Jaki dobry mecz Andy'ego z Safinem :| Marat tak zepsuł ten mecz, że szkoda gadać. Właściwie to wszystkie mecze Rodd'a obfitowały w sporą dawkę szczęścia po jego stronie.
"It was the best big matches he's played, taking it to him, stepping in, hitting his backhand up the line," US Davis Cup captain Patrick McEnroe said. "It seemed like every ball had more bite on it. Safin played well, too. All round from a strategic standpoint, it was one of his best matches. He's played matches where he's blown guys away, serving bombs, but playing a really quality player and incorporating what he's been working on, it came together as well as it ever has."
A co miał powiedzieć, że Rodd zagrał słabo i go nie powoła do ekipy DC ? Poza tym każdy z tych wielkich McEnroe Willander Courier będzie komplementował każdego zawodnika choćby ten zagrał największe bagno w karierze ;]
wypowiem sie jeszcze o Gonzalezie moze ktos odpisze bo na innych turniejach nie mam co pisac bo po prostu nie ogladalem...Chwalcie Federera chwalice bo jego mozna chwalic zawsze tylko nie rozumie czemu nie mozecie pochwalic Gonzaleza za gre walke itd...byl gorszy w kazdym secie o 1 przelamanie tylko to zle?nie widac bylo az takije dominacji federera to zle? gdyby 1 seta wygral mysle ze fedziu nie byl by juz taki pewny siebie a malo braklo i niech ktos mi powie ze 1 seta przegral przez cos innego niz treme gonzalez to chyba wysmieje...wystarczylo 1 wygrywajacy serwis - ludzie trema jak nic - o potrafi swietnie grac pokazal cwierc i pol final rozgniotl haasa i rafke a wy tutaj na kazdym kroku "federer federer rederer...to sie robi nudne popatrzcie na dobra gre jego rywali ...a moze trzeba spojrzec na to ze strony "malo braklo a ktos wkoncu by dokopal mistrzow"