Nowy z 1993 roku? [http://moto.allegro.pl/item145853794_mercedes_e_36_amg_original_jedyny_w_pl_.html] <a href="www.fotosik.pl" target="_blank">[Linked Image]</a>
A tu bardzo ciekawy wynik chłodzenia procesora seryjnym wiatrakiem (u mnie na kompie: Athlon 1800+) <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <a href="www.fotosik.pl" target="_blank">[Linked Image]</a>
Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować. - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i o 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30. - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.
- A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,w ktorym nie ma motorniczego? - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.
- A po co będzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...
Co do gry w Ciemno to jest jedna charakterystyczna rzecz którą zauważyłem , jak w kopertach jest mało Ibisz daje duzą oferte na początek zmylając tym samym gracza jak oferuje mało , wtedy w kopertach jest sporo , zdarza sie to bardzo często neiwiem dlaczego nikt nie spróbował chwycić się tej taktyki tak samo jak Ibisz nalega na którąś kopertę sądze że warto ją odsprzedać jaka by nie była.
Ja zauważyłem, że jak ktoś ma dużo kaski w wygranych kopertach to Ibisz skupuje te koperty tylko od wybranych ludzi (częściej chyba mężczyzn). Wybiera ich chyba ot tak sobie... Od kobiet najczęściej stara się odkupić koperty z -100% lub -50%.
hehe wogole ostatnio slucham muzy z lat 90 , La Bouche , Alexia , Coco Jambo , Fun Factory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> i te teledyski <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" />
hehe wogole ostatnio slucham muzy z lat 90 , La Bouche , Alexia , Coco Jambo , Fun Factory <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> i te teledyski <img src="/ubbthreads/images/graemlins/ooo.gif" alt="" />
stare ale jare..dobre Marcel <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" />
Jedzie sobie koleś w pociągu, kiedy otwierają się drzwi przedziału i wchodzi ogromny, napakowany Rusek i mówi: - Polak, ja ciebie budu *****, kak ty wolisz być ***** z wazelinu, czy bez? Przerazony Polak nie wie co robić, wie że nie uniknie rznięcia, więc mówi: - Niech już będzie z wazeliną. Na to Ruski odwraca się i woła: - Wazelin, Wazelin!
Przychodzi mężczyzna do ginekologa. - Prosze pana ale ja jestem lekarzem od kobiecych spraw. - To nic panie doktorze ja mam tylko jedno pytanie, prosze mi powiedziec czy łechtaczka jest do przodu czy do tylu od pochwy? - No, do przodu.-odpar ginekolog. -Ku*wa mac!! Bawilem sie 3 godziny hemoroidem!!!
Przychodzi śmierdzący dziadek w brudnych starych łachach do sklepu, podchodzi do managera i zachrypniętym, przepitym głosem mówi: -ej panie, bierz mnie pan tu na sprzedawce. Na co manager: -co pan oszalał, z takim wyglądem! za stary pan jesteś i się nie nadajesz więc nie ma szans! -ej panie co masz pan do stracenia, weź mnie chociaż na próbe... Manager chwile pomyślał... a wezme go na jeden dzień jutro powiem mu że się nie sprawdził i bede miał żula z głowy.
Na drugi dzień Manager przechadza się po sklepie i patrzy a dziadek ma klienta: -panie wziąłeś pan wędke, węź też pare spławików! Klient się zastanawia po chwili mówi: -faktycznie wezme tez pare spławików, może się zerwie to będę miał w razie czego. -hehe panie kupiłeś pan taką fajną wędeczke a jak pan będziesz łowił? Jakaś łódeczka by się przydała chyba nie? Klient znowu na chwile sie zamyślił... Faktycznie wiosna się zbliża, fajny bajer jak sobie wypłynę łódeczką na środek jeziora, cisza, spokój wędzicho pomocze... -Dobra biore też łódeczke -hehe panie a jak ją pan będziesz ciągał, taką fajna łódeczke, co? -No dobra wezme łódeczke razem z przyczepką-odparł pośpiesznie klient -hehe masz pan taką fajną łódeczkę z przyczepką a czym ją będziesz ciągał nad to jeziorko? No powiedz pan, czym pan jeździsz? - Pyta sprzedawca -Maluchem -hehe Panie maluchem będziesz taką fajną łódeczkę ciągał? Klient znowu zaczął się dłuższą chwile zastanawiać... no faktycznie taka fajna łódeczka, przyczepka też już jest... przecież maluchem to nawet jej nie pociągne... myśli, myśli... w sumie trochę oszczędności mam, kredycik się weźmie... W końcu zdecydował się na zakup nowego Land Rovera!
Kiedy klient już odszedł manager pośpiesznie podbiega do nowo zatrudnionego sprzedawcy i podekscytowany mówi: -Panie masz pan angaż. Naprawdę nie doceniłem pana wczoraj ale jak zobaczyłem dzisiaj jak pan obsłużył klienta to daje panu robotę na cały etet. Facet przyszedł po wędkę a Pan mu Land Rovera sprzedałeś! -hehe zasadniczo pobieżnie to on przyszedł po paczkę tamponów dla żonki. Ale mówie mu panie, jak masz pan mieć weekend zjebany to jedź pan na ryby!
Przychodzi stary dziadek do spowiedzi. -niech będzi pochwalony.. na wiek... jakie synu masz grzechy na sumieniu -pomagam żydowi ukrywać się przed Niemcami i dokarmiam go to dobrze bardzo chwalebny jest twój czyn synu -prosze księdza ale ja za to biore pieniądze no cóż pewnie się boisz, a po za tym to duże ryzyko więc musisz coś z tego mieć Czy jeszcze masz coś na sumieniu: -tak czy mam mu powiedzieć że wojna już skończyła się?
Żarłoczny wielbłąd zepsuł bożonarodzeniowe przyjęcie w Irlandii pochłaniając całe jedzenie i wypijając piwo. W czasie, kiedy pracownicy ośrodka jeździeckiego przygotowywali się do zabawy, wielbłąd Gus wymknął się ze swojej zagrody i błyskawicznie połknął 200 pasztecików i 150 kanapek popijając je piwem Guinness z 7 puszek, które otworzył sobie zębami.