"> ">
Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 3 1 2 3
#98839 05/02/2003 22:43
Dołączył: Jul 2002
Posty: 81
Y
journeyman
journeyman
Y Offline
Dołączył: Jul 2002
Posty: 81
no to ładnie, w tej samej minucie dalismy dalsza częsc opowiadania, ciekawe co teraz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

Bonus: Unibet
#98840 05/02/2003 22:48
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
ja byłem pierwszy, nie przepuszczę <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

#98841 05/02/2003 22:54
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
nie przerywajcie pisania tekstami, jak dwóch napisze jednocześnie - kto pierwszy ten lepszy. Yacek zedytuj co napisales... Wykasuj albo dopisz dalszy ciąg

#98842 06/02/2003 01:14
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
ROZDZIAŁ II

Hanonen i Seba dojeżdzali już do miejsca w którym na jakiś czas miał się ukryć Seba. Tuż przed tabliczką "Radom" skręcili w polną dróżkę, minęli krowę wypasającą się na łące, przejechali kładkę na strumyku po czym wjechali do małego lasku. Jechali jeszcze koło kilometra aż wreszcie dotarli na miejsce. Mała drewniana chatka nie była może szczytem marzeń Seby "ale dobre i to" - pomyślał.
Weszli do środka. Małe łóżko, legendarny telewizor "Rubin", mikrofalówka, lodówka "polowa" i znajdujący się na zewnątrz wychodek. Tak przedstawiały się wszystkie elementy jakie wchodziły w skład nowego miejsca zamieszkania Seby.
- Rozpakuj się, jakbyś czegoś potrzebował dzwoń - powiedział Hanonen, który zostawił Sebie Forda Escorta a sam wrócił do domu rowerem który wyjął z bagażnika.
Seba chciał z nim jeszcze porozmawiać ale Hanonen niczym Lance Armstrong popedałował w kierunku Radomia i tylko świst unoszący się w powietrzu i opadające liście przypominały o niedawnej jego obecności.
Seba został sam. Zrobił sobie kisiel błyskawiczny i delektując się smakiem tego świństwa z proszku rozmyślał. Znów przypomniał sobie tajmeniczy sen, w który zapadł w Iljuszynie. "Frajer, frajer" - te słowa Carlosa wirowały nad głową Seby wprawiając go w dziwny stan odrętwienia umysłu.
- Najważniejsze że mam TO - pomyślał Seba i wyjął z kurtki płytę CD która wspaniale poblaskiwała w lipcowym słońcu.
- Mam tę płytę Lordzie, słyszysz?! Mam ją i teraz możecie mi naskoczyć - zawołał starając rozładować nerwy które towarzyszyły mu od czasu powrotu do Polski.

**************************************************

Tymczasem gdzieś w Katarze Szach-Al wsiadał już w nienagannie wypranym turbanie na głowie do samolotu. Szach spojrzał jeszcze raz na swoje królestwo po czym wsiadł do Boeinga747 i odleciał do Warszawy. On, o imieniu na dźwięk którego trząsło portkami pół Azji nie mógł ścierpieć że owa tajemnicza płyta nie jest w jego posiadaniu. Miał miliony dolarów, ale przejęcie tej płyty stawiał sobie za punkt honoru. Gdy tylko Lino, jeden ze zwierzchników "Sir Arthura" i Slave'a (przy czym warto tu nadmienić że Lino nie wiedział że osiłki pracują również dla Lorda B. i odwrotnie) dowiedział się od Slave'a gdzie TO jest od razu powiadomił Szacha. Wiedział że gdy Szach dostanie TO w swoje ręce on, zwykły gangster będzie za to wynagrodzony. I tak do gry włączył się kolejny "zawodnik". Wielki Szach-Al zmierzał do Polski
*************************************************

#98843 06/02/2003 04:21
Dołączył: Jul 2002
Posty: 81
Y
journeyman
journeyman
Y Offline
Dołączył: Jul 2002
Posty: 81
....Seba ciągle myślał o snie, czy jestem frajerem? zadawał sobie to pytanie, nagle poczuł się bardzo dziwnie. Czul jakby jego żołądek miał za chwile pęknąć. Czyżby to była wina znalezionego w szafce kisielu? Wziął rozdarta torebkę, spojrzał na datę ważności- 11.01.1999- w tym czasie ból się nasilił. Seba czym prędzej popędził w stronę wychodka. Tam właśnie spędził pół dnia, kiedy już doszedł do siebie postanowił się zdrzemnąć i zapomnieć o tym niemiłym incydencie. Przed snem wysłał jeszcze smsa do typer.pl, aby poznać ich typy. Zrobił to z czystej ciekawości, gdyż sam był wyśmienitym typ erem, lecz nie miał nawet możliwości obstawienia czegoś, na takim pustkowiu pod Radomiem.

