|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,778 |
Ja kiedyś wpadłem do nowootwartego sts. Nagle wchodzi gostek i pyta panienki - po ile są kupony - po 2 złote - to da pani pięć - ale na co - na chybił trafił mistrzostwo swiata...bije wszystko...
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441 |
Ja kiedyś wpadłem do nowootwartego sts. Nagle wchodzi gostek i pyta panienki - po ile są kupony - po 2 złote - to da pani pięć - ale na co - na chybił trafił ten to przebija wszystkich  Dokładnie przebił wszystkich  Mistrzostwo 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 21,983
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 21,983 |
Mi zawsze przypomina sie tekst jednego z tzw dziadków,kazdej soboty przy okazji rozgrywek nizszych lig angielskich: STAWIEJ NA HULLA HULL WSZYSTKICH WYCHULA 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318
Impossible is nothing
|
|
Impossible is nothing
Dołączył: Oct 2005
Posty: 16,318 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 5,281
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 5,281 |
A myślicie, że dlaczego bukmacherzy nie wprowadzili takiej opcji (grania na chybił-trafił)? Bo by dawno zbankrutowali.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2006
Posty: 1,441 |
A myślicie, że dlaczego bukmacherzy nie wprowadzili takiej opcji (grania na chybił-trafił)? Bo by dawno zbankrutowali. Niby tak 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2004
Posty: 10,306
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 10,306 |
 co prawda to prawda veride.... chyba wprowadzę to w życie i zacznę grać... pomyślcie ... 6 zdarzeń , 1 lub 2 under lub over.. przy równych kursach 1.8 daje nam to kurs 34... przecież nie sposób nie trafić 34 razy z rzędu chyba... ciekawa sprawa... a pod względem matematycznym , jak to wygląda???
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Tak jak zawsze - bez pk>0 (świadomie czy nie) nie będzie zysku.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266 |
co do tych chybil trafil, stoje kiedys w stsie i wchodzi mala dziewczynka metr 20 wzrostu, moze ze 14 lat, i stary dziadek zza lady do niej, to co dzis gramy to co zawsze?? on mowi ze tak(widac ze sie znali) a dziewczynka stoi bez zadnych karteczek patrzy w sufit i mowi z glowy 563 jedynka, 712 jedynka, 457 jedynka itd itp, podala kilka typow a dziadek do niej no juz masz ladne ako!! ok i dala mu 2 zl 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 942
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Aug 2006
Posty: 942 |
To ja kiedyś puszczam kuponik w profie, przedemną ok. 70 letni dziadek wybiera wygraną(całe 13 złotych  ) Na to ktoś za mną do szczęśkiwego dziadka: - "Te panie, aleś ich pan ogolił" Normalnie myślałem że nie wytrzymam 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2006
Posty: 12,456
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2006
Posty: 12,456 |
To ja kiedyś puszczam kuponik w profie, przedemną ok. 70 letni dziadek wybiera wygraną(całe 13 złotych  ) Na to ktoś za mną do szczęśkiwego dziadka: - "Te panie, aleś ich pan ogolił" Normalnie myślałem że nie wytrzymam  Ooo lol  dobre 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2005
Posty: 4,417
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2005
Posty: 4,417 |
Co do chybił trafił.
Stoje sobie w kolejce, przychodzi taki facet i mówi, nie mam czasu dziś wybierac meczy, zagram sobie na chybił trafił. Podszedl do kosza na śmieci wyjał jakąs karteczke i stanął w kolejce...
