|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
Dawno sie nie wypowiadałem na tematy progresji czy zarzadzania kapitałem wogóle , powiem tylko od siebie że swoim oscylatorem gram juz ok.5 lat i w tym czasie wogóle nie kombinowałem z innymi progresjami na poważnie - dlaczego przez 5 lat wałkuje ciagle ten sam system prawie niezmienny? Odpowiedz jest oczywiście prosta - po co zmieniać coś co po prostu sie sprawdza....- nie wierze że istnieje lepszy sposób stawkowania progresywnego niz opisywany kiedys przezemnie oscylator.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2006
Posty: 226
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: May 2006
Posty: 226 |
Panie jahu, daj Pan spokoj z ta progresja. Nie masz pan wstydu mlodziezy balamucic? Panie jahu - powtorze jeszcze raz duzymi literami bo do Pana pewne prawdy nie docieraja.
OSCYLATOR TO LIPA. SPRAWDZONE E M P I R Y C Z N I E ! ! !
To, ze robisz yield 19% nic nie znaczy bo ludzie na ruletce robia yield > 20% po 1000 zakladach. I co z tego? Znaczy, ze maja system? Tak mowia nieliczni ci ktorzy wygrywaja. Do czasu az nie przewala wszystkiego i nie zrozumieja, ze takowego nie ma i ze do tej pory mieli szczescie. Byl przypadek w Vegas, gdzie gosc opierd**** kasyno. Kasyno poszlo z torbami. Ten gosc zrobil znacznie wiekszy yield niz ty zrobiles. Tylko, ze zbankrutowane kasyno weszlo w uklad z innym, i kasa byla wykladana przez inne kasyno. Do momentu, gdy gosc ojebal kasyno mogl smialo powiedziec, ze mial system <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> A ze byl glupi, z matmy w szkole spieprzal, mial zajebistego farta i nie umial powiedziec STOP - przewalil wszystko. Pozostaly mu tylko wspomnienia <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Bo kasyno wyszlo na swoje <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" /> Odpowiedz mi na jedno pytanie: jak twoj oscylator zadziala jak w pewnym momencie okaze sie, ze na probie 1000 typow, przy zalozeniu, ze kazdy typ to kurs 2,00 z prawdop. wygrania 0,5 bedziesz mial o 80 zakladow nietrafionych wiecej niz trafionych? Ciekawy jestem czy wtedy twoj yield bedzie = 19% <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
Oscylator jest dobry, jak masz kapital 50000pln i tworzysz ciag od 5gr. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
Ale ile wtedy zarobisz? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
Zrozum to, ze nie ma progresji w oparciu o sama matematyke przy p*k=1 dajacej dobry % w stosunku do do calej puli jaka powiekszamy i ktora bylaby bezpieczna.
Koniec i kropka. Drugi Owning Mahony <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Mam nadzieje, ze w zadnym banku nie pracujesz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
aha , nie chce mi sie pisać szczegółów bo juz śpiacy jestem , zycze Ci duzo wygranych , w końcu nie każdy musi bawić sie progresją..., Dla scisłości powiem tylko że gram ako powyzej 5.0 a zagranych kuponow na obecna chwile bedzie ok 6.000 przez te 5 lat.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
aha -a jeśli progresja uwzględnia długość ludzkiego życia to też nie ma dobrej progresji ?
