[b]Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty: * Dostałem piątkę i w mordę! * Za co dostałe piątkę? * Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42! * A za co w mordę?! * Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7! Tata: • Przecież to jest jeden ch...! * Też tak powiedziałem!
Polecam tekst: po CHWILOWEJ nieobecnosci w Spirali, wracam i widze bujala, z conajmniej podejzanym usmiechem, usilujacego za wszelka cene, acz nieudolnie, odpalic papierosa i jednoczesnie ustrzymac wzorowy pion, wywiazuje sie ten oto dialog fredi: bjl kurwa ile wypiles [piw]?!?! bujal: nie wiem.. z szejść[piw]? fredi: kurwa mac, 10 minut mnie nie bylo tylko! bujal: [ rozpaczliwym krzykiem ] CZEKAŁEMMMM!!!
Zamiast we wtorek wraca w poniedziałek z delegacji mąż. Wchodzi do sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie. - Czekaj ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy. Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta: - A ty kto jesteś? Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada: - Jestem totalnie poj*banym kretynem. - Dlaczego? - mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż. - Bo wczoraj na stadionie X-lecia zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za czapkę niewidkę.
Bóg do Adama: - Adam daj żebro. - Nie dam-powiedział Adam. - Adam no daj żebro. - Nie , nie dam. - No Adam prosze daj żebro. - Nie , Nie dam mam złe przeczucie.
Rozmawiają dwie piętnastolatki na ulicy. - Wiesz, w kinie na rogu grają świetny film. Może wybrałybyśmy się? - Wiem, ale on jest od 18 lat. Nie wpuszczą nas. - Masz rację. Wiesz, właściwie to i tak mi nie pasuje, bo nie mam z kim dziecka zostawić.
Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników. - Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek? - Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy. - Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu. - Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta. - No, tak sobie. Pracujemy pomalutku... - Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym... - Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar! - A płacą chociaż dobrze? - Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem... - Taa i te ceny złodziejskie... ... ... ... - Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...
Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle podchodzi do niej jakiś facet i pyta: - Czy to są pani dzieci? - Tak - odpowiada kobieta. - Aha, bliźniaki pewnie... - Nie, dziewczynka ma 12 lat, chłopiec 7. Dlaczego myśli pan, że to są bliźniaki? - Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy.
Synek wszedł do sypialni rodziców w momencie gdy ojciec zakładał prezerwatywę. Próbując ukryć swą erekcję ojciec położył się na łóżku i zagląda pod nie. - Co ty robisz tato? - Emmm... szukam kota, widziałem że wchodził pod łóżko. - I co, chcesz go wyruchać?
Na stopa zabrala sie dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta sie : - Nie boisz sie tak jezdzic autostopem? No wiesz, jestes ladna, atrakcyjna. Móglbym wykorzystac sytuacje, skręcić do lasu i ... . - Wie pan, wychodze z takiego zalozenia - lepiej miec 15 cm w dupie niz 25 km w nogach.
Centrum Moskwy. Malowanie jakiegoś wieżowca. Na specjalnej windzie Wańka i Mańka. Wańce zachciało się lać. - Mańka na dół jedziemy - lać mi się chce! - No co ty, półgodziny minie zanim dojedziemy. Lej stąd - będzie szybciej - Tam w dole ludzie łażą, jakoś tak nie tego.. - To słuchaj, wychyl się jak możesz najbardziej a ja cię potrzymam - wtedy trafisz do basenu i po robocie. -Dobra Jak tylko Wańka zaczął lać Mańkę wzięło na kichanie i wypuścił Wańke, który niczym gaz spadł na sam dół Po trzech latach w jednej z kafejek w Paryżu siedzą sobie trzy kobitki i gadają.. - Najbardziej napaleni goście są we Włoszech - jeden taki trzy dnie za mną biegał, kwiaty nosił, od knajpy zapraszał.. - Nie, najbardziej napaleni są w Meksyku - taki jeden Meksykaniec łaził za mną cały tydzień, dobierał się do mnie, obłapywał. Napalony tak, że mało mu się nie wylało uszami.. - E co wy tam wiecie - mówi trzecia. Najbardziej napaleni są mimo wszystko Rosjanie. Idę sobie kiedyś przez centrum Moskwy i słyszę na głową jakiś szum. Patrzę, a tam gościu na mnie leci, rozporek rozpięty, oczy wybałuszone, trzyma się za członka i krzyczy: KUUUU*WAAA !
Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali się pod naporem wojsk amerykańskich? - Posłuchali doradców rosyjskich, którzy opierając się na własnych doświadczeniach zalecili wciągnąć napastnika w głąb własnego terytorium i... poczekać na nadejście mrozów.
Najkrótszy argument za seksem przedmałżeńskim: Miriam
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co! <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego. -Poplose tego pięknego klólicka z wystawy. -Tego czarnego? A może wolisz białego, albo brązowego? -Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...
Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! - Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana...