Na podobnej zasadzie forty, można by założyć, że Griega czy Wagnera wysłuchać do końca mogłyby tylko osoby over 100 lat.
U mnie to trochę inaczej działa.
Jak "odkryję" jakiegoś wykonawcę, to szukam ich płyt wcześniejszych.
Ostatnio tak mam z Tool. Po usłyszeniu Fear Inoculum z 2019 roku, słucham ich utworów z wcześniejszych płyt, począwszy od 1991 roku, bo mi odpowiada ten klimat.
Ale zgodzę się, że Set The Controls... Na weselu by nie przeszło.
Według różnych badań Sensei, gusty muzyczne kształtują się w zasadzie między 14-25 rokiem życia.
Ja w tym okresie słuchałem głównie rocka progresywnego i jego kręgu.
Ponieważ te gatunki od dłuższego czasu, muzycznie zjadają własny ogon, dlatego albo słucham rzeczy starszych, kiedy muzyka jeszcze nie była tak skomercjalizowana, albo poszukuję innych brzmień, które jednak stylistycznie kręcą się wokół ukształtowanych gustów muzycznych.
Tool jest teraz dla mnie jednym z takich innych brzmień.
A poza tym, dla mnie warstwa tekstowa jest tylko dodatkiem do muzyki, a nie odwrotnie.
Myślę zatem, że w jakimś sensie wyjaśniłem Ci, te moje "specyficzne" propozycje w tym dziale forum.