Igor w swoim żywiole <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
Nikomu z tego forum Saddam nie zrobił krzywdy (bo wąpię żeby ktoś miał rodzine w Iraku), a wszyscy tak pałają zemstą i cieszą się że zostanie powieszony. Niektórzy nawet chcą oglądać egzekucje. A dlaczego? Dlatego że są tacy sami jak on. Różnią się tylko tym że nie mają takiej władzy jaką miał Saddam. Gdyby mieli to też mordowaliby innych z zimną krwią i patrzyli na to z przyjemnością.
To czy Saddam zostanie powieszony czy jest mi obojętne. Mi krzywdy nie zrobił, nic dobrego również. Dostrzegam też krzywdy cywilów irackich, którzy cierpią z powodu tej wojny. O ile Saddam jest mi obojętny to tych cywilów mi żal. Tych których Saddam mordował również mi żal. Ale jego śmierć nie cofnie tych ran, które zadał. A Amerykanie nadal zadają rany cywilom irackim.
Wszyscy wiemy, że głównym celem tej wojny nie było odsunięcie Saddama od władzy. Chodziło o zwiększenie wpływów amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Pamiętam pierwsze wybory w Iraku. Irakijczycy wybrali nie tego kogo trzeba, tzn. nie proamerykańskiego kandydata dlatego trzeba było rozpisać nowe wybory. Codziennie dochodzi tam to wielu zamachów. Giną niewinni ludzie. Myślę że za rządów Saddama tak dużo ich nie ginęło. Myślę że nie było takiego chaosu jak jest teraz. Były proste zasady - albo popierasz Saddama, albo Cię nie ma. A teraz nie wiadomo kogo popierać. Popierasz Amerykanów to Cię fundamentaliści zabiją. Popierasz fundamentalistów to Cię Amerykanie zabiją. Do tego jeszcze jest wojna między Sunnitami i Szyitami. Ogólnie jest jeden wielki chaos i na tym najbardziej cierpią niewinni cywile.
Kurdowie powinni mieć własne państwo, ale jakoś nie słychać o tym że ma powstać Kurdystan. Na razie tylko giną ludzie i niczego dobrego z tej wojny nie ma.
Może jestem pesymistą, ale wątpię w to że uda tam się zaprowadzić porządek. Tam są dwie możliwości - albo należy podzielić Irak na kilka części tak żeby w jednej mieszkali tylko Kurdowie, w jednej tylko szyici i w jednej tylko sunnici, albo rządy nad krajem powinien objąć ktoś kto stłumi te wszystkie wojny domowe, ktoś taki jak Saddam Hussain. W przeciwny razie nigdy tam nie będzie pokoju. Ja w to nie wierzę.
Wojen nie popieram. O ile w przypadku Afganistanu nie byłem tak bardzo przeciwny wojnie to w przypadku Iraku jestem przeciwny podobnie jak Jan Paweł II, który potępił wojne w Iraku.