Piekny spektakl w spotkaniu o 3 miejsce. Fajnie sie ogladał ten cyrk

Jakimś cudem da sie strzelać bramki a nie grac na 1:0 lub 2:1. Nagle zawodnicy przypomnieli sobie, że bramka jest duza i da sie w nia trafic a nie celowac w bramkarza. 6:4 na pewno długo pozostanie w pamięci. Spokojnie moglo byc nawet 7:7 lub 8:8 czyli wiecej bramke niż ustawa przewiduje

. W spotkaniach ćwiercfinalowych padło aż

9 bramek a wczoraj w 1 spotkaniu 10. I to bez Harrego

Ciekawe co dzis marny sędzina wymysli zeby uatrakcyjnić nam spotkanie. Do 20 ma wejśc postanowienie FIFA, że gole Messiego z karnego lub spoza pola karnego w finale liczą sie x 3 jak w koszykówce
