A ja powiem tak (choć raz poważnie) - jeśli ktoś z Was ma zamiar się kłócić o polityków, to jest amebą (popełniając błąd czy to moralny czy to intelektualny). O!
pracuję na linii z kumplem on pracuje tak jak ja albo i mniej bo nadgodzin mu się nie chce
podatku odprowadzamy podobnie a on dostaje 2x500+
robi z nami dziewczyna, która dostaje 500+ na dziecko i do tego ma 24 lata wiec z 400zł miesiąc w miesiąc jej zostaje a ja to płacę
Kurwa Kretol to pogadaj z właścicielem niech zatrudni samych emerytów i kawalerów. To Ci będzie raźniej w robocie.
Poszukaj sobie danych o spożyciu alkoholu w czasach sprzed 500+ i po jego wprowadzeniu. Poszukaj danych o podatku akcyzowym od alkoholu i wyrobów tytoniowych w tym samym okresie. Wnioski wyciągnij sam. Należy pomagać potrzebującym ale nie w ten sposób. Poczytaj o pomocy nie bezpośredniej tylko pośredniej. Te pieniądze należało wydać, tylko inaczej. W tą samą stronę, tylko inaczej. Można komuś kupić chleb, a można dać 5 złotych i sprawdzić na co wyda.
Nie ma się co przepychać ale warto pomyślec samodzielnie.
A ja powiem tak (choć raz poważnie) - jeśli ktoś z Was ma zamiar się kłócić o polityków, to jest amebą (popełniając błąd czy to moralny czy to intelektualny). O!
Biszop ale ja jestem tego samego zdania. Nie dał bym za nic gotówki jakby to ode mnie zależało. Jakieś bony, talony na żywność, przybory szkolne. Dodatkowe zajęcie sportowe czy językowe. Jakoś można było by załatwić żeby to faktycznie szło do dzieci. No i jakiś rozsądny próg finansowy.
A ja powiem tak (choć raz poważnie) - jeśli ktoś z Was ma zamiar się kłócić o polityków, to jest amebą (popełniając błąd czy to moralny czy to intelektualny). O!
Można w jakiś sposób znieść podatki na artykuły szkolne czy ubrania dziecięce.
Ja mam na piętrze patole, dziewczynie zabrali dziecko i wychowuje je jej matka. Zrobiła sobie kolejną dwójkę co chwile najebana pracy to chyba nigdy nie miała. Obecny facet też patus konkretny. 2 tygodnie temu jeździła najebana autem z tymi dziećmi w aucie mając 1,5 promila i będąc w kolejnej ciąży. Pisali o tym na każdym portalu Knurowskim i Gliwickim.
Biszop ale ja jestem tego samego zdania. Nie dał bym za nic gotówki jakby to ode mnie zależało. Jakieś bony, talony na żywność, przybory szkolne. Dodatkowe zajęcie sportowe czy językowe. Jakoś można było by załatwić żeby to faktycznie szło do dzieci. No i jakiś rozsądny próg finansowy.
Ja po prostu wyobraziłem sobie jak Kretol stoi przy taśmie i łypie złowrogim wzrokiem to w jedną to w drugą stronę. I myśli sobie kurwa ten ma 500+, a ten z drugiej strony 2x500+.