|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
Inna sprawa ze Hendry na poczatku spotkania prezentowal sie rewelacyjnie, z reszta tak samo jak z Williamsem. Mysle, ze on tu moze sprawic spora niespodzianke, ja w kazdym badz razie bardzo mu kibicuje i sie troche ludze, ze stary dobry Hendry jeszcze powroci.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2004
Posty: 2,696
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2004
Posty: 2,696 |
Moje zdanie jest takie, że Ronnie od początku już miał narzucone przez kogoś wyżej, że ma ten mecz przegrać... W końcu nie wytrzymał, tego upokorzenia, że ciągle przegrywa, zamiast wyprowadzić sobie piłki to bawił się w magika i zachowywał, się tak jak by myślał, że ma mega farta.... w końcu, bez komentarza podszedł, podziękował dla przeciwnika i sędziego i nara z parkietu....
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
To chyba kolejny dowod na to, ze mozna byc kibicem, fanem Ronniego (zreszta czesto pewnie to fakt nie tylko jego klasy sportowej ale i takiego wlanie "oryginalnego" zachowania) ale raczej w te zażyłość nie warto angażować własnego portfela. Nigdy nie będziemy wiedzieć co siedzie w jego glowie.
Kiedy pisze tego posta Dott prowadzi 5-3 z Davisem, a jako ze byl dość "mocnym" faworytem przed meczem, wiele wskazuje, ze o mistrzostwo Zjednoczonego Królestwa zagrają Szkoci...
Chociaz poki bile na stole...
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
Ronnie to znakomity snookerzysta, ale mi ta jego "oryginalnosc" nie odpowiada, snooker to sport dla gentlemanow, a jego zagrania, takie jak dzis, malo maja z tym wspolnego.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200 |
mysle ze dzis warto zacisnac na Ebdona z Higginsem po kursie 2.62 w WillHillu.Angole twierdza ze da rade poza tym to jest strasznie meczacy zawodnik i nie kazdy wytrzymuje z nim nerwowo.ja tez mysle ze da rade.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 125
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2006
Posty: 125 |
Brak mi słów do debilizmu Sullivana. Mi już nie chodzi o pieniążki, ale zachowanie jakby żywcem wyjęte z przedszkola. Nie podoba sie to zabieram zabawki i odchodzę. Nigdy nie sympatyzowałem jemu, podziwiałem jego snookerową klasę. Ale kretynizmu nie będę popierał. Może pamięta ktoś np jego słynny już mecz z Ebdonem? Wracając do półfinałów. Dziś z żalem zapewne pożegnam Piotrka Ebdona. Higgins jednak gra dużo skuteczniej i zapewne poradzi sobie z Ebdonem. Kurs wystawiony przez toto jest adekwatny do szans obu zawodników. Ebdon potrafi wyprowadzić z równowagi wielu, ze szczególnym wskazaniem na raptusów  typu Ding czy Robertson. Higgins to jednak zupełnie inna półka. Ebdon zapewne jest tego świadom. Poza tym klasa snookerowa jest wyższa u Higginsa. Budowa brejków, po których zawodnik zdobywa frejma to domena Higginsa. Ebdon już co prawda nie gra tak asekuracyjnie jak kiedyś, ale czegoś mu brakuje w jego grze. Zapewne olbrzymi wpływ na to ma brak regularnych kontaktów z graczami prezentującymi przyzwoity poziom. Bo co można potrenować z Arabami?  Patrząc na kursy drugiego półfinału przecieram oczy. 2,25 na Dotta?? Wiem, że Święta tuż tuż, ale na Graema spodziewałem się max 1,5  Biorę w ciemno i juz planuje zakupy  Przepraszam za taką buńczuczność, ale dla mnie w tym meczu Hendry nie zaistnieje. To juz kres jego wspaniałej kariery. Nic nie zostało - błyskotliwości nie ma, pewność zaginęła, biała turla się gdzie chce - ja naprawdę się bardzo dziwię, że jest w półfinale. Dopiero przesledzenie poprzednich meczy pozwala mi to zrozumieć. Walka z beznadziejnym Williamsem i równie słabym Haroldem, wyniki po 9-7. Max spięcie na Sullivana - niepotrzebne. Dott ma przebłyski amatorskiej gry  ale nie w takich ilościach, jak Hendry. Jako że to pewnie mój ostatni wpis o UK Championship (powód - net tylko w pracy) napiszę coś o finale  Po moich typach widać, że stawiam na mecz Higgins - Dott. Po analizie dokonań z całego turnieju prorokuję 10-8 dla Higginsa. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
Chyba sie troche pospieszylem i z cwiercfinalow zrobilem juz polfinaly, co jednka nie zmienia faktu ze szkocki final jak najbardziej realny, bo Higgins z pewnoscia nie jest bez szans z Ebdonem, co wiecej, nie tylko moim zdaniem, to on w tym meczu jest faworytem. Tyle ze za 1.5o to ja nie chce sie przekonac o tym, czy mam racje...