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2004
Posty: 8,023
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2004
Posty: 8,023 |
To ja kiedyś puszczam kuponik w profie, przedemną ok. 70 letni dziadek wybiera wygraną(całe 13 złotych  ) Na to ktoś za mną do szczęśkiwego dziadka: - "Te panie, aleś ich pan ogolił" Normalnie myślałem że nie wytrzymam  dobre 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2005
Posty: 5,727 |
To my kiedys zielonego kumpla troche nakrecilismy na buki... Wszedl do buka... i wyjebal z haslem: " Poprosze osiem wspolczynników"
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807 |
Coś z gatunku chybił-trafił  Kiedyś kumpla namówiłem na wspólny wypad do totoshita. Kolega pierwszy raz miał coś obstawić więc mu wytłumaczyłem co i jak. Sportem tez się jakoś super nie interesował. Obstawił remis w NBA kurs 15 i... trafił 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519 |
Jedna akcja mnie szczególnie powaliła  Podchodzi dziadek do tablicy i wpatrując się w jakieś zdarzenie, nagle wypala 'kur.. co za PRZEKURS!'  Myślałem, że padnę...  Zajebisty slang, zajebiste czasy. Nie było dnia żeby podczas wizyty u ziemniaka nie uśmiać się po pachy. A ile nazw drużyn i nazwisk się poznało: karlsluteren, o rochus, ce rochus, szah o'neal.. Gdyby to wszystko spamiętać to wyszłoby kilka tomów śmiechu. Plac Daszyńskiego, mix sts i profes w odległości trzech rzutów beretem i co dnia zbierała się tam cała częstochowska 'śmietanka'. Najciekawiej zawsze było w toto czyli u pana Jurka, ksywka 'generał' bo często historyjkki z wojska opowiadał albo 'balcerek' bo podobny. Balcerek pracował w toto do czasu zwolnienia za narobiebie długów, bo zbyt często zajmował się powielaniem kuponów które inni spłodzili.Zimą za Balcerka totomix przybierał nazwę przytulisko, siedziało się tam do dziewiętnastej z ogonkiem, karty piwo i wódzia, czasem jakiś kupon i zawsze nabijka gdy jakieś 'typisko' układało swój kolejny kupon życia. Jak ktoś błyszczał elokwencją i wiedzą, ale tylko w swoim i paru innych debili mniemaniu, to trzeba było trochę gościa powkręcać 'ty to jesteś kurwa gość' czyli wyraz tak zwanego najwyższego uznania. Był gość- specjalista od tenisa, który przekręcał co trzecie nazwisko i jego patent jak nie był pewny co postawić to rozpis'jedynka do dwójki' i na jednym z kuponów zawsze wchodziło, było się czym chwalić następnego dnia, jakie to kursy mu powchodziły. Jak się trafiało kupon to zawsze wszystko 'wchodziło jak w ciasto' 'przecież to było ciasto!!'. Jak była wtopa to dlatego że jakieś 'parobasy zajebały kupon'. Był jeden koleś legenda częstochowskich bukuff i weteran kości, tuletki i innych takich, kiedyś czekał na zwycięstwo swojego ukochanego Juventusu i do wyjęcia parę tysiaków. Sporo ekipy się zebrało w profesie i relacja, Juve prowadzi 3-0 i gość cały w skowronkach, stawianie browara itp. Mecz kończy się remisem i widok kolesia który chodzi w kółko powtarzając 'przecież to jest niemożliwe to jest kurwa niemożliwe'. Kiedy pożyczał kaskę to cieszyłeś się gdy oddawał ją z dwutygodniowym opóźnieniem. Różne historie się o nim słyszało, kiedy pracował w klubie fitness jako instruktor laskom które prosiły o radę odpalał siedząc przed telegazetą 'zaraz ku.. nie widzisz że sprawdzam wyniki'. Teraz podobno sprawdza brytyjskie owocarki, a William Hill trzęsie przed nim portkami. Sporo możnaby napisać, chyba muszę się wybrać do buka coby powspominać i przypomnieć sobie to i owo.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519 |
