Nie wiem, najłatwiej byłoby pomyśleć, że piłkarzyki zagrali sobie u buka, ale to jest tylko takie głupie wytłumaczenie.
Przyjechała wielka Legia do Płocka i sobie pomyśleli, że to się samo wygra, a tu nie, nawet się samo nie zremisowało.
Jak zobaczyłem na końcu jak się Novikovas odchyla przy strzale, to przecież w juniorach tego uczą...
Szkoda gadać i się dodatkowo wkurzać. W niedzielę następny mecz i nowe emocje.
Tak to działa.
Do jutra Panowie.
chlipiemy razem z tobą akagi Wczoraj tu Dziś tam Raz bida, raz sos Albo masz fart jak kot Albo wcale nie masz go Dzisiaj dłużą się dni Kiedyś za krótka noc Taki los
Siwy kończ to, idziemy po nowe trzy czwarte, Dzięki nam monopolowe nie martwią się o plajtę, W weekendy lubię se zaburzyć równowagę, Zbić milion komórek w barze, w grupie maniurek z marzeń, Mam maaam ten szósty zmysł jak Pezet, Dopiero gdy bar pusty opuszczam imprezę, W klubie skwar i biusty wyskakują ze staników, Gwar i nasz rap daje rytm z głośników, Kilku zawodników z Bielan i Targówka i gruby melanż, Nieraz zbyt gruby w skutkach, Przeciętne dupy wyglądały jak bóstwa, eeeej Miałem trzy stówy a wracam do domu pustak.