koles wczoraj wjechal na rynek w gliwicch autobusem wyszedl przed autobus i ryknal ze to jego marzenie by wjechac autobusem na rynek i jutro jedzie do Irlandii i ma to wszystko w dupie i sobie poszedl
Widzial ktos film nocny sluchacz?bo nie wiem czy oplaca sie tracic czas
ja oglądałem , za bardzo mi sie nie podobał . Thriller psychologczny jednak mnie wogole nie trzymał w napięciu . Jakieś to wszystko przewidywalne . Niezła obsada i pomysł też ciekawy jednak wykonanie słabe . Z tego co ostatnio widziałem to polecam "Catch a Fire" o czasach apartheidu . Bardzo ciekawy film na faktach autentycznych . Z komedii polecam "School for Scoundrels" . Zwłaszcza jak ktoś lubi amerykański humor o luzerach
4-letnia dziewczynka zmasakrowana przez opiekunów PAP/IAR - dodane 1 godzinę i 40 minut temu (aktualizacja 09:50)
We Włocławku została zamordowana 4-letnia dziewczynka. O dokonanie zbrodni podejrzane jest małżeństwo, które tymczasowo opiekowało się dzieckiem.
W piątek, krótko po północy, o makabrycznym zdarzeniu został powiadomiony oficer dyżurny komendy miejskiej policji we Włocławku. Dzwoniąca kobieta powiedziała, że do jej mieszkania przyszedł sąsiad i oświadczył, że „zabił diabła”, a kiedy sama zajrzała do jego mieszkania, zobaczyła pełno krwi i leżące na podłodze dziecko - powiedziała Katarzyna Witkowska z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji.
REKLAMA Czytaj dalej
Policjanci na miejscu tragedii znaleźli zmasakrowane zwłoki dziecka. W mieszkaniu oczekiwał na nich także pijany mężczyzna, który wskazując na dziewczynkę powtarzał, że "zabił diabła".
W budynku przebywała także żona mężczyzny. Pijana w chwili zatrzymania kobieta wskazała funkcjonariuszom narzędzie zbrodni - siekierę, ale utrzymywała, że zwłoki dziecka "to tylko manekin".
Policja ustaliła że rodzice zostawili małą Anię pod ich opieką. Wcześnie rano mieli rozpocząć dorywczą pracę. Na ciele dziecka odkryto liczne rany. Zabezpieczono narzędzia zbrodni: nóż i siekierę. To był drugi pobyt dziewczynki u nich - dodała Witkowska.
Małżeństwo zostało zatrzymane pod zarzutem zamordowania dziewczynki. Mężczyzna ma 58 lat, kobieta - 45. W chwili zatrzymania mężczyzna miał 2,87 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Oboje nigdzie nie pracują.
A kto zezwolił na przebywanie dziecka w takiej rodzinie? Polska sprawiedliwość.
*ps. "Jak ustalili śledczy dzień wcześniej ok. 20:00 małą Anię pod ich opieką zostawili rodzice, którzy następnego dnia wcześnie rano mieli rozpocząć dorywczą pracę i nie mieli u kogo jej zostawić. To był drugi już pobyt dziecka u nich."