Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 11 z 25 1 2 9 10 11 12 13 24 25
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
czemu juz sie nie maja tak tlumaczyc pozniej? tez moga mowic ze nic nie jedza i sobie kupili co i tamto... nie?

Bonus: Unibet
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
M
addict
addict
M Offline
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
Teraz gdy darowizny od najbliszych nie sa opodatkowane jest znacznie prosciej....

Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
no teraz nie sa ale wczesniej byly. Wiem bo sam dostalem taka 'darowizne' od rodzicow wlasnie na samochod wink I wiem jak dziala US bo jak tylko kupilem fure to odrazu bylo skad mam pieniadze.

Juz to wprowadzili ze nie ma podatku od dorowizny od najblizeszej rodziny? Do jakiej kwoty?

Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734
pewnie max 10k .. :/

Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
M
addict
addict
M Offline
Dołączył: Apr 2004
Posty: 605
Nie ma granic ( oczywicie od najblizszej rodziny).
Tyle ze to rodzina musi ewentualnie udokumetowac dochody.

Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
wlasnie. Moze mi ktos napisac tez zmiany jak jest teraz dokladniez tymi darowoznami. Ile od najblizszej rodziny ile od dalszej ile od kumpli itd. Albo podac linka gdzie jest to podane. Bede wdzieczny smile

Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
Originally Posted by Eska
czemu juz sie nie maja tak tlumaczyc pozniej? tez moga mowic ze nic nie jedza i sobie kupili co i tamto... nie?

przeciez "pozniej" to juz chyba sa na wlasnym utrzymaniu i sami musza cos zarabiac, nie sa dziecmi na utrzymaniu starych. Bożeee człowieku, nie widzisz mojej ironii do twoich głupich pytan?

pamietaj jedno, takich wygranych sie nie wpisuje i nie wpisywało do pitów odkąd te tylko istnieją...

Dołączył: Aug 2005
Posty: 474
B
addict
addict
B Offline
Dołączył: Aug 2005
Posty: 474
a czy tak wpraktyce słyszeliście żeby US przyczepił się do kogos w stylu "skąd Pan masz pieniądze"?

mam znajomych, którzy popracowali w Stanach - na lewo ofc , kupili sobie mieszkanka, fury i jakos nikt się ich o nic nie pytał

takich ludzi jest całe mnóstwo

jak oni by się wytłumaczyli??

Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
J
old hand
old hand
J Offline
Dołączył: Feb 2001
Posty: 776
Wielbłąd opodatkowany, czyli dekalog podatnika

Większość podatków płaconych przez polskich podatników oparta jest o zasadę samoopodatkowania, która w pewnym uproszczeniu oznacza, iż zobowiązanie podatkowe powstaje z dniem zaistnienia zdarzenia, z którym ustawa podatkowa wiąże powstanie takiego zobowiązania (zobowiązanie powstaje z mocy samego prawa), a podatnik ma obowiązek sam obliczyć, zdeklarować i wpłacić podatek. Na zasadzie tej oparte są m.in. podatki dochodowe (PIT i CIT) oraz podatek od towarów i usług (VAT). Świadomość obowiązków wiążących się z takim sposobem opodatkowania jest wśród ogółu podatników dość powszechna i podatnicy ci lepiej lub gorzej wywiązują się ze swych obowiązków (zapewne na palcach jednej ręki policzyć można podatników, którzy o podatkach tych w ogóle nie słyszeli).

Znacznie mniejszą, i mniej znaną, grupę stanowią podatki, w których zobowiązanie podatkowe powstaje z dniem doręczenia decyzji organu podatkowego, ustalającej wysokość tego zobowiązania (np. podatek od nieruchomości, etc.). Do grupy tej należy również podatek dochodowy od dochodów z nie ujawnionych źródeł przychodów lub nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach - zatem podatek od dochodów pochodzących ze źródeł nielegalnych, np. od dochodów uzyskiwanych w tzw. „szarej strefie”, lub tej części dochodów, która pochodzi z tych właśnie źródeł. Zasady opodatkowania tym podatkiem uregulowane zostały przepisami art.20 oraz art.30 ust.1 pkt.7) ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Podatek ten pobierany w formie ryczałtu wynosi 75% dochodów, o których mowa wyżej. Za podstawę opodatkowania przyjmuje się, praktycznie rzecz biorąc (aczkolwiek w pewnym uproszczeniu), nadwyżkę poniesionych przez podatnika w roku podatkowym wydatków ponad sumę uzyskanych w tym samym roku podatkowym dochodów (ujawnionych, czyli legalnych) i wartości - pochodzących z legalnych źródeł - zasobów zgromadzonych w latach ubiegłych. Oczywiście podatek ten ustalany jest decyzją organu podatkowego wydaną po przeprowadzeniu stosownego postępowania podatkowego.

