własnie coś sobie przypomnialem i się zdenerwowalem. Otóż kiedy miałem 7-8 lat to w jasełkach dali mi role... osiołka przez cale przedstawienie mialem do powiedzenia jedno zdanie (nie pamietam juz co... jakaś krótka polemika z owcami czy coś...) (...choć fajnie, ze osły w ogóle mówią ) A oczywiście kolo którego nie lubiłem był jednym z trzech Króli i przyniósł do mojej stajni tą miedź, czy mire... nieważne
poza tym dziś mam niefajny dzień. Przed chwilką mama mi przyniosła winka, więc moze jakoś latwiej będzie dotrwać do jutra, bo jest smutno i w ogóle...
Nie wiem jak Wy ale mnie strasznie irytuja zyczenia rozsyłane na GG.
mnie tez 20 razy dostaje te same
I pewnie żadnego nie przeczytałeś
mnie też tro denerwuje, ja swoje życzenia przynajmniej sam napisałem, a poszczególnym ludziom dopisałem jeszcze coś konkretnego...no i dorzuciłem do tego mikołaja waldka
własnie coś sobie przypomnialem i się zdenerwowalem. Otóż kiedy miałem 7-8 lat to w jasełkach dali mi role... osiołka przez cale przedstawienie mialem do powiedzenia jedno zdanie (nie pamietam juz co... jakaś krótka polemika z owcami czy coś...) (...choć fajnie, ze osły w ogóle mówią ) A oczywiście kolo którego nie lubiłem był jednym z trzech Króli i przyniósł do mojej stajni tą miedź, czy mire... nieważne
poza tym dziś mam niefajny dzień. Przed chwilką mama mi przyniosła winka, więc moze jakoś latwiej będzie dotrwać do jutra, bo jest smutno i w ogóle...
do pierwszej części hehe... bez komentarza
Odnośnie drugiej to mam podobnie, dzień aby nie powiedzieć cholernie tępy i przybity, to delikatnie ujmując niefajny... Wódka nie pomaga, zaraz idę spać.. dosyć nerwów..
A mnie wogóle denerwuje że są święta jakoś nie lubie tego okresu a w tym roku to bardziej wyglądają na przedłużony weekend patrząc na ułożenie kalendarza. Dni te jakieś smutne smętne i wógle mało meczy do postawienia
Właśnie oglądam powtórke finału z Niemiec i denerwuje mnie (za mało powiedziane) "wszechwiedza" Kołtonia no tak nie trawie tego gościa. Nigdy piłki nie kopnął a się uważa za boga w tej dyscyplinie.
I te gadanie o bandctwie Zidana, niewiedział o co poszło a odrazu zaczął po nim jeździć a chwilę szybciej podniecał się jaki to fenomen z francuza.
Denerwują mnie oszuści w necie. Organizują konkursy, w których 50% łamie regulamin, a ja grający fair zostaje zdyskfalifikowany, bez żadnej odpowiedzi. Jeżeli sie to szybko nie wyjaśni to jeszcze coś o tym tu i ówdzie naskrobie.
To był pierwszy dzień od dawien dawna kiedy coś mnie zdenerwowało. I to jeszcze w taki dzień
Właśnie oglądam powtórke finału z Niemiec i denerwuje mnie (za mało powiedziane) "wszechwiedza" Kołtonia no tak nie trawie tego gościa. Nigdy piłki nie kopnął a się uważa za boga w tej dyscyplinie.
Apropo Kołtonia, to jak Śląsk wygrał z zaprzyjaźnioną Lechią w Gdańsku (było chyba 1:3) to Rysiu Tarasiewicz to komentującego mecz i wrzucającego złośliwości Kołtonia powiedział tak "Panie Kołtoń,przepraszam Pana najmocniej,że Śląsk nie gra jak Bayern i że wygrywa tylko 3:1" Kołtoń zagotowany pożegnał się z widzami tv. Heheh. Pamiętam dobrze jego minę
Wracając do temu.. owszem mamy nowy dzień, a ja mam bezsenność.. :/ a tak dużo wczoraj to ja nie jadłem :/
Właśnie oglądam powtórke finału z Niemiec i denerwuje mnie (za mało powiedziane) "wszechwiedza" Kołtonia no tak nie trawie tego gościa. Nigdy piłki nie kopnął a się uważa za boga w tej dyscyplinie.
I te gadanie o bandctwie Zidana, niewiedział o co poszło a odrazu zaczął po nim jeździć a chwilę szybciej podniecał się jaki to fenomen z francuza.
ehh az oglądać się odechcewa
tez to wczoraj ogladalem
ale w miedzyczasie przelaczylem na 54-60 minute w meczu Milan - Liverpool i mi sie humor poprawil jak widzialem miny Milanistow