Ty, siedzisz sobie na werandzie podlaskiej hacjendy, letnie słoneczko świeci, palisz kubańskie cygaro, popijasz zimnego drinka, a tu na białym koniu wjeżdża holenderka.
ciekawe któremu to tak bark odmówił posłuszeństwa :-)
pamiętam jak na chrzcie mojej córki podczas podawania komunii jednemu dziadkowi spadła komunia na ziemię po mszy poszedłem odebrać świadectwo chrztu na zakrystii a tam ten dziadem schylony prawie ze na klęczkach opieprzany słownie przez proboszcza z powodu tej hostii która mu spadła brakowało jeszcze tylko bicza żeby tego biednego dziadka okładał kurwa średniowiecze
Ty, siedzisz sobie na werandzie podlaskiej hacjendy, letnie słoneczko świeci, palisz kubańskie cygaro, popijasz zimnego drinka, a tu na białym koniu wjeżdża holenderka.
ja jako ministrant dwukrotnie byłem świadkiem jak chodziłem z pateną gdzie proboszczowi spadła komunia na ziemię ja swoją robotę dopilnowałem więc nie z mojej winy, gorzej tylko że po paru sekundach spadła dziadkowi od podania przez księciunia komunii ale średniowieczny obrzęd, ministrant trzyma patenę aby wielce księdzu komunia nie upadła
kiedyś księża uważali się za nie wiadomo co, jeden co się nami opiekował zadarł z nami w 2006 a w 2008 opuścił parafię to mnie na FB zablokował gdzie nawet mu nie wysyłałem zapro a założył konto w 2012 a drugiego od nas z ekipy nie przyjął do znajomych
15 lat ministrantury, niestety katolicka (niesamodzielnie myśląca - domena osób żyjąca w osobistej strefie komfortu wykreowanej od młodzieńczych lat) rodzina mnie do tego zmusiła
ludzie będący katolikami a samodzielnie myślący to dosłownie jednostki, chociaż mają pewne zadatki dla życia w strefie komfortu a co za tym idzie - podatność na manipulacje, zresztą na tym opiera się Kościół Katolicki