2.40 na Dotta!!! To chyba ja o czyms nie wiem??? W zasadzie mogłbym zacytowac tu KMacka78, moze procz meczu z Sullivanem (na ktorego, trzeba przyznac zawsze sie spina, i gdzie - mozna napisac, ze zdazyl - zaprezentowac sie calkiem przyzwoicie) to on swoich spotkan raczej nie wygrywal, a to jego rywale je przegrywali...
Nawet jesli troche przesadzam, to kursy na Dotta maja z pewnoscia value...
I jeszcze zdanie o Sullivanie. Pamietam ten mecz z Ebdonem. Wiadomo jaki ma styl gry ma starszy Anglik i ze potrafi swoim zachownaniem wyprowadzic z rownowagi szczegolnie tych graczy preferujacych szybki snooker, jak chciazby O'Sullivan. Ale pytania kierowane do publicznosci o godzine byly wtedy jednak przegieciem...
O ile to jednak byla jakas reakcja na to, co dzialo sie przy stole, to w zaden sposob juz nie mozna usprawiedliwic O'Sullivana za cos, co zrobil kiedys w meczu ze Stephanem Lee. Ostentacyjnie zajadal sie batonikami, co zostalo odebrane - pewnie zgodnie z oczekiwaniami O'Sullivana, choc oczywiscie nie przyznal sie do tego - jako przytyk do tuszy swojego rywala.
Duze dziecko.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428 |
Witam.
Przyznam sie szczerze, ze buki calkowicie mnie zmylily kursami.Otoz myslalem ze na Dotta bedzie ok.1,5 a na Hendrego ponad 2 i przy taki zalozeniu chcialem napisac ze zagram delikatnie na...Hendrego, a teraz to juz sam nie wiem.Gdyby to byla poczatkowa faza turnieju bez wahania gralbym Dotta, ale to jest walka o final !!!W dodatku mozliwosc pokonania aktualnego Mistrza Swiata , to tez duze wyzwanie, a technika nabyta w mlodosci i podtrzymywana przez tak dlugie lata zostaje na zawsze, wiec uwazam ze Hendry nie jest bez szans.No jeszcze sie zastanowie , napewno zagram Higginsa.Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 567
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2003
Posty: 567 |
Nie przekreślałbym Hendrego. Może faktycznie jego droga do półfinału nie była zbyt trudna ale jednak przeciwnicy prezentowali przyzwoity poziom. Dave Harold miał w meczu z Hendrym momenty bardzo dobrej gry o czym świadczą 3 breaki stupunktowe. Z kolei Dott we wczorajszym ćwierćfinale nie zaprezentował się najlepiej. Gdyby Steve Davis miał swój dzień to losy wczorajszego pojedynku mogły potoczyć się inaczej. Steve popełnił masę błędów na łatwych bilach i nie wykorzystał kilku szans na wygranie frame'ów. Z kolei Dott przy 8-4 wyraźnie się zablokował i zaczął popełniać proste błędy - oddał Davisowi 2 framy i w kolejnym również dał szansę Steve'ovi, jednak Steve nie przyjął prezentu. Przypominam, że w ubiegłym roku w finale grał 48letni Davis na którego nikt wówczas nie stawiał dlatego nie odbierajmy szans Hendremu. Jednak daję mimo wszystko minimalnie większe szanse Dottowi choć spodziewam się wyrównanego pojedynku i na pewno zwycięstwo Hendrego nie będzie dla mnie wielkim zaskoczeniem.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2006
Posty: 205 |
To ja będę bronił swojego zdania  Oczywiście, że nie można pozbawiać szans bodajże 7-krotnego mistrza świata i poki bile na stole to... Ale ten kurs na Dotta? 2.40 w Bf na aktualnego posiadacza tytulu to jednak przesada moim zdaniem i grzechem byłoby tego nie zagrac... Szczegolnie patrzac na to w jakim imponujacym stylu pokonuje kolejnych rywali. Wczoraj miał słabszy dzień, a mimo tego potrafil pokonać Davisa, a poza tym, kazdemu takie dni i wystepy sie zdarzaja; tyle ze jedni mimo tego, potrafia sie zmobilzowac i wygrac, inni, podaja reke, mowia bye i nie koncza meczu...