uważam podobnie jak jahu
jeśli już progresja to tylko oscylator jahu.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2006
Posty: 226
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: May 2006
Posty: 226 |
Ale rzecz w tym, ze moze byc tak, ze zycie bedzie dluzsze niz sukces progresji <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> A dla niektorych zycie trwa tyle samo co progresja bo z mostu skacza <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> jahu - zrozum - co mnie obchodzi ile ty kuponow pusciles? Nadal nie rozumiesz, ze mozesz byc na gorce i miec po prostu szczescie? Ty mozesz miec szczescie a inny moze tego szczescia nie miec. Mowa o p*k=dokladnie 1. Po prostu moze byc tak, ze grasz p*k > 1 dlatego ci idzie. Na innym forum dokladnie napisales tak: Ja sobie robilem teraz podliczenie wynikow mojego oscylatora progresywnego od czasu kiedy grywam u naziemnych valurki + bzdury ktore ledwie dotykaja pk 100 , i po 883 kuponach yeld +19% od obrotu , nigdy w życiu wynik nie do osiagniecia płaską stawka,Kellym , czy zwykłym ruchomym budżetem bo aż takich valurów to napewno nie grałem , ktoś pogrywa ciekawą progresją jeszcze? Masz yield 19% i z twojej wypowiedzi wynika, ze nie jest to do osiagniecia stawka plaska. No pewnie, ze nie jest. Kto stawka plaska ogra kasyno na ruletce? Na 100 osob jeden gosc na dosc dlugi dystans moze ograc i to ostra progresja a reszta przegra. Ktos 1 wygra w lotto ale co z tego? Znaczy, ze inni tez wygraja? Masz tutaj maly wycinek - moze ci to da do myslenia. Wyobraz sobie ze to sa kolejne osoby, ktore stracily 2 lata zeby puscic 1000 kuponow. 22 506 494 16 497 503 33 511 489 45 479 521 60 489 511 31 489 511 69 527 473 65 530 470 49 480 520 33 499 501 36 499 501 83 465 535 48 524 476 Proba nie wyssana z palca, proba autentyczna, oparta o odopowiedni algorytm. 1000 typow po 2,00 z prawdopodobienstwem wygranej 50% Pierwsza kolumna - roznica maksymalna miedzy iloscia wygranych kuponow a przegranych kuponow podczas 1000 losowan jaka sie zdarzyla, druga ilosc przegranych kuponow, trzecia kolumna ilosc wygranych. Przedostatni gosciu co ma: 83 465 535, ma 83 zaklady z kursem 2,00 do tylu przy prawdopodobienstwie 0,5, w pewnym miejscu pomiedzy 1-szym a 1000-nym zakladem. Tutaj podejrzewam, ze twoj oscylator nie pomoglby mu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Nie ma sensu bawic sie w jakies oscylatory bo zamiast tracic czas i miec zludne poczucie, ze to dziala - najlepiej wziasc przywalic za kurs 2,00 50000 pln u bukow i na to samo wyjdzie i dodatkowo czas bedzie zaoszczedzony. Ja dawno temu pisalem sobie na kompie programy, gdzie puszczonych bylo nie 883 zaklady ale 1000000 zakladow (tyle sensownych z p*k=1 to bys chyba przez zycie cale nie postawil <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />). Z roznymi wariantami. Tez zapuscilem twoja progresje-oscylator <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" /> Oczywiscie, byly losowania, ze po 10000 progresja na oscylatorze konczyla sie na plusie - 1 raz na iles tam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/cool.gif" alt="" /> - w innych przypadkach ciag szedl w miliony zlotych <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Powiem ci jedno - analiza wynikow tych testow jest zatrwazajaca. PROGRESJA NIE DZIALA z p*k=1 na dluzsza mete. Z p*k> troche od 1 dziala (bo musi), ale powiem ci, ze zdarzaja sie takie ciagi, ze hoho <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> -ze na progresji wylatujesz a na stawce plaskiej jedziesz. Masz kompa, wejdz na jakas strone o programowaniu, sciagnij jakis kurs z pascala (duzo nie musisz umiec, zmienne itp.) - nawet na forum moge ci gotowca podeslac, zebys wiedzial o co biega i zeby czasu nie tracic - pusc to na delphi a sie przerazic co robisz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> I to z AKO 5,00 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> Bo ty moze po prostu grasz typy z p*k = np. 1,15% i wciskasz ludziom, ze to 1,00 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> i ci progresja dziala. Po prostu - trzeba skupic sie