Wg mnie genialna reklama. Nike wpadl na swietny pomysl z ta kampania zwiazana w bieganiem. Wspolpracują m.in. z GW. Zachecaja do biegania. Mnie ta reklama naprawde zachecila do biegania. Teraz musze sobie tylko dobre buty skołować i zabieram się za bieganie
No ja dziś pierwszy dzień biegania mam za sobą hehe Trudno o jakieś konkrety. Nie mierzyłem odległości, nie patrzyłem na czas. Po prostu sobie biegłem - na początek tak dobre 20 minut. Z kondycją krucho, no ale to naprawdę może być przyjemne, mam nadzieje ze wytrwam w tym i wyniki będą coraz lepsze.
Juz od mlodych lat tego nie lubilem. W podstawowce bieg na 1km wydawal mi sie straszna meczarnia, a teraz bym to machnal od strzalu. W LO biegalo sie testy Coopera, i szlag mnie trafial jak widzialem, ze osoby, ktore pala, pija i sie narkotityzuja robia wiekszy dystans niz ja Wzialem sie wtedy w garsc, w okresie zimowym biegalem na biezni (co ciekawe, podczas biegu sie nie pocilem, ale jak z tego zlazlem to o jesu ). A jak bylo cieplej to po okolicy, ja mam wszedzie pod gore to mialem gdzie biegac. Wyniki poprawilem, ale minus byl taki, ze zaczalem wage zbijac. Ja nie jestem gruby, problemow z otyloscia nigdy nie mialem, ale spalac tez sie nie lubie.
Jakis czas temu troche sie jednak zapuscilem, ale dzieki odpowiedniemu treningowi, zrzucilem w pasie 3cm, jednoczesnie przytylem 1kg Teraz juz tylko walcze o 6sciopak, to kwestia juz dni
Takze, biegac jako tako nie znosze, wkurza mnie to, ze robie to tak wolno, moge przejechac dziesiatki km na rowerze, plywac na basenie, albo grac w kosza, ale biegac ot tak nie [Linked Image]
Preferuje bieganie podczas gry w kosza, czyli ciagla zmiana tempa, chwila truchtu po czym przyspieszenie
Cieszę się że temat zdobywa jako taką popularność drodzy forumowiczo-biegacze ja dzisiaj zrobiłem sobie po raz pierwszy 8 km czas - 56 minut. Jak na nowicjusza się cieszę [Linked Image][Linked Image]
kosa 1964, też biegam sam, choć z muzyką. Biegania nie wykorzystuje jako czasu do przemyśleń bo mam go dużo wieczorem (mam trochę kłopotów ze snem). Jak biegnę całkowicie wyłączam umysł i myślenie ograniczam do kontrolowania oddechu i nie zatrzymywania się a komórkę biorę ze względu na stoper ale planuję sobie jakiś prosty kupić Czapkę biorę i teraz żeby pot nie lał mi się po oczach, ale czapkę z daszkiem oczywiście W sumie nie wiem jak można pić podczas biegu, co biec z butelką czy kupić w sklepie ?? bezsens, należy wypić około 0,5 L mineralki przed wyjściem i nie chce się wcale pić tak bardzo, spokojnie można wytrzymać do powrotu do domu.
slawiola, najgorzej jest jak zrobisz dzień, dwa przerwy. Najlepiej biegać codziennie - wtedy jest największa motywacja. Co do piszczeli - może za krótko się rozgrzewasz? ostatnio mój kumpel który nic nie robi i pali pograł w piłkę 1,5 h coś mu przeskoczyło w plecach i nie mógł chodzić przez 2 dni powód - od razu max, bez rozgrzewki.
rivex, nie tylko reklama, ogólnie ten system jest ekstra, szkoda tylko że jest dosyć drogi co do butów - na początek nie muszą byc ascisy, przecież może się okazać ze bieganie Ci się znudzi i kasa w błoto na początek wystarczą stare adki z szafy , po dwóch tygodniach jak się wkręcisz kupuj buty
hynek, no to witaj w klubie Życzę powodzenia i wielu postępów
A dziękuję Jutro pewnie znowu bieganie zastąpię sobie 1,5 h intensywnego uganiania się za piłeczką - mam tak dwa razy w tygodniu, ale już w piątek bez wątpienia wyruszę w trasę
Kilka moich rad/spostrzeżeń odnośnie biegania: Staraj się biegać co 2 dni, organizm potrzebuje czas na regenrację, inaczej poprzepalasz mięsnie, stawy, ścięgna, na pewno biegając co 2 dni osiągniesz więcej, szybciej się znudzisz. Uzupełniaj witaminy, sole mineralne, kup sobie weglowodany (1kg ok 20zł) wystarczy Ci na bardzo długo, zamiast redbula, tigera i innych shitow. Na pewno zwiększ podczas dnia ilość pitej wody do ok 2-3litrow. Samo bieganie: jak chcesz zrzucic wagę biegaj w miare powoli, zwiększając dystans, jeśli pracujesz nad kondycją tez są różne sposoby treningu. Ja osobiście nie lubie biegać ale zacząłem od stycznia i jest fajnie. Mój kolega schudł ok 20kg od września. Naprawdę co by nie mówić to działa!
Już czwarty dzien walczę ze swoimi slabościami - czytaj własną wolą hehe - odnośnie zbijania wagi. Przez ten czas 2 razy biegalem i dwukrotnie grałem po 1,5 godziny w piłkę... wczoraj naciągnąłem sobie lekko przy tym ścięgno ale nic chyba mi nie jest i troche podreptać mogę. Rzeczywiscie staram sie biegac powoli, nie forsować tempa, nie zależy mi na szybkości i takich tam...
Moze troche przesadzilem z tym "na dniach", ale postep jest i teraz nie odpuscze Juz jakis czas temu walczylem, ale w pewnym momencie odpuscilem i skonczylo sie tak jak zawsze
Moj organizm jak nie ma ruchu, to dosc szybko tyje i mi rosnie brzuch
Teraz juz nie odpuscze Dlatego nie lubie takich dni jak dzis, leje cale popludnie, nie szlo wyjsc na kosza, ale pojechalem na basen zadowolony jestem
no wiec ja biegam od dwoch-trzech tygodni i potrafie biegac 50 minut bez przerwy z reguly biegam 7-10 km. O wiele lepiej sie biega z kims, jest motywacja i tempo zdecydowanie szybsze