1) Tratwa zabiera najwyżej 2 osoby. 2) Matka nie może przebywać z synami bez ojca. 3) Ojciec nie może przebywać z córkami bez matki. 4) Złodziej nie może przebywać z członkami rodziny bez policjanta. 5) Tylko ojciec, matka i policjant potrafią sterować tratwą. 6) Musisz przeprawić wszystkich na drugą stronę rzeki. żeby zaczać grę trzeba wcisnąć kółko.
1) Tratwa zabiera najwyżej 2 osoby. 2) Matka nie może przebywać z synami bez ojca. 3) Ojciec nie może przebywać z córkami bez matki. 4) Złodziej nie może przebywać z członkami rodziny bez policjanta. 5) Tylko ojciec, matka i policjant potrafią sterować tratwą. 6) Musisz przeprawić wszystkich na drugą stronę rzeki. żeby zaczać grę trzeba wcisnąć kółko.
- Jaka jest różnica dla kobiety pomiędzy białą cebulą, czerwoną i 30 cm penisem? - Żadna. Czego nie użyjesz - oczy łzawią...
Bóg montuje człowieka z gliny, zrobił idealne nóżki, rączki, torsik, główkę, no ślicznota po prostu. Ale czegoś mu brakowało. Po krótkim namyśle zrobił małą, uroczą trąbeczkę i przykleił na wzgórku łonowym. - Jestem genialny - stwierdził sam do siebie - to najpiękniejsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłem. Ale całą sytuację podglądał szatan i pozazdrościł, że Bóg tak fajnie sobie z gliny zmontował ludzika. Ja tez chce, pomyślał, skombinował kawałek gliny, robi te nóżki, te rączki, główkę, torsik mu nie wyszedł trochę, jakieś kocie łby, pagórki. Patrzy na to krytycznie, no cóż, to mój pierwszy raz, mogło trochę nie wyjść. Ale w okolicy krocza czegoś brakuje wyraźnie. Zamachał łapami, rzucił zaklęcie, trzasło, p********ło, a w kroczu zrobiła się dziura. - To ja już lepiej nic nie dotykam bo jeszcze bardziej spie*dolę!
W Gliwicach doszło do niecodziennej sytuacji. Prowadzący autobus kierowca w pewnym momencie postanowił zjechać z drogi i wjechać na gliwicki rynek - klik . To nic jednak . Kierowca po zatrzymaniu autobusu poinformował pasażerów o tym, że to było jego marzeniem aby wjechać na rynek, właśnie autobusem. Na koniec dodał, że masz wszystko w dupie bo i tak wyjeżdża jutro do Irlandii .
W Gliwicach doszło do niecodziennej sytuacji. Prowadzący autobus kierowca w pewnym momencie postanowił zjechać z drogi i wjechać na gliwicki rynek - klik . To nic jednak . Kierowca po zatrzymaniu autobusu poinformował pasażerów o tym, że to było jego marzeniem aby wjechać na rynek, właśnie autobusem. Na koniec dodał, że masz wszystko w dupie bo i tak wyjeżdża jutro do Irlandii .