#98844 06/02/2003 14:34
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
Tymczasem Sir Arthur i Slave wylądowali już na Okęciu. Mniej więcej w tym samym czasie do lądowania podchodził samolot z Szach-Alem na pokładzie o czym jego ludzie jednak nie wiedzieli.
Sir Arthur i Slave wynajęli samochód w "Hertzu" i pośpiesznie udali się Radomia. Szach-Al miał nieco inny plan działania. Najpierw udał się do hotelu Marriott, dla niego, wielkiego Szach-Ala nie było pośpiechu, i tak był pewien jednego - on zdobędzie tę płytę prędzej czy później...

*************************************************

Seba rozpływał się nad samym sobą. On, zwykły, "szary" człowiek ze Słupska pojechał do Hiszpanii i uprzedził płatnych zabójców oktytego złą sławą Lorda Bournemoutha. Teraz to on miał płytę. "Mam władzę" - myślał. Seba wyjął swojego laptopa, włożył doń tajemnicze CD. Na tę chwilę czekał długo, od momentu w którym dowiedział się że TO istnieje, od razu zapragnął TO mieć. Teraz nie wyobrażał sobie by TO mogło nie należeć do niego. Laptop zachrobotał, a Seba z uśmiechem i radością w sercu naciskał na małą ikonkę która pojawiła się na pulpicie po instalacji...
Kursor myszki nasunął się nad ową ikonkę, Seba kliknął dwukrotnie i... "Nieeeeeeeeeeeeeeee!" - Seba wydarł się jakby go żywcem obdzierali ze skóry. Na ekranie pulpitu pojawiły się wielkie czarne litery "FRAJER". Seba nie wiedział co się z nim dzieje, myślał że to sen, ale nie - on nie śnił, ktoś go wykiwał, ale kto? Przecież cały czas miał TO przy sobie. Kiedy podmieniono płytę?
Carlos lub Hanonen - któryś z nich go zdradził, przypomniał sobie tajemniczy sen: "Frajer, Frajer" - teraz te słowa zdawały się wypowiadać również usta Hanonena. Wielkie czarne litery nie znikały z monitora czyniąc jednocześnie wielkie spustoszenie w psychice Seby. Był teraz gotowy na wszystko. Wyszedł na zewnątrz, wsiadł do Forda Escorta i jechał około kilometra w lesie, potem przez kładkę na strumyku, koło pasącej się krowy, koło leśniczówki aż wjechał na drogę koło tabliczki "Radom". Seba pognał wprost do domu Hanonena. "Nie daruję mu tego, nie daruję" - powtarzał Seba zaciskając zęby...

#98845 06/02/2003 17:08
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
saba był wściekły na siebie, nie mógł darować iż stracił swoją płytę : "limit special edition " o pojemności 800kb ! na której było nagrane "TO COŚ" nie jakiś tam zwykły saper czy co innego, tylko "TO COŚ" gdy dojechał na miejsce hanonen właśnie wynosił śmieci... seba przeskoczył pośpiesznie pedalski płotek koloru różowego chwicił za leżącą gałąź, zobaczy zdziwienie hanonena i usłyszał z jego ust : "no co ty seba ! " poczym wziął zamach i ...
poczuł silne uderzenie w głowę... seba pomyślał to było nie fair poczym stracił przytomność ...

************************************************

tymczasem w hotelu mariot gdzie zatrzymał się al-szach działy się dziwne rzeczy...
najpierw kelner obsługujący stołówkę został uduszony przez nieznanego sprawcę... Policja ztwierdziła iż to był zawodowiec jedyny w swoim rodzaju... nie mogła wyjść z podziwu.
następnie dziwnym trafem podczas bankietu na cześ wielkiego gościa z azji al-sacha zostali kolejno uduszeni: 2 osoby z orkiestry i 5 z obsługi oraz 3 ochroniarzy.
policja bo błyskotliwym toku rozumowania doszła iż jest to fachowiec nieprzeciętny ...
od razu podejrzenia padły na ... beriego, TAK !
to ten sam beri z zurichu najgroźniejszy dusiaciel wszechczasów. ale beriemu było mało chciał udusić kogoś znaczącego... w swoim pokoiku dla sprzątaczek w ulubionym dla siebie przebraniu - babci klozetowej, obmyślał kto będzie następny i padło na al-szacha... tak, to było zadanie trudne wiedział beri iż al-szach ma liczną ochronę i będzie cięzko ale przebiegły beri z zurichu miał plan...

#98846 06/02/2003 21:18
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
eh majox <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
nie uważasz że akcja siadła po tym co napisałeś?
saper? bez przesady, TO miało być czymś innym, bo jaka cholerę tak wielu ludzi chciałoby mieć sapera
A taka już była ładna koncepcja <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />

#98847 06/02/2003 21:32
Dołączył: Jul 2001
Posty: 1,581
J
veteran
veteran
J Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 1,581
spoko jeszcze nic straconego <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> idę na obiad ale potem napiszę jakiś fajny rozdzialik ;P

#98848 06/02/2003 21:33
Dołączył: Dec 2002
Posty: 1,555
G
veteran
veteran
G Offline
Dołączył: Dec 2002
Posty: 1,555
Ja myslalem ze pociagniemy z TYM do konca i na koncu okaze sie, ze jest to cudowny program do bukmacherki;)

#98849 06/02/2003 22:44
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
sorki chłopaki ale to nie był zwykły saper tylko apgrejdowany, sam byś chciał takie coś <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
a pozatym chciałem wprowadzić trochę humoru bo wiało nudą ale jak nie wyszło to sorki, mogę zrobić edycję postu

PS na CD mogło być coś innego oprócz sapera... można coś dołożyć a nie od razu mówić że beznadzieja

#98850 07/02/2003 13:33
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
pokakulka
pokakulka
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
tymczasem seba obudzil sie. Lezal sam, na srodku chodnika przy pedalskim rozowym plocie. Na glowie mial guza, ktory bardzo mu uwieral. Wstal, postanowil dowiedziec sie kto go tak zalatwil........