Zajebisty slang, zajebiste czasy. Nie było dnia żeby podczas wizyty u ziemniaka nie uśmiać się po pachy. A ile nazw drużyn i nazwisk się poznało: karlsluteren, o rochus, ce rochus, szah o'neal.. Gdyby to wszystko spamiętać to wyszłoby kilka tomów śmiechu. Plac Daszyńskiego, mix sts i profes w odległości trzech rzutów beretem i co dnia zbierała się tam cała częstochowska 'śmietanka'. Najciekawiej zawsze było w toto czyli u pana Jurka, ksywka 'generał' bo często historyjkki z wojska opowiadał albo 'balcerek' bo podobny. Balcerek pracował w toto do czasu zwolnienia za narobiebie długów, bo zbyt często zajmował się powielaniem kuponów które inni spłodzili.Zimą za Balcerka totomix przybierał nazwę przytulisko, siedziało się tam do dziewiętnastej z ogonkiem, karty piwo i wódzia, czasem jakiś kupon i zawsze nabijka gdy jakieś 'typisko' układało swój kolejny kupon życia. Jak ktoś błyszczał elokwencją i wiedzą, ale tylko w swoim i paru innych debili mniemaniu, to trzeba było trochę gościa powkręcać 'ty to jesteś kurwa gość' czyli wyraz tak zwanego najwyższego uznania. Był gość- specjalista od tenisa, który przekręcał co trzecie nazwisko i jego patent jak nie był pewny co postawić to rozpis'jedynka do dwójki' i na jednym z kuponów zawsze wchodziło, było się czym chwalić następnego dnia, jakie to kursy mu powchodziły. Jak się trafiało kupon to zawsze wszystko 'wchodziło jak w ciasto' 'przecież to było ciasto!!'. Jak była wtopa to dlatego że jakieś 'parobasy zajebały kupon'. Był jeden koleś legenda częstochowskich bukuff i weteran kości, tuletki i innych takich, kiedyś czekał na zwycięstwo swojego ukochanego Juventusu i do wyjęcia parę tysiaków. Sporo ekipy się zebrało w profesie i relacja, Juve prowadzi 3-0 i gość cały w skowronkach, stawianie browara itp. Mecz kończy się remisem i widok kolesia który chodzi w kółko powtarzając 'przecież to jest niemożliwe to jest kurwa niemożliwe'. Kiedy pożyczał kaskę to cieszyłeś się gdy oddawał ją z dwutygodniowym opóźnieniem. Różne historie się o nim słyszało, kiedy pracował w klubie fitness jako instruktor laskom które prosiły o radę odpalał siedząc przed telegazetą 'zaraz ku.. nie widzisz że sprawdzam wyniki'. Teraz podobno sprawdza brytyjskie owocarki, a William Hill trzęsie przed nim portkami. Sporo możnaby napisać, chyba muszę się wybrać do buka coby powspominać i przypomnieć sobie to i owo.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519 |
Zajebisty slang, zajebiste czasy. Nie było dnia żeby podczas wizyty u ziemniaka nie uśmiać się po pachy. A ile nazw drużyn i nazwisk się poznało: karlsluteren, o rochus, ce rochus, szah o'neal.. Gdyby to wszystko spamiętać to wyszłoby kilka tomów śmiechu. Plac Daszyńskiego, mix sts i profes w odległości trzech rzutów beretem i co dnia zbierała się tam cała częstochowska 'śmietanka'. Najciekawiej zawsze było w toto czyli u pana Jurka, ksywka 'generał' bo często historyjkki z wojska opowiadał albo 'balcerek' bo podobny. Balcerek pracował w toto do czasu zwolnienia za narobiebie długów, bo zbyt często zajmował się powielaniem kuponów które inni spłodzili.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519 |
Zimą za Balcerka totomix przybierał nazwę przytulisko, siedziało się tam do dziewiętnastej z ogonkiem, karty piwo i wódzia, czasem jakiś kupon i zawsze nabijka gdy jakieś 'typisko' układało swój kolejny kupon życia. Jak ktoś błyszczał elokwencją i wiedzą, ale tylko w swoim i paru innych debili mniemaniu, to trzeba było trochę gościa powkręcać 'ty to jesteś kurwa gość' czyli wyraz tak zwanego najwyższego uznania.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|