Mam do Was pytanie Doradźcie Mi co mam zrobić jeżeli chce ćwiczyć sztuki walki uliczne? Problem w tym że mieszkam w niewielkim mieście w którym jest tylko karate tradycyjne i judo, a do najbliższego większego miasta w którym są inne sztuki walki mam 60 km.
Nie ma czegoś takiego jak walki uliczne. Choćbyś trenował z 10 lat to i tak 1 na 3 nie masz szans. Więc bez sensu uczyć się czegoś takiego pod ulice. Może to pomóc ale nie takie jest założenie.
Nie wierz w reklamy, że np. Krav Maga jest super, bo gość trenujący kravke mając 3 letni staż nie ma najmniejszych szans z zawodnikiem MT trenującym 1 rok.
Karate a Judo to 2 inne style, sam musisz zdecydować czy wolisz stójkę czy style chwytane.
Nie ma czegoś takiego jak walki uliczne. Choćbyś trenował z 10 lat to i tak 1 na 3 nie masz szans. Więc bez sensu uczyć się czegoś takiego pod ulice. Może to pomóc ale nie takie jest założenie.
Nie wierz w reklamy, że np. Krav Maga jest super, bo gość trenujący kravke mając 3 letni staż nie ma najmniejszych szans z zawodnikiem MT trenującym 1 rok.
Karate a Judo to 2 inne style, sam musisz zdecydować czy wolisz stójkę czy style chwytane.
Chodzi mi o taki styl który pomógłby mi w walce (może to być kingboxing albo tajski boks) chodziłem na karate tradycyjne 3 lata mogę stwierdzić że oprócz sprawności fizycznej niewiele mi dały treningi.
Wiadomo thai najlepszy kick boxing też OK. Zależy od sekcji. Jak możesz to dojeżdżaj na treningi. Jak nie to przejdź się tu i tu i skumaj gdzie lepiej. Jeśli wolisz grappling to zdecydowanie BJJ.
A typowo pod "ulicę" to sądzę, że boks jest też dobrym rozwiązaniem.
wystarczy imunitet poselski i nikt Cie nie ruszy a tak powaznie, moim zdaniem wystarczy dobrze boksowac + szybkie nogi i jestes nie do "ugryzienia" , ewentualnie jakas giwera
Judo - Gdyby na serio mialo sie napieprzac 10 judogow na 10 karatekow i innych kickboxerow, to mysle, ze wynik bylby jakies 8-2 na korzyc judo. To naprawde zajbista sztuka walki i szlachetna.
Donic masz racje. Jak widzę walki np BJJ vs jakaś stójka to jak dojdzie do parteru to gość ze stylu stójkowego ma 0 szans. Z tym, że na ulicy lepiej wg. mnie sprawdza się stójka np. Boks który WARTO uzupełnić po jakimś czasie właśnie Judo/BJJ.
A może MMA ? Ile masz do większej miejscowości i co tam jest i czy możesz dojeżdżać?
Tylko jak na Tobie siadze 120kg to i tak bedziesz mial problem
Na ulicy jesli chodzi o obrone to wiadomo, lepiej nie dac sie sprowadzic do parteru, i tak jak mowisz, walczyc w stojce i tu przydaje sie styl w ktorym nogi odgrywaja olbrzymia role.
Lupus jak masz perfekcyjne kopy to jak najbardziej Ale jak jesteś przeciętny to ryzyko, bo stracisz równowagę i po Tobie jak jesteś na ziemi. Albo w zimie lód lub jak masz lipne spodnie to też ciężko kopać.
Masz rację nOcnY zresztą stoi przed Tobą 1 koleś myślisz nie jest źle, bo nie wiesz, że za Tobą jest kolejnych trzech. Więc trenowanie biegów nie jest głupim pomysłem. Zresztą mówiłem, że nauka jakiejś walki pod "ulicę" w ogóle mija się z celem.
co do kopania w takich sytuacjach to mi sie wydaje, ze jezeli nie jestes zawodowcem, ktory umie kopac to sie nie kopie bo to najprostszy sposob do tego zeby przeciwnik Cie sprowadzil do parteru i zmasakrowal...
a ja uważam że Combat 56. Są techniki przy typowych sytacjach (jak ktoś złapie cię za łachy; jak ktoś ktoś Cię "obejmie") + trening grapplingu + "walka" (do poddania) 2,3 na jednego + nauka walki w stójce. Walka w zwarciu i na półdystans. No rules. Just skuteczność. Wkładanie palca w oko, ciągnięcie za mięśnie, "pchanie" pod nosem, chwytanie za krocze. To tam nic nadzwyczajnego Z resztą uważam, że generalnie grappling jest lepszy. Wydaje mi że łatwiej komuś kto trenuje grappling sprowadzić kogoś do parteru, niż trenującemu stójkę uniknąć przewrócenia.
Ja chodziłem na Combat i szczerze mówiąc niewiele mi to dało (poza sprawnością samą w sobie). Naprawdę ciężko nauczyć się walczyć z przeciwnikiem. Bo to nie jest tak jak na treningach, że koleś zrobi to co ty chcesz.