na analizie meczow, kursach, roznicach u bukow w ofercie i grac plasko i juz. Podstawa to wartosciowe kupony. Bo stawka plaska niczego nie faworyzuje, ani wygranych kuponow, ani przegranych. Progresja owszem, moze dac ci niezlego kopa do przodu, ale jest takie same prawdopodobienstwo, ze dostaniesz takiego samego kopa do tylu. Szanse 50/50. A w bukmacherce chodzi o to, zeby chyba nie zdawac sie na los, ze z tych 2 mozliwosci tak samo prawdopodobnych, akurat ta jedna nam sprzyjajaca (ze progresja agresywnie wywinduje kapital) nam sie trafi. To zwykly hazard i tyle majacy malo wspolnego ze bukmacherka. PS. Z powyzszego przykladu wynika, ze wcale gra za 2% nie jest bezpieczna bez rekalkulacji kapitalu, np. 10000 pln -> 2% -> 200 pln na zaklad. 200pln * 83 - co mial ten nasz gosciu 83 465 535 Czyli bankrut nawet nastapil wczesniej, po 50 nietrafionym zakladzie. 1%, 1,5% na zaklad dla poczatkujacych co nie sa pewni ze graja co najmniej p*k=1 - to jest wlasciwa droga dla grania hadicapow lub kursow 2,00.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776 |
jahu - zrozum - co mnie obchodzi ile ty kuponow pusciles? Czy nie jest tak że im wiecej kuponow tym wynik bardziej wiarygodny , myśle iż ok 6000 to juz probka dość reprezentatywna.... Nadal nie rozumiesz, ze mozesz byc na gorce i miec po prostu szczescie? Ty mozesz miec szczescie a inny moze tego szczescia nie miec./quote] Szczęście sobie trzeba umieć zorganizować. WIELKI SZU <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
[quote] Nie ma sensu bawic sie w jakies oscylatory bo zamiast tracic czas i miec zludne poczucie, ze to dziala - najlepiej wziasc przywalic za kurs 2,00 50000 pln u bukow i na to samo wyjdzie i dodatkowo czas bedzie zaoszczedzony. Tak idz do betako i puść sobie cos za 50000zł,tam panie dzonia jak grasz 2 zaklady kazdy po 60zł i masz mecz ktory powtarza sie na obu kuponach. PROGRESJA NIE DZIALA z p*k=1 na dluzsza mete. W realnej grze grywam prawdopodobnie pk>1 ale napewno nie aż tak dobre by wyszło +19% czy na wiekszej probce ponad +20% od obrotu. Po prostu - trzeba skupic sie na analizie meczow, kursach, roznicach u bukow w ofercie i grac plasko i juz. Podstawa to wartosciowe kupony. To wszystko prawda tyle że jest pytanie czy można podkręcic sobie yeld poprzez takie stawkowanie aby wygrane sumarycznie przypadały na kupony za większe stawki a przegrane za mniejsze - to jest mój cel i dlatego gram oscylatorem u naziemnych.Z tego co piszesz wnioskuje iż dopuszczasz jakieś niesamowite zadłużenie jak w klasycznej progresji, tymczasem nigdy nie dopuszczam do przekraczania 200zł na kupon[wzgledy praktycznej gry u naziemnych] , jak dojde do tej stawki to rozrywam ciag na mniejsze i "czekam" na hosse[ o szzcegółach pisalem juz tu]. Powtarzaam całe stawkowanie sprowadza sie do tego aby okres gdy ci idzie i trafiasz był grany za wieksze stawki niż wtedy kiedy pudłujesz. Mam ustalony budżet i jesli sumaryczne otwarte ciagi przekrocza mi ustalony budzet na jaki moge sie zadłużyć to koncze gre.Jak siegam pamiecią najdalsze zadłużenie to ok 65% całego budżetu ale przyszła hossa jak to po bessie bywa i zadłuzenie otwartych ciagów zjechało w okolicach 20% całkowitego budżetu.Obecnie mam otwartych ciagów na ok 30% budżetu i to jest raczej standart.Gdybym zbankrutował i miał otwartych ciagów ka kwote wieksza niż ustalone dopuszczalne zadłużenie to i tak blisko 4 takie budżety jestem na + oscylatorkiem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> - płaską stawką yeldu w okolicach 20% bym nie wykrecił bo gralem to samo przez pare lat w miare płaską stawka roznorakie kupony , sklejki itp i sumarycznie wszłoby yeld ok. +8%-12%, wiec faktycznie pk >100 ale okolice +20% nie do osiagnięcia , pozatym oscylator pozwala mi wrzucać do sklejek mase bzdur ktor ocieraja sie o pk=100 czyli pozwala na gr hurtową , takich bzdur nigdy bym nie zagrał płaska stawką.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2003
Posty: 399
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2003
Posty: 399 |
WITAM
Czy ktoś mógłby mi podac gdzie można dokładnie poczytać o tym systemie Kellyego?
