@TEOś robi na kutrze, a każdy oglądał "Najniebezpieczniejszy zawód świata" na Discovery.. on ma siłowię w pracy.. nie musi chodzić, i tak pewnie "kaloryfer" i "bicek" na dobrym poziomie..
ale trudno się przełamać.. bo widziałem młodzież, co robi na tych otwartych siłowniach.. a ja musiałbym zacząć chyba w nocy, żeby wstydu na początku sobie nie narobić
@TEOś robi na kutrze, a każdy oglądał "Najniebezpieczniejszy zawód świata" na Discovery.. on ma siłowię w pracy.. nie musi chodzić, i tak pewnie "kaloryfer" i "bicek" na dobrym poziomie..
ale trudno się przełamać.. bo widziałem młodzież, co robi na tych otwartych siłowniach.. a ja musiałbym zacząć chyba w nocy, żeby wstydu na początku sobie nie narobić
Czasy się już zmieniły. Kiedyś za liceum siłki w jakichś garażach. Jak się nie miało ochoty koksować to był wstyd chodzić.
Teraz cały przekrój. Od spaślaków i kaszalotów przez korpoludków po dobre/bardzo dobre sylwetki.
ale trudno się przełamać.. bo widziałem młodzież, co robi na tych otwartych siłowniach.. a ja musiałbym zacząć chyba w nocy, żeby wstydu na początku sobie nie narobić
Czasy się już zmieniły. Kiedyś za liceum siłki w jakichś garażach. Jak się nie miało ochoty koksować to był wstyd chodzić. Zgadza się Quinc. Teraz wszystko takie fit.
Teraz cały przekrój. Od spaślaków i kaszalotów przez korpoludków po dobre/bardzo dobre sylwetki.