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428 |
Moze ciekawym rozwiazaniem bedzie zagrac (kto ma konto)na oba pojedynki(powinny byc wyrownane)14,5 over kursy 1,65 i 1,72 bwin.Mam nadzieje ze przegrani ugraja po 6 frejmow.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200 |
no i Ebdon zrobil co do niego nalezalo czyli wygral i tak mialo byc, dzis Hendry prasuje przeciwnika i bedzie dobrze.Ludzie obecne kursy na ten mecz z nieba sie nie wziely, sa realne.Higgins to tez bylo drewno w zestawie z Ebdonem i wynik mogl byc tylko jeden ale buki jeszcze nie rozgryzly tamtej rundy i kursy byly jakie byly bo Higgins drugi w klasyfikacji a Ebdon dziewiaty itp.co z tego ze Ebdon mieszka w Dubaju i nie gra w PREMIER LEAGUE z najlepszymi? on ma to gdzies,przylatuje na zawody i gra i to w dodatku perfekcyjnie.nie wiadomo co siedzi w glowie Hendremu i jak jutro wypadnie ale dla mnie po tym jak Ding odpadl to Ebdon jest faworytem do wygrania calej imprezy!!!powodzenia
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208 |
Witam
Napiszę co mnie dziwi w dzisiejszym półfinale, a w zasadzie w tym dlaczego to Hendry jest faworytem.
1. Hendry pokonał Harolda 9-7, był to przyzwoity mecz, ale tylko tyle. Połowa meczu dobra, połowa słaba. Jedyny wniosek to taki, że Hendry gra chyba najlepiej od kilku turniejów.
2. Zwycięstwo z Williamsem. Zasłużone, bo Szkot był w tym spotkaniu lepszy, ale za to jego przeciwnik nie pokazał nic.
3. Co zrobił O`Sullivan każdy wie. Czy to oznacza, że Hendry pokonując go staje się od razu faworytem turnieju?
W tych okolicznościach dostajemy 1.6 na Hendry`ego w spotkaniu półfinałowym przeciwko aktualnemu Mistrzowi Świata, który wg mnie gra najlepszy turniej jaki widziałem w jego wykonaniu.
Oczywiście Dott może spękać przeciwko swojemu idolowi z dzieciństwa. Hendry może być też po prostu dokładniejszy, skuteczniejszy i bardziej odporny psychicznie na placu boju. Ale czy faworytem pod względem dyspozycji nie jest właśnie młodszy zawodnik.
Wg mnie to chyba ostatni warty uwagi typ w tym turnieju i ja zamierzam zagrać na Dotta.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200 |
Hendry zrobil swoje ale z Ebdonem nie wygra.kurs na Ebdona 2.00 w ladbrokes jest dobry.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849 |
moim zdaniem to jest wlasnie szansa dla Hendrego, dawno nie mial takiej formy a Ebdon robil glupie bledy, on ma swietna glowe i super buduje braeki ale nie zawsze mu wychodzi wykonanie. A Hendry odbudowal forme ktorej dawno nie mial i mysle ze to on dzisiaj wygra. pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428 |
Witam.