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2003
Posty: 14,507 |
p - określone przez Ciebie prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia
k - kurs oferowany przez bukmachera na to zdarzenie
Jeśli p * k > 1 to możemy ustalić stawkę za pomocą następującego wzoru:
stawka(%) = p - (1 - p) / k - 1)
Jeśli dajmy na to ustaliłeś, że prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia na 55%, a kurs oferowany przez bukmachera wynosi 2,10 to stawka (będąca procentem twojego kapitału) jaką zgodnie z "Formułą Kelly'ego" należałoby postawić na ten zakład wynosi:
stawka(%) = 0,55 - (1 - 0,55) / (2,10 - 1) = 0,14 = 14%
A więc powinniśmy postawić 14% naszego kapitału na to zdarzenie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2003
Posty: 399
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2003
Posty: 399 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 55
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Oct 2006
Posty: 55 |
Jahu, na forum nic mi nie wyszukuje o twoim oscylatorze jak wyszukuje. Pewnie posty juz wyczyszczone. Masz jakiegoś linka, żeby o nim poczytać?? Bo sam gram progresja i jestem zainteresowany. Pozdraiwam
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 55
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Oct 2006
Posty: 55 |
Już sobie znalazłem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Oscylator jahu ma jedna zalete ktora wykorzystuje, mianowicie, gdy mam swietna serie to jest ona po prostu wykorzystana. Oczywiscie ta strategia ma wielu wrogow, ale ja sie do nich nie zaliczam, poniewaz zrobilem juz kiedys symulacje i wyniki byly zadowalajace.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2003
Posty: 158
member
|
|
member
Dołączył: Dec 2003
Posty: 158 |
Wsrod bukmacherskiej braci popularne sa 2 mity: - po pierwsze - kursy odzwierciedlaja prawdopodobienstwo zdarzenia wg bukmachera - po drugie - zawierajc zaklad naszym (gracza) przeciwnikiem staje sie bukmacher
Bukmachera nie interesuje jakim rozstrzygnieciem zakonczy sie mecz, wygra dryzna A czy B, zawodnik X czy Y, a moze spotkanie zakonczy sie remisem. Bukmachera interesuje zysk. Dlatego kursy zaproponowane nam przez oddsmakerow odzwierciedlaja przypuszczenie jak rozlozy sie przepływ pieniedzy na dane spotkanie.
