Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 3 1 2 3
Dołączył: Oct 2005
Posty: 2,563
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 2,563
Ma ktoś może jakiegoś dobrego live do tego turnieju!?

Bonus: Unibet
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Originally Posted by pycio26
Ma ktoś może jakiegoś dobrego live do tego turnieju!?

Ja nie mam , ale mecz Hendry - Stevens mozna sledzic na bwin.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234
1
veteran
veteran
1 Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234

Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
Gdy dwa tygodnie temu zobaczyłem 1.44 na Murphy`ego z Davis`em, pomyślałem że to najlepszy typ na 1. rundę. Martwiłem się nawet że kurs szybko spadnie. Później przyszła refleksja, że przecież Murphy nie jest aż tak zdecydowanym faworytem, o czym mogły by świadczyć wyniki z tego sezonu. M.in. na UKC Davis pokonał dobrze grającego McManusa z którym to Shaun dostał 9-3. W GP odpadnięcie młodszego z Anglików równierz pozostawiło niesmak. Ja jednak koncentrując się na przebiegu ich bezpośrdenich spotkań oraz stwierdzeniu że większość się myli, chciałbym zaproponować: Murphy -1.5 @ 1.75 Sportingbet, ew. straight win za ok. 5/5.

Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
A
Pooh-Bah
Pooh-Bah
A Offline
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
Ale Hendry jedzie po Stevensie. Ulala, powrót mistrza?

Dołączył: Apr 2005
Posty: 623
addict
addict
Dołączył: Apr 2005
Posty: 623
Ale meczyk. Mialem na Hendryego postawione i przy 5-0 wydawalo sie, ze bedzie gladko. Jednak Stevens w tym meczu wzial sie w garsc i wyrownal stan na 5-5. W koncowce Stevens moim zdaniem psychicznie nie wytrzymal i wygral Hendry. No i na wieczor pozostal pojedynek weterana Davisa. Mysle, ze mecz bedzie zaciety. Ci panowie maja miedzy soba rachunki do wyrownania. Polecam Murphy -2.5 @ 1.67 Expekt.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 167
_
member
member
_ Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 167
-2.5 jest w expie po 2.10 z tego co widze taki mialy błędzik

Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
A
Pooh-Bah
Pooh-Bah
A Offline
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
ja zagrałem lekko czyste 2, zobaczymy wink

puki co prosiak mógł spokojnie przegrywać 2 - 1 a jest odwrotnie

Dołączył: Jan 2007
Posty: 18
H
stranger
stranger
H Offline
Dołączył: Jan 2007
Posty: 18
jak myslicie mozna smialo grac jutro na roniego i robinsona??wydaja sie byc pewni ( robertson zmiazdzyl wiliamsa wiec cos to musi znaczyc)

Dołączył: Jan 2007
Posty: 18
H
stranger
stranger
H Offline
Dołączył: Jan 2007
Posty: 18
oczywiscie chodzi mi o robertsona ! :]

Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
A
Pooh-Bah
Pooh-Bah
A Offline
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
Ja uważam, że dzisiaj będzie bez niespodzianek, Robertson wygra jakieś 6 - 4 a Ronnie zrobi Doherty'emu armagedon grin

Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Witam.

Odnosnie pojedynku Ronie - K.Doherty tylko przypomne ze Irlandczyk to nie jakis tam ...."cienki Bolek' tylko utytulowany gracz scislej swiatowej czolowki.Pisze to bo jesli Ronnie bedzie mial chwile dokoncentracji, to taki as jak Ken jest w stanie to wykorzystac.Oczywiscie to co pokazli obaj , faworytem jest Ronnie , ale zawsze jest to male "ale".

Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428

Ogladajac wczorajszy mecz Murphy - Davis odnosze wrazenie ze byly M.S. (ten mlodszy) wraca ku mojej uciesze do wybornej formy.Oczywiscie z Davisem mogl sobie pograc na "luzie" ale dlugie bile zaczynaja "wchodzic" jak w maselko , a to jego firmowy znak.Oczywiscie zdarzaja sie bledy na stosunkowo prostych bilach , ale tak jak mowie chyba troszke lekcewazyl rywala, albo chwile jeszcze dekoncentracji.Zaluje ze nie ogladalem meczu Hendry - Stevens , wysokie prowadzenie objal 5-0 Hendry, by pozniej wygrac ale tylko 6-5.Pisze to w kontekscie meczu Hendry - Murphy, buki faworyzuja Hendrego, ale jesli dadza dobry hc na Shun'a mysle ze warto zaryzykowac, bo jak pokazal mecz Hendrego ikona swiatowego snookera nie jest obecnie w rewelacyjnej formie i zdarzaja mu sie dlugie przestoje.Pozdrawiam

Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
@wasp:

Chyba pozostaje mi się zgodzić z Twoimi propozycjami, ale podam jeszcze punkt widzenia.


