 1050 PLN to kwotę następnego zakładu obliczamy dla budżetu 1000 czy 1050 PLN? I chodzi mi także o analogiczną rzecz - czy gdybyśmy przegrali to następny zakład byłby oblicany dla budżetu 1000 PLN czy może 950 PLN?
Z jednej strony grając w ten sposób można grac sobie spokojnie przez długi okres czasu bez obawy bankructwa, z drugiej strony przy nieco gorszej serii zdecydowanie trudniej jest wyjść na prostą bo potrzeba na to więcej czasu. Najlepiej by było chyba dostosowywac ten budżet tak żeby troszke zwiększać stawkę przy nietrafionym kuponie i wracac "na start" po trafionym kuponie. Co o tym myslicie i przede wszystkim jak gracie? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 12,017 |
Dobrym rozwiązaniem jest zmiana sposobu ustalania stawki za każdym razem po wzroście budżetu o np.20-25% lub przy zmniejszeniu budżetu o 10-15%.Czyli np. mając 1000 zł obliczasz według tego 1000, a jeśli budżet wzrośnie o te 20%, to wtedy już od 1200.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Ciekawi mnie to w jaki sposób osoby, które graja dany kupon za załózmy 1,3,5 czy 10 jednostek obliczają za ile dokladnie zagrać. Czy wszystcy robią to "na oko" czy może wyliczają tą stawkę wg jakiegos wzoru. W exelu przeciez bedziesz mial wszystko dokladnie wskazane, osobiscie zaokraglam, ostatnio gram w przedziale 0,5 do 2,5 jednostek na typ, zaokraglam, bo exel wskazuje czasami jakies drobniaki na koncu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Jesli bukmacher ma przewage to jak wyjasnic to, ze istnieja osoby, ktore nonstop na zakladach sa na plusie i bija kolejne rekordy salda systematycznie i tak na przyklad przez dwa lata? Intuicja? Szczescie odpada wlasnie ze wzgledu na dlugi okres powodzenia - druga sprawa - dlaczego osoby grajace 1-10 lub plaska stawka jak wygrywaja to bardzo czesto seryjnie a jak zdarzaja sie niepowodzenia to tez seryjnie - jak wyjasnic taki fenomen?
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Randall --> dzieki za linki. Ja pomyslałem sobie, ze dobra opcją byloby nieznaczne zwiekszenie mnoznika po dniu, w którym bylibysmy na minus. Granie przemyslanych value betów w zasadzie uniemozliwia wejscie w czarną serię więc to bółgby być dobry pomysł - ja osobiscie gram 1/5 Kelly`ego i zastanawiam się czy nie byloby dobrym pomysłem delikatne wlasnie zwiekszanie mnoznika po gorszym dniu - przy czym mam tu na ysli delikatną korekte mnoznika z 2/10 na np. 2,1/10 czy 2,2/10 - coś na wzór progresji systemowej.
Experto --> tak, tak - wiem ze mozna to zrobić w excelu bo sam z niego korzystam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />, ciekawiło mnie czy stawkowanie 1-10j odbywa sie wlasnie wg jakiegoś wzoru czy ot tak ludzie po prostu robią to na oko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
Lord Devastator --> dobry post. Wlasnie moim zdaniem chodzi o to zeby uzyskac przewage nad bukmacherem na samym starcie - i tutaj bukmacherka ma przewagę nad typowym hazardem gdzie prawdopodobienstwo zawsze wynosi 0,5 --> w bukmacherce mozemy uzyskać tą przewagę juz na starcie grając mecze, których prawdopodobienstwo zajscia jest wyzsze od szacunku oddsmakerów. Uwazam, ze najlepsi gracze myslą wlasnie w ten sposób i to zapewnia im dlugotrwale zyski bo jak mozna byc na minusie skoro z zalozenia powinnismy wygrywac? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />. Co do wątku odnosnie stałej stawki - mysle ze podobnie jest z Kellym - zdarzają sie serie dobre i złe - ale one zawsze róznią sie jezeli chodzi o jakość typów. Podam przyklad - na innym forum prowadze swój temat i np. od 12 do 14 pazdziernika włacznie zainwestowałem 654 PLN a dostałem z powrotem 1075 PLN --> 19 typów weszło - 3 nie - 1 raz miałem zwrot. Sredni kurs z tego okresu to 1,92 - tyko jeden kupon miał kurs ponizej 1,62. Ale zeby nie bylo tak rózowo w ciagu trzech ostatnich dni inwestując 496 PLN zwróciło mi sie tylko 397 PLN ..... 7 typów weszlo 14 nie --> na szczescie powchodziły te mecze z najwiekszym prawdopodobienstwem zajscia i tutaj własnie tkwi klucz moim zdaniem do sukcesu. Zaraz jeszcze rozwinę ten wątek <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Dopiero gdy przyjrzeć się blizej widac jak na dloni różnicę jezeli chodzi o typy. W tych dniach gdzie byłem na plus byłem zdecydowanie bardziej przekonany co do tych typów - dawałem im dużo większe szanse zajscia - poza tym grałem tam głownie koszykówkę , która generuje mi zdecydowanie największy zysk(głównie dodatnie handicapy + undery) + do tego handicapy azjatyckie na faworytów w lidze irlandzkiej, portugalskiej, francuzkiej czy angielskiej - głownie gospodarzy. W tych dniach gdzie byłem na minusie - tez koszykówka (skutecznosc 100% -->4/4) ale i handicapy azjatyckie ujemne w lidze hiszpańskiej i włoskiej (skutecznosc 0/4 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />, futbol amerykański (0/2 --> wg wagerline szanse wygranej na te zakłady wyniosły powyżej 80% <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />, tenis (1/4) czy overy w piłce noznej (0/2 --> w obydwu przypadkach zabrakło 1 bramki do overa). I teraz zblizam sie do meritum. Moim zdaniem nie powinno się grac wszystkich value betów a jedynie te najpewniejsze, które spełniają jakies tam nasze zaostrzone kryteria - no chyba, że gramy dyscypliny dość nieprzewidywalne jak np. tenis, hokej, baseball czy sporty amerykańskie - jak pokazuje Jones mozna i w tym wypadku wyjśc na plus. Moim zdaniem kazda dyscyplina, kazda liga ma swoją specyfikę i pod tym kątem nalezałoby rozpatrywać dany zaklad - trzeba rozeznac się jaka liga jest najbardziej przewidywalna a jaka najbardziej obfita w niespodzianki. Dla przykladu moim zdaniem grając handicapy azjatyckie warto grac na gospodarzy-faworytów w lidze irlandzkiej, angielskiej, portugalskiej, hiszpańska jest dosc niepewna pod tym wzgledem. W lidze wloskiej zdecydowanie lepiej jest zagrac handicap dodatni na underdoga gdy gra na własnym boisku z faworytem. Jezeli chodiz o kosza to jak naarzie czesciej wchodza handicapy dodatnie --> w lidze wloskiej w pierwszej kolejce weszło az 8 handicapów dodatnich!. W lidze francuzkiej jak narazie weszło 25 dodatnich i 20 ujemnych - w lidze hiszpańskiej w pierwszych dwóch kolejkach weszło 13 dodatnich i 5 ujemnych ale w ostatnich dwóch kolejkach te proporcje sie prawie odwróciły. Reasumując: najlepiej jest stworzyc sobie jakies ostre kryteria selekcji tak zeby nie grac kazdego valuebeta - i oczywiscie najlepiej grac single - albo ewentualnie duble.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|