*********************************************************

Tymczasem beri siedzial w swoim pokoju obmyslajac plan jak tu by zniszczyc al-szacha. Rozpisal wszxzystko na akrtce, po czymja zjadl. Teraz juz wiedzial, uda mu sie. Ochroniarze szacha-al nie byli zbyt rozgarnieci (wiekoszosc seplenila i slinila sie). Beri rowno o polnocy wyszedl z pokoju ukryty pod maska i w stroju kota, byl spokojny caly czas powtarzal slowa ,,uda mi sie, uda mi sie", kiedy nagle zauwazylm kogos przed soba, nie wygladal jak czlowiek, ,,to nie moze byc czlowiek" - myslal Beri. Po chwili cos go tknelo
-,,tak to ty" - wybelkotal
- ,,mowilem ze wroce" - powiedziala postac
Byl to chrabia i zarazem niegdys slawny DJ sosna(przypadek? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> )
Dawno temu Beri i on byli przyjaciółmi, jednak Dusiciel zdradzil go i zabil...... moze jednak nei jak to sie teraz okazalo.
-,,jak? jak wrociles?" - zapytal z zaciekawieniem Beri
-,,gdy mnie udusiles i wrzuciles do kwasu chlorowodorowego, myslalem ze to juz koniec, jednak znalazl mnie jakis czlowiek, SheTee - taaaaak tak sie anzywal, on mnei uratowal, niestety kwas wyzarl mnie troche i nie jestem juz normalny, jestem mutantem"
- ,, o kur** jego ********* mać jak to mozliwe?"
-,,tym razem ja cie wykoncze!"
Sosna wyciagnal swoja super łape i chwycil nia gardlo Beriego czy to juz koniec? Beri stracil przytomnosc ...

#98851 07/02/2003 15:06
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
poczym beri się obudził zlany cały potem...
pewnie zasnął przy obmyślaniu genialnego planu
pomyślał o śnie ... przecież sosna jego najlepszy przyjaciel nie mógł go zabić, oddawna się kumplowali, już w podstawówce chodzili na bronksy za sklepem, razem siedzieli w ławce.
Beri przeraził się snem, co to mogło oznaczać, czyżby plan zamachu na al szacha mógł się nie udać ...

#98852 07/02/2003 15:19
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
pokakulka
pokakulka
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
nie nie nie jakto nei mogl go zabic przeciez beri cxhcial zavic sosne ????? cos pochrzniles <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

#98853 07/02/2003 15:35
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
po prostu nie zrozumiałem twojego zawiłego języka <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
zacznij lepej wymyślać jaki plan mógł wymyśleć beri a nie uśmiercaj wszystkich bohaterów <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
gdyby nie ja to by beri już nie żył <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

#98854 07/02/2003 17:11
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
pokakulka
pokakulka
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
Quote
Oryginalnie wysłał majox:
[qb]po prostu nie zrozumiałem twojego zawiłego języka <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
zacznij lepej wymyślać jaki plan mógł wymyśleć beri a nie uśmiercaj wszystkich bohaterów <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
gdyby nie ja to by beri już nie żył <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> [/qb]
to mialo byc ze sie obudzil i ten mu chcial trucizne wstrzyknac i beri sie uratowal zepsules wszystko <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

#98855 07/02/2003 21:30
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
widzę że samo idealiści na tym forum... <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

może wrócimy do momentu kiedy saba jedzie 13 letnim escortem, w kierunku domku hanonena z pedalskim płodkiem, mijając przy okazji pasącą się krowę i drewnianą leśniczówkę ? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

#98856 07/02/2003 22:12
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
pokakulka
pokakulka
Dołączył: Oct 2002
Posty: 4,680
nie bo moje dobre bylo <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> pisz ktos dalej <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

#98857 08/02/2003 18:48
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Apr 2002
Posty: 1,139
Quote
Oryginalnie wysłał Ða Bartek:
[qb]nie bo moje dobre bylo <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> pisz ktos dalej <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> [/qb]
te bartek nie bądź taki narcyz <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />

PS: opowiadanie nam siadło <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />

#98858 08/02/2003 23:23
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Jul 2001
Posty: 5,119
KONIEC TEMATU - a tak ładnie się zaczęło...

Strona 2 z 3 1 2 3

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
7 zarejestrowanych użytkowników (11kera11, Sensei, latajaca_holenderka, betowiec, alfa, JelineK, burbon), 292 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,292
Posty5,837,259
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1