Dla zilustrowania problemu posłużmy się przykładami :



Pani X wydała w 2001 r. 15.000 zł na koszty utrzymania (jedzenie, ubranie, czynsz, energia, telefon, paliwo, itp.), 30.000 zł na zakup samochodu oraz 100.000 zł na zakup nieruchomości. Razem wydatki te to 145.000 zł. Wg zeznania podatkowego za 2001 r. dochód netto (po opłaceniu podatku) Pani X wyniósł 45.000 zł, a udokumentowana wartość zasobów zgromadzonych w latach ubiegłych (stan na dzień 13 grudnia 2000 r.) to 50.000 zł. Stąd nadwyżka wydatków nad dochodami i zgromadzonymi zasobami - 50.000 zł (145.000 - 45.000 - 50.000). Gdyby organ podatkowy przeprowadził stosowne postępowanie i wydał decyzję, to Pani X musiałaby zapłacić - w terminie 14 dni od daty doręczenia decyzji - 37.500 zł podatku (75% od brakujących 50.000).



Pan Y, podobnie jak Pani X, wydał w tym samym roku 15.000 zł na utrzymanie, 30.000 zł na zakup samochodu oraz 100.000 zł na zakup nieruchomości (razem 145.000). Dochód netto Pana Y wg zeznania to 45.000 zł, natomiast w trakcie postępowania podatkowego Pan Y oświadczył, że w latach poprzednich zgromadził zasoby o wartości 120.000 zł. Jeżeli organ podatkowy da wiarę oświadczeniu Pana Y, wydatki mniejsze będą od sumy dochodów oraz zgromadzonych zasobów o 20.000 zł i nie będzie podstaw do ustalania podatku od dochodu z nieujawnionych źródeł, a Pan Y dysponował będzie 20-tysięczną nadwyżką do wykorzystania w latach następnych (o ile organ podatkowy po raz wtóry da wiarę temu oświadczeniu przy badaniu kolejnego okresu).



Niestety tutaj „zaczynają się schody”. Organ podatkowy wcale nie musi, i najczęściej nie chce, dać wiary oświadczeniu podatnika. Zgromadzone zasoby, na istnienie których powołujemy się przed organem podatkowym, muszą być udokumentowane, nawet te pochodzące sprzed wielu, wielu lat, a ciężar dowodu spoczywa na podatniku, a nie organie podatkowym. Niestety ten, prezentowany powszechnie przez organy podatkowe, pogląd znajduje oparcie w obszernym i niekorzystnym dla podatników orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego.



Jeśli zatem organ podatkowy nie da wiary oświadczeniu Pana Y (zakładamy, że Pan Y nie zgromadził stosownych dowodów - za dowód taki nie wystarczy stwierdzenie : „pracowałem uczciwie przez 30 lat na intratnej posadzie”), to Pan Y zapłaci 75.000 zł podatku (75% od brakujących 100.000). W tym przypadku “przepadnie” również 20-tysięczna nadwyżka, do ewentualnego wykorzystania w przyszłości.



Na pociechę można powiedzieć, że w myśl ogólnych zasad postępowania podatkowego jako dowód dopuścić należy wszystko, co przyczynić się może do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Zatem dla udowodnienia faktu posiadania zasobów zgromadzonych w poprzednich latach posłużyć się można wieloma różnymi dowodami takimi jak np. stare wyciągi bankowe, książeczki oszczędnościowe, zaświadczenia urzędów celnych o wwozie dewiz z zagranicy, zaświadczenia zagranicznego pracodawcy, umowy darowizny, etc.

Wiedza ogółu podatników na temat podatku od nieujawnionych źródeł przychodów, w odróżnieniu od znajomości zasad samoopodatkowania, jest raczej szczątkowa - wielu podatników nie ma zielonego pojęcia o istnieniu tegoż podatku; wiedzą o nim bez wątpienia jedynie ci, którzy podatek taki zapłacili lub ci, którzy musieli w toku trwającego postępowania bronić się przed zakusami fiskusa. Omawiane przepisy miały na celu - w zamyśle ustawodawcy - pomóc w zwalczaniu szarej strefy, jednak ze względu na stan wiedzy podatników na ten temat stały się dla wielu z nich śmiertelną pułapką. Kto bowiem z dzisiejszych podatników mógł przypuszczać np. przed dwudziestu laty, że niepotrzebna książeczka PKO, którą właśnie był wyrzucił, może w przyszłości obronić go przed zapłatą kilkudziesięciu tysięcy złotych podatku.