Przypuscmy - dla rownego rachunku - ze zdaniem buka na mecz Orzel - Reszka wplynie podobna ilosc pieniedzy na kazdego z graczy, niech to bedzie 50k euro. Dlatego proponuje nam podobne kursy, dajmy ze 1.90 i 1.90. Jezeli oddsmakerzy dobrze odrobili zadanie do kasy wplynelo 100k euro, z czego na wyplate wygranych nalezy przeznaczyc 95k (50k * 1.9), zatem 5k zostaje jako zysk bukmachera
Czyli - z tego wychodzi - wcale nie zakladamy sie z bukmacherem tylko z graczami, ktorzy maja inne zdanie niz my, co do tego, jakim rezultatem skonczy sie mecz. Myślę że się mylisz. Bukmacherka to nie kasyno, gdzie wszystko da się wyliczyć matematycznie, dołożyć własną marzę i OK. Korzystając z Twojego przykładu orzel/reszka (choć wcale nie bardzo pasuje do sportu )- a co będzie jeśli buk ustali kursy 1,9 i 1,9 tylko w oparciu o statystykę i matematykę a trafi na masę graczy- ignorantów, np. ulubionym symbolem jest "orzeł" lub wiedzą że moneta jest falszywa (ma dwa orly - w sporcie: kupiony mecz). Wtedy 100 obstawiających ten zakład 80 postawi na orła po kursie 1,9 a tylko 20 na reszkę. I co zrobi gdy padnie orzeł? Pokryje ich wygraną z marży czy każe im się wypchać? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" /> Nie! Wypłaca z WŁASNYCH REZERW FINANSOWYCH. Więc czasami grasz z bukiem! Moim zdaniem by osiągnąć ZYSK oddsmakerzy muszą bardzo dobrze znać się na danej dyscyplinie sportu jak i na rynku i przepływie gotówki. Sama znajomość rynku (przewidywanie przepływu kasy) szybko doprowadziła by ich do ruiny. Jeśli ktoś zadał sobie trud i obserwuje kursy u różnych buków w danej dyscyplinie, to wie że w PRZEWIDYWANIACH jedni są inni gorsi, a jeszcze inni kopiują jedynie kursy zod tych "lepszych" i nie muszę się nad tym rozwodzić. To oddsmakerzy maja najlepsze "nasłuchy" co w trawie piszczy: który zawodnik ćpa, któremu bramkarzowi dziewczyna powiedziała właśnie że jest w ciąży, gdzie leje deszcz a gdzie będzie silny boczny wiatr, kto ma świeżą kontuzje itp. Słowem - sama matma i znajomość zachowań rynku to nie wszystko i bardzo dobrych oddsmakerów BARDZO interesuje sport i wynik meczu, na który planują przepływ kapitału.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Fajnie, ze dyskusja się tak rozwinęła. Kiedyś grałem progresją, głownie na % składany na rózne kursy 3, 2 czy 1,5 i zawsze na początku było swietnie ale zdarzała się jedna czarna seria, która przekreślała wszystko. Jezeli mialbym teraz grać progresją to tylko grając valuebety formułą Kelly`ego - po prostu po negatywnej serii troszeczke zwiekszalbym mnożnik żeby nastepne wygrane zaklady zostały zawarte za wyzszą stawkę. Pytanie jest jednak czy mozna wpasc w czarną serie grając value bety? Mozna gdy obstawia sie sporty najbardziej nieprzewidywalne - mozemy oszacowac oczywiscie szanse zajscia danego zdarzenia na 80% ale takie zdarzenie moze sobie spokojnie nie wejść jak np. dzisiaj mega pewniak Kotwica po kursie 1.80 --> przegrała na wyjezdzie ponad 20-ma punktami <lol>. Do czego zmierzam? Chodzi mi o to zeby grac rozgrywki najbardziej przewidywalne np. liga mistrzów to raz i dwa - nie szukac argumentów za czymś tylko szukać argumentów przeciw czemuś - wtedy duzo łatwiej i efektywniej dobiera się mecze. Jeszcze jedna sprawa - przegladam sobie od jakiegoś czasu tematy w Elite Private Picks i zauwazylem ze np. Rafik gra czesto po dwa zdarzenia na kupon i wychodzi mu AKO nieco powyzej 2 - tez mysle ze jest to bardzo dobry pomysł - tylko trzeba znaleźć dwa zdarzenia z szansami zajscia 70% lub wiecej - ewentualnie grac to jako single ale watpie czy w długim okresie czasu byloby to zyskowne - lepiej zrobić sklejke <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Jul 2005
Posty: 121 |