Panowie , tak naprawde trudno wskazac faworyta, a wszystko to przez ....stoly i 'duze' kieszenie(troszke zartuje).Wczoraj przy stanie meczu 5-3 dla Hendrego, 4 kolejne partie wygral Dott, a Hendry mogl tylko grzecznie przygladac sie na poczynania rywala.Otoz przy odrobinie szczescia jednego , a pechu drugiego gracza, mozna przegrac kilka frejmow pod rzad, wystarczy jeden drobny blad lub przypadek i rywal "odjezdza"Przy ciasniejszych kieszeniach zawsze jest szansa ze kilka razy podejdzie sie do stolu, tu praktycznie gra jest do jednego bledu.Ja bede kibicowal Hendremu i widac ze bardzo mu zalezy na wygranej, a obecnosc rodziny na trybunach bardzo go mobilizuje. Lubie rowniez Ebdona i to jemu bym kibicowal ale w meczu z ...Dottem , a tak....Hendry gogogo.
ps.
Moze dobrym rozwiazaniem okazac sie granie na over 16,5 bwin (1,8), bowiem jest duza szansa ze przegrany ugra 7 partii i taki wynik jest calkiem realny np. 10-7.Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208 |
Witam
Dla mnie to jest no bet. Najpierw chciałem na Piotrka, potem na Stefana, a to już świadczy o tym że nie powinienem
podejmować tak trudnej decyzji jak powieżenie komuś mojej gotówki.
To co wczoraj widzieliśmy w sesji wieczornej, czyli 4. frame`owe runy, to rzadko spotykana rzecz w tej dyscyplinie
sportu. Moim zdaniem zabrakło ewidentnie umiejętnej gry odstawnej. W sesji wieczornej nie przypominam sobie żadnego
snookera. Czy to zasługa tych łatwych kieszeni? No cóż, ja postawiłem na Dott`a, więc takie zagrania jak kluczowa
niebieska przez cały stół bardzo mnie zastanawiają, ale zostawmy to.
W dzisiejszym meczu byłbym skłonny zagrać over ze względu na podobne umiejętności zawodników, aczkolwiek jakieś dziwne 10-4 mnie nie zdziwi, dlatego dziś kibic mode.
Pozdrawiam fanów snookera
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200 |
EBDON spoko wygral 10 - 6,wlasnie skonczyli grac,ogladalem od stanu 8 - 4 i spoko dal rade, to juz nie ten Hendry co kiedys dlatego bylem pewien tego meczu,kto tez tak myslal i zagral na Ebdona ten jest happy.ale ogolnie to za pare lat Ding bedzie wymiatal wszystkich,kto ogladal zeszloroczne uk travis perkins ten wie , smiem twierdzic ze gdyby Dingowi teraz Ebdon ie stanal na drodze graliby final razem i Ebdon by wygral bo Ding musi sie troche od niego nauczyc a ze uczy sie szybko juz wkrotce nadejda jego rzady!
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
Pierwszy raz od dluzszego czasu Hendry trenowal przed turniejem, trenowal po kilka h dziennie chyba ok. miesiac z tego co pamietam i juz bylo widac spora roznice miedzy tym, co gral teraz a wczesniej. Ja bym Hendry'ego za wczesniej nie skreslal, co prawda jestem subiektywny, ale tak naprawde tylko od niego zalezy czy bedzie jeszcze wygrywal...jesli ogladales Hendry'ego tylko w tym pojedynku to masz pecha, bo byl to zdecydowanie najslabszy jego wystep na tym turnieju.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Sep 2006
Posty: 200 |
no wlasnie,wielkiego zawodnika poznaje sie po tym jak gra w najwazniejszych meczach takich jak np final a obiektywnie mowiac to droga do finalu byla prosta u Hendrego poza Ronnim ale to juz inna para kaloszy bo gdyby byl on normalny tamtego dnia juz wtedy Hendry by odpadl.wczoraj BBC1 wyemitowal bardzo fajny felieton o "przypadkach" Ronniego z calej jego kariery,bylo troche tego a ten ostatni nie wygladal tak skandalicznie jak to mowili czy pisali dziennikarze,podal reke podziekowal i wyszedl.nic takiego moze po prostu mial rozwolnienie? czytalem taka teze w sanie ale oficjalnie nic nie powiedzial ale byl zly na ta sytuacje.a Hendry jest raz dobry raz beznadziejny i mu sie nie chce.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|