Akurat nie dziwi, że kera wkleił te wypociny, podobny level
Żeby nie było, nie jestem ani za, ani przeciw, najzwyczajniej w świecie nie mam zdania bo za krótki jestem. Nie mam takiej wiedzy na temat czy szczepić, czy nie szczepić. Tylko poziom tego pseudo sportowca co buja się jak jakiś pieprzony rezus, a po 2 miesiącach stęka, że nie ma za co żyć. No jakoś dla mnie jest na tym samym poziomie wiarygodności co kera kiedy stwierdzi, że nie pije i nie ćpa
Pije ale nie ćpa,m a już wcześniej napisałem że chłop jedno zdanie za dużo powiedział i stąd te komentarze, a wy sie zgłaszajcie na ochotnika na te szczepienia, to może nie zrobią przymusowych.
Od 6 czerwca możliwe będzie odmrożenie kin, jednak nie wszyscy organizatorzy skorzystają z tej możliwości. Otwarcie z początkiem lub w drugiej części miesiąca zapowiadają niektóre małe kina. Z decyzją o reaktywacji wstrzymują się multipleksy, które chcą poznać szczegółowe wytyczne, by ocenić, czy są w stanie działać bez strat finansowych
Ciekawe spostrzeżenia dla pracowników tysięcy korporacji na świecie.
David Graeber, profesor antropologii w London School of Economics, zastanawia się w POLITICO.
"Dopiero w wielkim kryzysie widać prawdy, których zwykle do siebie nie dopuszczamy. W 2008 roku dowiedzieliśmy się, że większość finansowych czarodziejów, których uczono nas traktować z podziwem przez poprzednie dwie dekady, to w rzeczywistości niewiele więcej niż oszuści – i na dodatek jeszcze nieudolni.
Koronawirus i wynikający z niego lockdown daje nam jeszcze bardziej zaskakującą lekcję: oto bardzo duża część tego, co nazywamy "gospodarką", to niewiele więcej niż tylko kolejny przekręt.
Jaki inny może być wniosek, gdy dosłownie miliony wysoko opłacanych pracowników biurowych zostało zmuszonych do trzymania się z dala od biura, do skrócenia pracy do 10 czy 15 minut dziennie, a często do zera i nie wywarło to najmniejszego wpływu na te podstawowe funkcje potrzebne, by ludzi utrzymać przy życiu, nakarmić, ubrać i dostarczyć rozrywki.
Jaki realny pożytek wnoszą konsultanci ds. przywództwa, menedżerowie marek, marketingowi badacze, korporacyjni prawnicy, lobbyści, dyrektorzy strategiczni czy też wiceprezesi ds. kreatywnego rozwoju – nie mówiąc już o ich niekończących się legionach asystentów administracyjnych?"
W takim razie, jakie z tego można wyciągnąć wnioski?
To całe mityczne Wall Street i masa innych instytucji działających na zasadach korporacyjnych, jest w okresach takich kryzysów jaki mamy teraz, do niczego niepotrzebnych.
Potrzebni są natomiast, albo inaczej, niezbędni są np. śmieciarze, pielęgniarki, doręczyciele, rolnicy, budowlańcy...
Wirus przejdzie i wszystko wróci na poprzednie tory, aż do następnego kryzysu.
po prostu wiekszosc korpo przerzucila sie na prace zdalną bo są do tego najlepiej przygotowani
możemy sie jeszcze spierac o pranze FinSol ale np takie FMCG to mialo zapieprz niezly i wszystko ogarniało zdalnie, inaczej śmieciarze, pielegniarki, itp nie mieliby polowy produktow w sklepie albo pensji na koncie
wiec jak ktos mysli ze praca "na miejscu" ma tylko wartości to żyje w czasie średniowiecza
po koronowirusie wiele firm przejdzie jeszcze bardziej na model pracy zdalnej, z kazdego miejsca w Polsce czy swiecie
Tak tak kazow, oczywiście, nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka z tym, że facet odniósł się do takiej sytuacji jaka zaistniała na świecie obecnie i może się jeszcze wiele razy powtórzyć, w różnych formach.
Premier Federacji Bośni i Hercegowiny, Fadil Novalić, został aresztowany. Polityk miał sprowadzić przez firmę znajomego 100 sztuk respiratorów z Chin bez atestu. Brzmi znajomo?