p - określone przez Ciebie prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia
k - kurs oferowany przez bukmachera na to zdarzenie
Jeśli p * k > 1 to możemy ustalić stawkę za pomocą następującego wzoru:
stawka(%) = p - (1 - p) / k - 1)
Jeśli dajmy na to ustaliłeś, że prawdopodobieństwo zaistnienia jakiegoś zdarzenia na 55%, a kurs oferowany przez bukmachera wynosi 2,10 to stawka (będąca procentem twojego kapitału) jaką zgodnie z "Formułą Kelly'ego" należałoby postawić na ten zakład wynosi:
stawka(%) = 0,55 - (1 - 0,55) / (2,10 - 1) = 0,14 = 14%
A więc powinniśmy postawić 14% naszego kapitału na to zdarzenie. => Witam ! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/whistleblower.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/soccer.gif" alt="" /> Czas na małe zmiany Panie Logan ! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/whistleblower.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/soccer.gif" alt="" /> =>=>=> [color:"blue"] Metoda Kelly"ego [/color] Bazując na Matematycznej teorii informacji i jej zastosowania w telekomunikacji podał on wzór definiujący optymalną wartość procenta aktualnie posiadanej kwoty przeznaczonej na kolejne gry. Pomijając dowód matematyczny, który można odnależć w [4], wartości zakładów gracza A powinna być równa odpowiedniemu stałemu procentowi aktualnie posiadanej kwoty pieniężnej. Procent ten określa formuła: ---> (k+1)xp-1f"= ---------------------> koznaczenia: p-jest to prawdopodobieństwo sukcesu ->(gra musi być korzystna -czyli p>0.5) i w rozważnej grze wynosi 0.52. k - jest to wypłata netto w grze w przypadku sukcesu. W naszej grze wynosi ona 1 ( na każdą postawioną złotówkę jest zlotowka wyplaty). W rozważnym przypadku ulamek ten wynosi 0,04. W=exp (N x G(f")),gdzie: G(f) = p x 1n(1+kf)+(1-p) x 1n(1-f)określa szybkość wzrostu naszej fortuny w grze [2,4]. Strategia gracza A, z uwzględnieniem naszej formuły, wyglądałaby w ten sposub. Na każdą kolejną grę stawia 4% swojego aktualnego kapitału. Tak więc w pierwszej grze stawia 4 zl. Jeżeli wygra, dysponuje kwotą 104 zł. W drugiej grze stawia 4%* 104 zł = 4.16 zł. Jeżeli przegra, to jego kapital wynosi 99,84 zł i w trzeciej grze stawia 4%* 99,84 zł= 3.99 zł itd. Policzmy ile statystycznie wynosić będzie jego kapitał po rozegraniu 1000 gier. Mamy: G(f*)= 0.52 x 1n(1+0.04) + 0.48 x 1n(1-0.04)= 0.0008oraz W = exp(1000x(0.0008)) =2.226 Jego kapitał po rozegraniu tysięcznej partii średnio wyniusłby 100 zł* 2.226=222,6 zł. Na czysto zyskałby 122,6 zl - to jest 122,6% kwoty początkowej. ==> [color:"red"] Zachowaj dla potomnych [/color] ->[color:"blue"] strateg1 [/color] <img src="/ubbthreads/images/graemlins/whistleblower.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/soccer.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/dollarsign.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/cool.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2006
Posty: 502 |
Strateg1 --> niezły post zafundowałeś nam wszystkim <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />. Tylko w tym przykładzie jeżeli dobrze zrozumiałem kwota za jaką gramy to 4% aktualnego budżetu, który przez cały czas się zmienia. Ja zastanawiałem się nad odwrotną zagrywką - czyli tak jak to ma miejsce w Dalembercie i Fibonaccim - zwiększać stawkę w przypadku nietrafionego kuponu - tylko delikatnie - stworzyć coś na wzór progresji systemowej np. gramy 5 meczy każdy za 50 PLN - dzień był raczej zły więc otrzymujemy z powrotem 150 PLN i teraz te 100 PLN dodajemy do następnej serii meczów - stawkujemy normalnie Kellym przy czym robimy to dla budżetu 1100 PLN (1000 PLN nasz budżet + 100 strata z poprzedniego dnia). Zakładam, że dysponujemy właśnie budżetem 