Kosecki przyznaje, że obudził posłankę Samoobrony, ale niechcący. "Może faktycznie zachowywaliśmy się trochę za głośno i ją obudziliśmy, ale to wszystko. Teraz mam nauczkę, że w Sejmie trzeba się zachowywać cichutko jak myszka, żeby innym nie przeszkadzać" - mówi zawstydzony. Pytamy, czy pukał do Lewandowskiej. "Sam już nie wiem. Może i oparłem się o drzwi czy futrynę" - zastanawia się.
Co w tym czasie robił Biernat? "Ja już wtedy byłem na zakręcie i na pewno do nikogo się nie dobijałem. Roman na chwilę zatrzymał się pod jej drzwiami, coś tam zażartował, uśmiechnął się i poszedł dalej" - twierdzi rozmówca dziennika.
Kosecki przyznaje, że obudził posłankę Samoobrony, ale niechcący. "Może faktycznie zachowywaliśmy się trochę za głośno i ją obudziliśmy, ale to wszystko. Teraz mam nauczkę, że w Sejmie trzeba się zachowywać cichutko jak myszka, żeby innym nie przeszkadzać" - mówi zawstydzony. Pytamy, czy pukał do Lewandowskiej. "Sam już nie wiem. Może i oparłem się o drzwi czy futrynę" - zastanawia się.
Co w tym czasie robił Biernat? "Ja już wtedy byłem na zakręcie i na pewno do nikogo się nie dobijałem. Roman na chwilę zatrzymał się pod jej drzwiami, coś tam zażartował, uśmiechnął się i poszedł dalej" - twierdzi rozmówca dziennika.
oj romek romek
przybili ułani pod ... drzwi
ale co jak co sam bym chętnie do niej zapukał
Fajnie ktoś skomentował : "Kosecki wogóle nie pije , z Legii wyleciał przeciez za abstynencje"
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży. - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko? - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka. Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal. - Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka. - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic kur**a nie chce tego przegapić.
Nie płacz Listek, bo tu miejsca brak Na fałszywe łzy Na pustych trybunach kibole Rozbijają łby Patrz kibice piękny sportu sens Roztrwonili w grach (u buka) W półlitrówkach pustych S.O.S Wysyłają w świat
Ref.: Żegnam was, już wiem Nie załatwię wszystkich swoich spraw Idę sam, właśnie tam Gdzie czekają mnie Tam kolesiów kilku mam, od lat Dla nich zawsze służę, dla nich gram Jeszcze raz żegnam was Tam spotkamy się
Proza życia to ligowy syf I z tym można żyć Mundial i korupcja, cygar smak Aby Preziem być Ech koledzy moi z dawnych lat Obrastacie w tłuszcz Już was w swoje szpony dopadł szmal Zdrada płynie z ust