ROS - Doherty

Myślałem i myślałem, aż w końcu wymyśliłem. No bet. Kurs na O`Sullivan`a za mały, na Doherty`ego też, więc cóż pozostało. Ronnie grał dobrze, nawet bardzo dobrze, z tym że nie raz i nie dwa, po dobrej grze nadchodził kryzys. Ken, choć jego występ nie był oszałamiający, to zawsze trzyma odpowiedni poziom. Jeśli maiłbym coś wybrać to: najwyższy break w meczu ROS 1.42 @ expekt 0/5.


Maguire - Robertson

Hmm... Jak bardzo można zaufać Robertsonowi? Chyba w 100%. Jak dla mnie jeden z najlepszych snookerowych charakterów. Ale co z Maguire`m? On jest nieobliczalny. W meczu z Higginsem o jego zwycięstwie zadecydowały trzy rzeczy. Po pierwsze ogromna ilość szczęścia, dawno takiej [chyba jednak nigdy] nie widziałem. Hit&hope ze snookera pancernika, rach-ciach-prach, i czerwona po dublu w środkowej. Drugi powód był taki, że Higgins po trzech frame`ach stracił tą chęć walki, która w tym sporcie jest bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza. Jak już zaczynał się podnosić, to Maguire robił rach-ciach-prach. Dobrze pamiętam wyraz twarzy Higginsa. Nie chodzi mi o konkretną minę, ale o to że wyglądał inaczej niż zawsze, po prostu nie był sobą. Trzeci argument, powiązany z drugim, to po prostu nie najlepsza dyspozycja Johna. Break`i sześćdziesięciokilkupunktowe to jednak nie było to co zagwarantowałoby obrońcy tytułu awans do następnej rundy.

Teraz należy sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy Maguire nabył tyle pewności siebie, aby powalczyć z Robertsonem? Czy będzie mu w stanie dotrzymać kroku w warunkach meczowych?

Moim zdaniem maksymalne umiejętności zawodników są zbliżone, choć kangur jest chyba minimalnie lepszy. Tyle tylko że on, w przeciwieństwie do Maguire`a, w meczu gra to co potrafi. Teraz należy chyba przyjąć, że Szkot, przynajmniej do momentu gdy będzie mu szło, zaprezentuje spory procent swoich umiejętności, co będzie oznaczało wyrównane spotkanie.

Z drugiej strony, ja liczyłbym na to, że Robertson będzie rozwiązywał partie jednym podejściem do stołu, co skutecznie powinno odebrać ochotę do walki jego przeciwnikowi. Australijczyk na pewno jest lepszy w grze z dystansu, co powinno zagwarantować mu więcej szans na punktowanie. Lepiej też prowadzi białą bilę na długim dystansie, co oznaczać będzie zmuszanie Szkota do trudnych, dalekich uderzeń, a te, o ile nie jest pewny siebie i w pełni skoncentrowany, nie są jego najmocniejszą stroną.

Obawiam się w zasadzie tylko tego że Maguire będzie w strasznym gazie, po zwycięstwie z Higginsem i wygra na początku kilka partii. To może go doprowadzić do takiego stanu, że żadne wbicie nie będzie mu straszne, a wtedy jest najgroźniejszy, gdyż jak wiemy, grać on potrafi. Wiemy też jednak, że w meczu z Higgo, nawet gdy w gazie był, zrobił tylko jedną setkę.

Musimy się teraz zastanowić jak z tej perspektywy wygląda kurs 1.57 na Robertsona. Moim zdaniem wygląda srednio, ale też i odpowiednio. Licząc ilość spotkań na dziesięć, jakie wygrałby Neil, myślę że byłoby ich ok 7.

Do wieczora jest jeszcze troche czasu i ja się zastanowie jak ten mecz [i czy wogóle] zagrać. Być może dobrym pomysłem jest dubel z Dingiem. Na samo spotkanie przyznałbym około 2/5. Ja mam tu jednak małą perełkę: najwyższy break: Robertson @ 1.85 expekt 3/5.



Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Witam.

Dwa posty wyzej pisalem o Kenie by zwrocic mu nalezny szacunek , swoja gra udowodnil ze na to zasluzyl.Wczoraj typowalem zwyciestwo Ronniego i pisalem ze jest ...krolem , a dzisiaj o maly wlos musialbym napisac ze krol...abdykowal hehe.Zal mi troszke Dohertego, jest to gracz na ktorego chyba najczesciej obstawiam i zazwyczaj mnie nie zawodzi, tak to juz jest ze ktos musial wygrac, szczescie , bo chyba to zadecydowalo, bylo dzisiaj przy "lobuziaku"Pozdrawiam.

ps.Przepraszam ze nie na temat pisze , ale chcialem sie podzielic moimi odczuciami.

Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
Originally Posted by ARCYFAZA
Ja mam tu jednak małą perełkę: najwyższy break: Robertson @ 1.85 expekt 3/5.

Fart, fartem, bo mimo iż Robertson przegrał, to break`a ustrzelił.

Na jutro szykuję Dinga + Murphy`ego. Handicup na tego drugiego mizerny, w typie na zwycięzcę jednak spory value, gdyż wg mnie co najwyżej jest 50/50.

Jeśli ktoś mógłby napisać swoje odczucia co do dzisiejszego wieczornego meczu było by fajnie, gdyż ja spotkania nie widziałem.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428

Powiem tak , gdy zrobilo sie 2-1 dla Maguire, wiedzialem juz (slowo honoru) ze zwyciezy Szkot.Juz w pojedynku z Higginsem dawal oznaki zwyzki formy , jednak ja tego nie dostrzeglem, a utwierdzil mnie wlasnie w tym momencie komentator eurosportu ze bardziej przyklada sie do uderzenia ,dluzej "piorkuje'w dodatku bez zadnego respektu z trudnych pozycji trafial do srodkowych kieszeni, nie mialem watpliwosci kto wygra.Innymi slowy,bardziej skoncentrowany podchodzil do kazdego uderzenia, w przeciwienstwie do Australijczyka.Widzac taka dyspozycje rywala Roberston chyba zdal sobie sprawe ze dzisiaj nie jest w stanie nic wielkiegio zdzialac, mimo dobrego poczatku(1-0). Wczoraj typowalem zwyciestwo Robertsona nie obwiniam go jednak za porazke, gdyz to jego rywal gral b.dobrze.Co ciekawe jeszcze, gdy Robertson wygral 1-szego frejma,Muguire delikatnie skierowal wzrok w strone "kangura" delikatnie zaznaczajac to usmiechem.Chyba juz wtedy wiedzial ze wygra i czul sie bardzo pewnie.To tyle, moze ktos to inaczej odebral , ale ja tak to widzialem i staram sie oddac to co spostrzeglem.Pozdrawiam

Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
Dzięki. Trochę jestem zdumiony tym co napisałeś.

A co grasz jutro?

Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jul 2005
Posty: 2,428
Mysle ze zagram ...tak jak Ty tj Murphy i Ding, tylko u naziemnych , a jak wiadomo tam nie ma hc a szkoda.Jeszcze slowo odnosnie dzisiejszego meczu.To juz nie ten Maguire z ub. roku,kiedy wraz z rozpoczeciem turnieju mogl...pakowac walizki.Naprawde przyklada sie i widac tego efekty, nawet taki 'szczegol" ze zmienil kij(klon na jesion lub na odwrot).Trzeba sie juz z nim liczyc ! Tez czuje sie zaskoczony taka dyspozycja szkota, bowiem nic na to niewskazywalo.

Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Aug 2005
Posty: 208
Heh, po meczu z Higgo już zaczęłem go poważnie traktować, tyle tylko że nie sądziłem iż jego forma jest aż tak stabilna. Do tego wciąż jego breaki są stosunkowo niskie. Żałuje że nie widziałem meczu, bo teraz ciężko mi będzie na niego, lub przeciw niemu grać. A czy kija zmienił na pewno? To z resztą mało istotne. Najbardziej chyba psychologicznie [nowy kij - nowa gra]. A ja jutro bez handicupów.

Strona 2 z 3 1 2 3

Moderatorzy  Green Arrow, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, latajaca_holenderka, aker, alfa, Sensei), 4,491 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,305
Posty5,840,302
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1