Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się go pyta: • Synku co się stało? • Jechałem na rowerku i się wywróciłem. • Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko... • No, ale to był rowerek pożyczony. • I jak to się stało • Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg. • Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru! • No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem. • Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem... Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy: • Kot jest mój i będę go pierdolił kiedy mi się podoba!
Nie wiecie gdzie można w sieci obejrzeć wczorajsze wydanie programu "Teraz My" (TVN)? Prosze o link <img src="/ubbthreads/images/graemlins/crazy.gif" alt="" />
<Perpetka> osiem lat podstawowki <Perpetka> cztery lata liceum <Perpetka> piec lat studiow <Perpetka> prawie rok pracy <Perpetka> a organizm jeszcze nie przyzwyczail sie do poniedzialku
Prezydent RP Lech Kaczyński spotkał się w środę w Pałacu Prezydenckim w Warszawie z polskimi siatkarzami, srebrnymi medalistami mistrzostw świata. Złotymi Krzyżami Zasługi zostali uhonorowani wszyscy zawodnicy reprezentacji Polski i pośmiertnie zmarły tragicznie w 2005 roku Arkadiusz Gołaś. Trener Raul Lozano i jego asystent Alojzy Świderek otrzymali Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski.
Quote
Jak on te odznaczenia przypinał? Na stołek wchodził czy przyczepiał do nogawki?
Małżeństwo uległo wypadkowi samochodowemu. Facet wyszedł prawie bez szwanku, trochę zadrapań, kilka guzów. Po kilku godzinach wstał z łóżka i dowiedział się, że jego żona jest właśnie operowana i sprawa nie wygląda za ciekawie. Kilka godzin nerwów, obgryzania paznokci aż nagle z sali operacyjnej wychodzi lekarz, podchodzi do męża operowanej, chwile się zastanawia... - Niestety - mówi w końcu - mam dla pana nienajlepsze wieści - co się stało? Niech pan mówi, panie doktorze! żyje? - Żyje, ale niestety, nie wyszła z tego bez szwanku. Prawdę mówiąc, już nigdy nie będzie chodzić, ani normalnie funkcjonować Mąż przęłknął ślinę, na co lekarz - Ale to nie wszystko. Będą potrzebne dalsze trzy operacje, które niestety nie są objęte refundacją NFZ. Koszt jednej z taich operacji to 30 tys. zł Facet zbladł a lekarz kontynuuje -To także nie wszystko...będą potrzebne leki. Mnóstwo leków. Miesięczny koszt takiej kuracji to kolejne 10 - 15 tys zł. A kuracja potrwa minimum 3 lata. Facet blednie jeszcze bardziej i zaczyna robić wielkie oczy, ale lekarz po chwili przerwy zaczyna mówić dalej: - No i rehabilitacja. To jakieś kolejne 30 - 40 tysięcy...zabiegi, sanatoria... Facet kompletnie załamany, ręce mu opadły. Lekarz odczekał kilka chwil, wyszczerzył zęby i klepnął faceta w ramię -Żartowałem! Nie żyje!
