U kobiet w Norge wszystko po czubach..Dżon Arne Rize, znowu w pipete..W zeszłym sezonie zaliczył spadek w męskim futbolu, teraz ma dużą szansę na drugi z rzędu, tym razem z kobietami..skąd pomysł na trenera, który nie ma żadnego doświadczenia z kobiecą piłką ..
U kobiet w Norge wszystko po czubach..Dżon Arne Rize, znowu w pipete..W zeszłym sezonie zaliczył spadek w męskim futbolu, teraz ma dużą szansę na drugi z rzędu, tym razem z kobietami..skąd pomysł na trenera, który nie ma żadnego doświadczenia z kobiecą piłką ..
kobieta i tak nic nie zrozumie
trener tam jest po to zeby się nie pozabijały
przecież kobiecy futbol to jak nasza reprezentacja męska
bez pomysłu,męczarnie ,oprócz jakiś leszczy co do 14 w dzień meczowy są w robocie to oczy bola od oglądania
Jerzy Janowicz rozegrał pierwszy oficjalny mecz po dwóch latach przerwy. W pierwszej rundzie eliminacji ATP Challenger Tour Polak spotkał się z Kazachem Denisem Jewsiejewem. Zagrał bardzo dobry mecz, ale po ponad dwóch i pół godzinach walki przegrał 6:4, 3:6, 6:7 (4)
Niesamowity przebieg miał jednoetapowy wyścig Gandawa - Wevelgem. Po emocjonującej walce na finiszu z niewielkiej, czteroosobowej grupki, najlepszy okazał się 21-letni Biniam Ghirmay (Intermarche-Wanty) z Erytrei! W walce na kresce najlepszy okazał się dzielny kolarz z Erytrei, który o centymetry wyprzedził Laporte'a. Tym samym został pierwszym kolarzem z tego niewielkiego afrykańskiego kraju, odnoszącym tak wielki sukces w profesjonalnym peletonie.
aż napisałem do erytrejskiej wyroczni czy to jakis ziomek. Sama wyrocznia tez kiedys profesjonalnie trenowal. Mowil, ze byl w reprze w swoim kraju. Pytalem sie czemu nie sprobuje skoro pracuje min w hansgrohe. On, że leniwy jest... wiadomo murzin