1000 PLN. W zasadzie grając w ten sposób trudno jest wpaśc w czarną serię gdyż juz na starcie mamy przewagę - tylko pojawia się pytanie co grać? - z moich statystyk odnośnie kosza zdecydowanie najbardziej opłacalne jest granie underów. Też zastanawiam się czy nie lepszą opcją byłoby granie płaską stawką - powód jest banalny --> paradoksalnie spośród meczów, które mi nie weszły najwięcej było tych z największym prawdopodobieństwem zajścia - to jest coś takiego jak granie masowych pewniaków - one najczęściej nie wchodzą. Reasumując - trzeba by było zrobić jakąś symulację i sprawdzić, która opcja jest najlepsza przy ustalaniu wysokości stawki - jak dla mnie chyba jednak delikatna progresja systemowa przy czym najważniejsze są typy rzecz jasna więc lepiej typowac rzadziej i zwiększyć mnożnik (Kelly) lub % kapitalu za jaki gramy (płaska stawka) niż grać codziennie po kilka typów/każdego value beta. Jeżeli ktoś ma jakąs historię swoich zakładów z danego miesiąca to może wrzucić - zrobimy teścik - zresztą zrobie to pewnie też dla swoich zakładów <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2006
Posty: 226
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: May 2006
Posty: 226 |
Na temat stawkowania w sumie to juz wszystko wiadomo. Trzeba sie trzymac glownych zalozen a niuanse nie maja znaczenia wiekszego. Moze byc kelly, moze byc oscylator, moze byc plaska stawka - wszystko ma plusy jak i minusy - jak w zyciu - zalezy jak sie trafi, jakim kapitalem obracamy, jak bardzo sie nastawiamy na ryzyko itp.
Ciekawi mnie natomiast czy ktos kto gra typy glownie z pilki noznej kombinuje cos ze stawkami jesli chodzi o okres zimowy? Zmieniacie cos ze stawkami w zimie, koniec kwietnia, maja kiedy sa jakies ustawki i walki?
Mysle, ze okres pozno wiosenny jest gowniany do obstawiania, mysle ze warto wrzucic na luz w kwietniu gdy ligi sie koncza powoli, buki na druzyny ktore "musza" obnizaja kursy drastycznie. Chociaz wtedy mozna progresywnie grac przeciwko "wierze" bo zonkiow tez jak pamietam za 7.00 duzo (turecka zwlaszcza). Najlepszy miesiac na pilke to chyba sierpien, wrzesien, pazdziernik, listopad, polowa grudnia jesli chodzi o kursy 1,60 - 2,20. I potem jakos luty i marzec i na tym koniec. Reszta miesiecy chyba niezbyt nadaje sie do grania kursow z powyzszego przedzialu. Przemeczenia, kontuzje poza tym itp.
Nie wiem czy to jest jakas zaleznosc ale tak na oko jak patrze na ludzi jak typuja to najmniej niespodzianek sie chyba zdarza w tych 4 pierwszych miesiacach.
Co o tym sadzicie? Warto jechcac od wrzesnia do czerwca z typowaniem bez zmieniania niczego? Robi ktos jakies statystyki?
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Pytanie do jahu: Czy mozesz okreslic kapital z jakim startowales i ile juz zarobiles? Nie musi byc podany oczywiscie w zlotowkach czy funtach - wystarczy mi ile jednostek - i podanie ile jednostek zysku - w % stosunku do kapitalu poczatkowego. Dziekuje i pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Przecież napisał jaki ma yield. Zysk zależy tylko od tego ile zakładów będziesz grał, a nie ile czasu, więc nie rozumiem po co ci taka statystyka.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 7,490 |
Ponawiam pytanie - majac yield na poziomie 10% i w kieszeni 1 milion dolarow latwo zrobic tysiac dolarow zysku - nawet malymi kroczkami - nie interesuje mnie yield - interesuje mnie o ile procentowo przyrosl kapital jahu grajac progresja - jesli jest to ponad 100% to albo to jest szczescie albo progresja sie sprawdza - przy czym im wiekszy przyrost procentowy tym bardziej to pierwsze - a zatem - o ile procentowo przyrosl kapital poczatkowy jahu?
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|