-------------------------------------------------------------------------------- Rozmawia dwóch adminów: - Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer. - Jest hakerem ? - Nie, debilem... -------------------------------------------------------------------------------- Spam - jedyna rzecz którą na pewno dostaniesz pod choinkę. -------------------------------------------------------------------------------- Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków:
0.1 l - demo 0.25 l - trial version 0.5 l - personal edition 0.7 l - professional edition 1.0 l - network edition 1.75 l - enterprise 3 l - for small business 5 l - corporate edition -------------------------------------------------------------------------------- Przychodzi Jasiu do domu. Mama mówi do niego: - Jasiu umyj rączki. A Jasiu na to: - A Ty co? Rysiu z "Klanu"!? -------------------------------------------------------------------------------- Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia: - Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!! Na to Kaziu: - A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!! Na to wyrwał się Jasiu: - Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem! --------------------------------------------------------------------------------
Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku. Jest przyjęty w niebie przez św. Piotra, który rzekł mu: -"Witamy! Najpierw jednak musimy załatwić drobny problem... Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić. Szef chce, abyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w niebie. Potem będziesz musiał wybrać miejsce, w którym będziesz chciał spędzić wieczność." - "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie" - "Gratuluję, ale mamy swój regulamin." Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu golfowym, słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Jest tu znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne postaci zabawiają się, są szczęśliwi, ubrani elegancko, choć swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Na jego widok podbiegają, ściskają go serdecznie i rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości oraz homeryckie debaty (ha!ha!). Zagrali przyjacielską partię golfa, potem zjedli wystawny obiad z kawiorem i homarem. ... Diabeł oferuje także lody ... - "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku" "Ooo, nie ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę" "E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko co chcesz bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !" Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że diabeł jest całkiem sympatyczny. Jest grzeczny, opowiada niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje itd. Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął im czas... W końcu nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele uścisnęli go i Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba. Św. Piotr oczekiwał go przy wyjściu. -"Teraz pora na wizytę w niebie," rzekł mu staruszek otwierają drzwi do raju. Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem, Giedrojciem, Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych ludzi, przechadzających się po Polach elizejskich, rozprawiających na tematy znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją. Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału, żadnego też zachwycającego pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia. Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo dobrze znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś wyjątkowego. Gorzej! Jezus jest kimś w rodzaju hippisa! Osobą nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność komunały bez wyrazu : -"Wygnał przekupniów ze świątyni", "Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne" itd. Gdy dzień skończył się, święty Piotr wrócił ...-"No, Jarosławie, teraz musisz wybrać." Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł : -"Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech, dobra. Stwierdzam, że niebo jest ale jestem przekonany, że będę czuł się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół." Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał znowu do piekła . Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej równiny, wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemysłowymi. Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich przyjaciół na kolanach, powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je wrzucać do wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi na swoje tortury. Ręce i twarze mieli czarne od brudu. Diabeł zbliżył się, obejmując go za ramiona swoją włochatą i śmierdzącą łapą. -"Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - gdy byłem tu wczoraj! było pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior, homara i popiliśmy sobie troszkę. Podskakiwaliśmy jak zające, bawiliśmy się świetnie... Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają żałosny wygląd." Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha: - "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą, dzisiaj zagłosowałeś na nas!" <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" />
Bylo, byc moze rok temu, ale znam te tematy <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Ale dobre <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
7 grudnia 2006 Asian Games - mężcz., Świat 18:00 Kazachstan 1.10 X 14.00 Syria 6.00
w rzeczywistości jest mecz:
Men's Main Round Group E Match M25 KSA - SYR
Kazachstan wg tego buka to KSA <img src="/ubbthreads/images/graemlins/shocked.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
Spotykają się 2 koleżanki - jedna wraca ze spotkania w sprawie pracy u posła Łyżwińskiego Druga ją pyta : - dostałaś pracę ?? - eee, spoko, z palcem w dupie
Mały Yeti do starego: - Tato dlaczego nie jemy tych zamarzniętych ludziów z cmentarza. - Bo ludzie z gruntu są źli.
Mecz Polska -Brazylia,druzyna Brazyli wchodzi do szatni i widzi tylko koszulke Ronaldinho,co cóz Roni bedziesz grał sam a my idziemy na piwo do pubu,nie ma sprawy odp Ronii. W przeroe meczu druzyna Brzaylia sprawdza wynik na telegacie Brazylia Polska 1-0 < ronalindho 34'> czyli zgodnie z planem:D Po kolenjych 45 minutacgh sprawdzają wynik 1-1 Gol Rasiak 89'
Pytaja sie Ronaldinho :co sie stało,przexiez tak dobrze Ci szło??? -Chłopaki w 46 minucie dostałem czerwonaą kartke <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />:):)