Wnioski płynące z powyższych rozważań są raczej smętne. Jedyne co pozostaje, to zalecić wszystkim podatnikom, by stosowali się do zasad tytułowego „dekalogu podatnika” :

1.) Nigdy nie opróżniaj domowego archiwum.
2.) Gromadź skrzętnie i traktuj jak relikwię każdy skrawek papieru świadczący o Twoich dochodach.
3.) Dokumentuj i rejestruj w urzędzie skarbowym każdą otrzymaną darowiznę, nawet tę, której wartość nie przekracza kwoty wolnej od podatku.
4.) Zgłoś do urzędu skarbowego wszystkie otrzymane prezenty weselne, zwłaszcza te, które otrzymałeś gotowizną.
5.) Jeśli pracowałeś za granicą, nie przywoź pieniędzy w walizce, przetransferuj je za pośrednictwem banku, nawet wtedy gdy będziesz musiał zapłacić od nich podatek.
6.) Prowadź drobiazgową dokumentację dochodów swojego dziecka, już od dnia poczęcia.
7.) Przechowuj skrzętnie wszelkie umowy sprzedaży rzeczy ruchomych, np. samochodów, etc. (umowy sprzedaży nieruchomości zawsze znajdziesz u rejenta).
8.) Przechowuj skrzętnie stare książeczki oszczędnościowe, wyciągi z rachunków bankowych, zaświadczenia z domów maklerskich, zeznania podatkowe, itp.
9.) Bądź zawsze gotów na kontrolę urzędu skarbowego - zrób rzetelny rachunek wydatków i dochodów na koniec każdego roku podatkowego i zastanów się, czy Twoje udokumentowane dochody wystarczają na pokrycie wydatków.
10.) Dbaj o to, by udokumentowane dochody pokrywały poniesione wydatki z nawiązką - im większa “nawiązka”, tym większy margines Twego bezpieczeństwa.






To wszystko może w przyszłości pomóc Ci dowieść, że nie jesteś tytułowym “wielbłądem” i obronić się przed zapłatą daniny, która może zniweczyć cały dorobek Twojego życia.



Te, utrzymane w żartobliwym (choć nie do końca) tonie, rozważania skłaniają do nieco głębszej refleksji. Czy omawiane przepisy prawa, a zwłaszcza towarzyszące im orzecznictwo oraz praktyka działania organów podatkowych, nie prowadzą do złamania zasady lex retro non agit oraz konstytucyjnych zasad Państwa Prawnego takich jak zasada pewności prawa oraz zaufania do organów Państwa ? Czy można “karać” podatnika za czyny, których “dopuścił się był” wiele, wiele lat temu, a polegające na beztroskim zniszczeniu dowodów nabycia zasobów majątkowych, czy też na nie dochowaniu należytej staranności w wieloletnim archiwizowaniu tych dowodów, w sytuacji, gdy obowiązku takiego nie nakłada nań wprost żaden z obowiązujących przepisów prawa ?

http://taxpage.doradcypodatkowi.pl/archiwum.php?biuletyn=25

Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
Originally Posted by Eska
no teraz nie sa ale wczesniej byly. Wiem bo sam dostalem taka 'darowizne' od rodzicow wlasnie na samochod wink I wiem jak dziala US bo jak tylko kupilem fure to odrazu bylo skad mam pieniadze.

hipotetycznie zakładam znając styl twoich wypowiedz i wiadomości ze za duzo jednak wiedzy o tej tematyce nie masz i że owy samochód to pewnie jakis sprowadzony z Rzeszy VW albo Opel kilkunastuletni.... teraz wierz mi, ze osobiscie (nie wiem jak reszta) to ja w to nie wierze, zeby nagle Fiskus sie do takiej Eska przyczepil, naprawde w to nie wierze, mam kumpla co kupil juz nawet mieszkanie za 300k w trojmiejscie za same nieopodatkowane dochody i do dzis ma spokoj. osobiscie se kupilem fure za 90.000 pln i tez nikt jakos nic nie robi mi prawie juz rok. bez przesady, ale to trzeba by kupic dom + fure za 150k lub wiecej i "razic w oczy" by miec takie kontrole z fiskusa...

tak jak mowilem, nie wierze ze miales jakie kolwiek problemy z fiskusem o jakąś marną fure.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
i tutaj JAHU wracamy do tego co wczesniej mowilem, czyli fiskus musi uznac dowod potwierdzony z banku na przelewy do mnie, a ktos mowil ze to "zaden dowod dla nich".

teraz taka kwestia: w ciagu 1-2 lat w polsce bedzie legalna gra u buków, a za okolo 2-3 lata w kazdym buku europejskim (bo UE oskarzy polskę o monpol toto szmixa w sieci)... i co teraz? przeciez kwitków zadnych stamtad nikt nie ma, a dochody są spore i co ? jedynym dowodem znowu pozostaje wyciag bankowy potwierdzony za 10 pln udokumentowaniem (pieaczatka + podpis) danego banku.

Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 6,311
Mam takie pytanie: kto z biorących udział w tej dyskusji ma odpowiednią wiedzę na ten temat? Tzn, kto studiuje/jest prawnikiem żeby ewentualne kruczki prawne wyjaśnić? Bo gdybać to my możemy...

Ja się nie zajmuję prawem w żadnym wymiarze, ale zawsze była zasada, że pity składają ci, którzy mają dochody. Ale ustawa wklejona przez Maćka zmienia to dość diametralnie.

I jeszcze jedno ode mnie: wg mnie skany kuponów nie mają żadnego znaczenia bo nie są imienne. Mogę równie dobrze brać skany ze stronki sts'a i chwalić się, że są moje. Na takie pranie rząd się chyba nie zgodzi...

Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Ale zaświadczenia o wygranej są imienne ,po za tym są one od wygranej w postaci stawka+zysk smile

Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
skany, druki... ludzie, to nie były żarty z waszej strony? to od razu idźcie na całość, zainstalujcie photo shopa i se zmontujcie "Szóstkę w dużego lotka".... zero problem, dla mnie taki montaż kuponu do druku to 5-10 minut i mam spokoj do konca zycia, w koncu 14 mln zł dochodu.

Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2005
Posty: 1,734
Originally Posted by papa_smerf
Originally Posted by Eska
no teraz nie sa ale wczesniej byly. Wiem bo sam dostalem taka 'darowizne' od rodzicow wlasnie na samochod wink I wiem jak dziala US bo jak tylko kupilem fure to odrazu bylo skad mam pieniadze.

hipotetycznie zakładam znając styl twoich wypowiedz i wiadomości ze za duzo jednak wiedzy o tej tematyce nie masz i że owy samochód to pewnie jakis sprowadzony z Rzeszy VW albo Opel kilkunastuletni.... teraz wierz mi, ze osobiscie (nie wiem jak reszta) to ja w to nie wierze, zeby nagle Fiskus sie do takiej Eska przyczepil, naprawde w to nie wierze, mam kumpla co kupil juz nawet mieszkanie za 300k w trojmiejscie za same nieopodatkowane dochody i do dzis ma spokoj. osobiscie se kupilem fure za 90.000 pln i tez nikt jakos nic nie robi mi prawie juz rok. bez przesady, ale to trzeba by kupic dom + fure za 150k lub wiecej i "razic w oczy" by miec takie kontrole z fiskusa...

tak jak mowilem, nie wierze ze miales jakie kolwiek problemy z fiskusem o jakąś marną fure.

Kontroli fiskus sam nie zrobi, zwykle jest ona dzięki "życzliwej" osobie, którą boli nawet to, że wyremontowałeś sobie mieszkanie. Nie wiem czy to prawda czy plotka, ale podobno US za taką "przyslugę: płaci ... 50 PLN laugh
Tak czy inaczej trzeba być ostrożnym i dokumentować swoje dochody -- szczególnie wygrane. Skoro zaświadczenia są imienne i podatek zapłacony to już nic nie stoi na przeszkodzie ...

Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
P
addict
addict
P Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 590
ponowie ciekawą kwestie: w momencie gdy juz taki expekt, unibet, betsson, bwin i inne staną sie w polsce (ue) legalne to co ?!?! przecież nikt nam kwitka nie daje !!! więc? tylko potwierdzony wyciąg bankowy.

Dołączył: Aug 2004
Posty: 4,300
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2004
Posty: 4,300
Originally Posted by micha$
Mam takie pytanie: kto z biorących udział w tej dyskusji ma odpowiednią wiedzę na ten temat? Tzn, kto studiuje/jest prawnikiem żeby ewentualne kruczki prawne wyjaśnić? Bo gdybać to my możemy...


