A w Warszawie odwołali turniej Deyna Cup w kategoriach wiekowych 7-9 i 10-11 lat.
I nie dlatego że Legia plajtuje, jakby niektórzy myśleli, ale z prozaicznej przyczyny.
Na reklamowane od czerwca 6 turniejów dzielnicowych rozgrywanych na Orlikach, zgłosiło się tylko mniej niż 10 drużyn, na oczekiwanych 32.
A młodzież, zamiast rozwijać się fizycznie, tylko chujfony w łapach i palcówka po klawiaturze. Nic dziwnego, że później duże zmęczenie i brak ochoty na rozwój fizyczny.
A w Warszawie odwołali turniej Deyna Cup w kategoriach wiekowych 7-9 i 10-11 lat.
I nie dlatego że Legia plajtuje, jakby niektórzy myśleli, ale z prozaicznej przyczyny.
Na reklamowane od czerwca 6 turniejów dzielnicowych rozgrywanych na Orlikach, zgłosiło się tylko mniej niż 10 drużyn, na oczekiwanych 32.
A młodzież, zamiast rozwijać się fizycznie, tylko chujfony w łapach i palcówka po klawiaturze. Nic dziwnego, że później duże zmęczenie i brak ochoty na rozwój fizyczny.
A w Warszawie odwołali turniej Deyna Cup w kategoriach wiekowych 7-9 i 10-11 lat.
I nie dlatego że Legia plajtuje, jakby niektórzy myśleli, ale z prozaicznej przyczyny.
Na reklamowane od czerwca 6 turniejów dzielnicowych rozgrywanych na Orlikach, zgłosiło się tylko mniej niż 10 drużyn, na oczekiwanych 32.
A młodzież, zamiast rozwijać się fizycznie, tylko chujfony w łapach i palcówka po klawiaturze. Nic dziwnego, że później duże zmęczenie i brak ochoty na rozwój fizyczny.
Ale to znak czasów, niestety.
Tak podobno wygląda strona tego turnieju, to jak dzieci i rodzice mają się na swoich srajfonach coś dowiedzieć
A w Warszawie odwołali turniej Deyna Cup w kategoriach wiekowych 7-9 i 10-11 lat.
I nie dlatego że Legia plajtuje, jakby niektórzy myśleli, ale z prozaicznej przyczyny.
Na reklamowane od czerwca 6 turniejów dzielnicowych rozgrywanych na Orlikach, zgłosiło się tylko mniej niż 10 drużyn, na oczekiwanych 32.
A młodzież, zamiast rozwijać się fizycznie, tylko chujfony w łapach i palcówka po klawiaturze. Nic dziwnego, że później duże zmęczenie i brak ochoty na rozwój fizyczny.
Ale to znak czasów, niestety.
a dziwisz się? nie ma w Polsce promowania sportu/aktywnego trybu życia w szkołach, tylko jakieś pierdolenie od 50 lat to samo, co chwilę jakieś gówno reformy edukacji które nie zmieniają absolutnie nic w żadnym temacie
dziś jest zbyt dużo bodźców innych, łatwiej jest siedzieć przy kompie, bo nie znają innego życia, nie ma co mówić że kiedyś to było, bo kiedyś właśnie nic nie było i było podwórko i wytarta piłka, więc każdy się w to bawił