My chyba na prawdę jesteśmy narodem wybranym. Na razie w temacie piłki nożnej. Co by się nie działo, nasi są w stanie zjawiskowo spierdolić każdą sytuację, każdy mecz. Obawiam się, że to tylko początek kompromitacji w tym turnieju. Jak wygramy z Tahiti (wcale 100% nie daję!) to skompromitują się w kolejnym meczu fazy pucharowej, jak nie, to już choćby to będzie kompromitacją. Dobrze, że do domu niedaleko. Kurwa, jacy my słabi piłkarsko jesteśmy. W pale się nie mieści...
Siatkarzom kibicuję. A z nożnej pomału się wycofuję, ile można brać na siebie rozczarowań? Dodajmy, że jestem Warszawiakiem i dorzucamy do pieca dodatkowe 300%
[bySiatkarzom kibicuję.[/b] A z nożnej pomału się wycofuję, ile można brać na siebie rozczarowań? Dodajmy, że jestem Warszawiakiem i dorzucamy do pieca dodatkowe 300%
83 minuta. Schodzi nasz grajek. Przybija "piąteczki" ludziom na ławce. No! Kurwa, dobra robota! Piąteczka chłopie! Jechałeś tam z nimi aż się kurzyło! Zabiegałeś ich i zmiana? Strzeliłeś 3 bramki i chcesz dać szansę innym? No, piąteczka!
My chyba na prawdę jesteśmy narodem wybranym. Na razie w temacie piłki nożnej. Co by się nie działo, nasi są w stanie zjawiskowo spierdolić każdą sytuację, każdy mecz. Obawiam się, że to tylko początek kompromitacji w tym turnieju. Jak wygramy z Tahiti (wcale 100% nie daję!) to skompromitują się w kolejnym meczu fazy pucharowej, jak nie, to już choćby to będzie kompromitacją. Dobrze, że do domu niedaleko. Kurwa, jacy my słabi piłkarsko jesteśmy. W pale się nie mieści...
My chyba na prawdę jesteśmy narodem wybranym. Na razie w temacie piłki nożnej. Co by się nie działo, nasi są w stanie zjawiskowo spierdolić każdą sytuację, każdy mecz. Obawiam się, że to tylko początek kompromitacji w tym turnieju. Jak wygramy z Tahiti (wcale 100% nie daję!) to skompromitują się w kolejnym meczu fazy pucharowej, jak nie, to już choćby to będzie kompromitacją. Dobrze, że do domu niedaleko. Kurwa, jacy my słabi piłkarsko jesteśmy. W pale się nie mieści...
uważasz że przegrana z Kolumbią to kompromitacja?
Gospodarze. Gospodarze zawsze dobrze wyglądają, w byle jakim turnieju. Znają boisko, wszystko ich jest ich. Po tych to nie widać, że to gospodarze, raczej goście z Azji.
My chyba na prawdę jesteśmy narodem wybranym. Na razie w temacie piłki nożnej. Co by się nie działo, nasi są w stanie zjawiskowo spierdolić każdą sytuację, każdy mecz. Obawiam się, że to tylko początek kompromitacji w tym turnieju. Jak wygramy z Tahiti (wcale 100% nie daję!) to skompromitują się w kolejnym meczu fazy pucharowej, jak nie, to już choćby to będzie kompromitacją. Dobrze, że do domu niedaleko. Kurwa, jacy my słabi piłkarsko jesteśmy. W pale się nie mieści...
Ja liczyłem, że może i nie wygrają z Kolumbią ale powalczą i przynajmniej bramkę strzelą. Może ta porażka to nie kompromitacja ale chwalić się w Krużewnikach nie ma czym