Nie brałem udziału w dyskusji, ale ja się znam na prawie, a obecnie pacuje w doradztwie podatkowym.
Moge postarać się odpowiedzieć na konkretne pytania. Jak coś to na priv. Formułujcie pytania konkretnie. Obecnie mam dostęp do kompa ttylko w pracy, więc czas odpoweidzi może być długi, ale postaram się (nie obiecuję, że odpowiem wink odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Dołączył: Jan 2007
Posty: 695
G
addict
addict
G Offline
Dołączył: Jan 2007
Posty: 695
A ja dostałem dyspensę od proboszcza i Urząd Skarbowy może mnie cmoknąć tongue

Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
E
Pooh-Bah
Pooh-Bah
E Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,792
Originally Posted by papa_smerf
Originally Posted by Eska
no teraz nie sa ale wczesniej byly. Wiem bo sam dostalem taka 'darowizne' od rodzicow wlasnie na samochod wink I wiem jak dziala US bo jak tylko kupilem fure to odrazu bylo skad mam pieniadze.

hipotetycznie zakładam znając styl twoich wypowiedz i wiadomości ze za duzo jednak wiedzy o tej tematyce nie masz i że owy samochód to pewnie jakis sprowadzony z Rzeszy VW albo Opel kilkunastuletni.... teraz wierz mi, ze osobiscie (nie wiem jak reszta) to ja w to nie wierze, zeby nagle Fiskus sie do takiej Eska przyczepil, naprawde w to nie wierze, mam kumpla co kupil juz nawet mieszkanie za 300k w trojmiejscie za same nieopodatkowane dochody i do dzis ma spokoj. osobiscie se kupilem fure za 90.000 pln i tez nikt jakos nic nie robi mi prawie juz rok. bez przesady, ale to trzeba by kupic dom + fure za 150k lub wiecej i "razic w oczy" by miec takie kontrole z fiskusa...

tak jak mowilem, nie wierze ze miales jakie kolwiek problemy z fiskusem o jakąś marną fure.


Dokladnie to bylo tak ze rodzice mieli samochod dobre kilka lat temu 5 czy 6... kupili drugi wiec ten stary dali mi. Czyli musialem kupic od nich ta fure a ze nie mialem piniedzy - bo nie pracowalem jeszcze ani nic to jak tylko zarejestrowalem furke na siebie dostalem po jakims czasie (niedlugim) wezwanie do US w sprawie wyjasnienia pochodzenia srodkow na samochod. Gdyby nie ta darowizna to by mnie udupili ze nie mialem dochodow a kupilem fure... mozesz wierzyc albo nie ale tak bylo. Moi rodzice maja firme i tez maja rozne boje z US przez te lata -a maja firme od 78 roku... wiec troche juz tych kontroli bylo itd i zawsze o cos sie czepiaja... moze dlatego jestem tak nastwiony do US i uwazam ze oni chca tylko udupic czlowieka i nic nie daja tlumaczenia jak nie masz mocnych dowodow.... Mysle ze gdyby nie matka i jej chomikowanie roznych dokumentow (cos w rodzaju jak podal jahu w tym artykule) to juz dawno by firmy nie bylo tak jak firm moich wujkow od strony taty i od strony mamy. Tez nie przywiozywali zbytniej wagi do dokumentow i sie nie znali na tym, zatrudniali ksiegowe i poszli dosc szybko z torbami. jeden zamknal firme dosc dawno temu a drugi walczy do dzis z US nie ma nic, nawet dom mu zlicytowali. Mieszka na wsi i ma wszystko w dupie.

Wiec po takich doswiadczeniach wole dmuchac na zimne i 3 razy sprawdzic zanim cos robie i dlatego jestem sceptycznie nastawiony takze do grania u bukow na sieci... Bo jeszcze nikt nie powiedzial ze takie granie jest legalne - mowie o ludziach z rzadu czy jakis znanych osobistosci - bo nikt nie chce sie w to mieszac bo do konca sami nie wiedza jak to jest dlatego narazie jest spokoj i nikogo nie ciagja ale przyjdzie i na to czas tak samo jak teraz sie biora za allegro i ludzi ktorzy sprzedaja a nie placa podatku... kto by pomyslal kilka lat temu jak powstalo allegro ze trzeba placic jakis podatek od sprzedazy jak sie jest zwykla osoba - teraz przychodzi US i daje kary. Znam kilka takich osob wiec to nie fikcja. Jesli chodzi o bumahcerke w necie to nie znam nikogo kto by mial jakies problemy ale to dlatego ze US nie wie jak to ugryzc (narazie)....


Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Zatrzymywała Was nie raz policja .

Więc powiem Wam że US ma 100 razy więcej możliwości by się do czegoś doczepić niż nasza policja ,po za tym może się doczepić i nie mieć racji (potem oczywiście żadnych konsekwencji nie ponosi).

Kolejny urząd zupełnie niepotrzebny.

Strona 11 z 25 1 2 9 10 11 12 13 24 25

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
7 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, Sensei, JelineK, Lukasz111, betowiec, alfa, aker), 2,807 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,283
Posty5,833,215
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1