A) Marketing kobiecy: 1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni. 2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama. 3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing. 4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz "pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa Customer Relationship Management. 5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations. 6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala pierś. To jest Merchendising. 7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku" - To jest uznana marka - branding. B) Marketing męski: Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
'ja wiem jak zrobić zeby nie było papierosów' "i będą karać kierowców za papierosy, za wszystko" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
> Facet w sexshopie > - Prosze mi pokazać ta dmuchana lale > - Prosze bardzo > - Kiedy ja wyprodukowano? > - W styczniu 2005 > - E, to Koziorożec. Będzie niezgodność charakterów... > > > Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary > zboczeniec i się drze: > - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie > całował! > Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: > - Chyba, ku...wa, w koszyk... > > > Żona z mężem jedzą obiad, nagle żonie przechylił się talerz i cała oblała > się zupą. mówi do męża: > - zobacz, wyglądam jak świnia! > na to mąż: > - no, i jeszcze się oblałaś... > > > Żona do męża: > - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, > patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! > Przymierzam - mój rozmiar! > Mąż: > - Taaa... Poszczęściło Ci się. > Po paru dniach żona znowu mówi: > - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, > futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar! > Mąż kręci głową z podziwem: > - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, > ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod > poduszkę, znalazłem bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!! > > > > W domu wybuchł pożar. Żona z mężem wybiegli na ulicę czekając na straż > pożarną. > - Nie ma tego złego... - Mówi zona. - Po raz pierwszy od dziesięciu lat > wreszcie wyszliśmy gdzieś razem... > > > > Syn pyta ojca: > - Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej > żony do momentu, aż się z nią ożeni? > - To się dzieje w każdym kraju, synu... > > > Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo > przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki > jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę. > Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca: > "BUM BUM BUM ..." > Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej. > Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze: > "BUM BUM BUM ...." > Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia. > Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w > ściane i powtarzającego ciągle : > - Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ...... > Ojciec zdejmuje mu sluchawki, zakłada je na uszy a tam: > Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... > Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... > Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec.Strażnik woła go do siebie. - E, mały chodź no tu. Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta: - Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower? - Tak.- Odpowiada chłopczyk. - To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego roweru. I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych. - A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko. - Tak. - Odpowiada rozbawiony Strażnik Miejski. - To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby chuja montował konikowi między nogami, a nie na grzbiecie
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce: "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...
Co by się stało gdyby meżczyźni naprawdę rządzili tym światem ?
* święto kobiet 8 marca zostałby przeniesione na 29 lutego (raz na cztery lata idzie to wytrzymac'), • krawata można nie wiazać, rozporka nie zapinać, • operacja powiekszenia piersi byłaby refundowana przez kasy chorych, • wszystkie kobiety miałyby to samo imię; - dla uproszczenia, • wszystkie kobiety miałyby alergie na złoto, futra i drogie kamienie, • w pracy chłopak który najlepiej gra w Quake automatycznie byłbywybieranyna kierownika, • każdy telefon przerywałby połączenie po 30 sekundach rozmowy, • uważne wpatrywanie się; w kobiecy biust na pierwszej randce byłoby odbierane jako miłosne wyznanie • za jazde; lewym pasem 60 km/h rozstrzeliwano by na miejscu, • przewracanie kopniakiem stolika z szachami warcabami lub gra monopol automatycznie oznaczałoby zwyciestwo • na początku każdego wydania wiadomości prowadzący opowiadałby najnowsze sprośne kawały • wynaleziono by skarpetki które by istniały tylko w parach. Pozostawione w różnych miejscach podpęzałyby energicznie do siebie, • bikini byłoby najlepszym ubraniem bizneswomen. I nie biznes tez., • kobiety miałyby okres raz do roku. Podczas otwarcia sezonu na ryby.