A na tą mature myslisz ze wszysy przyszli nie czytając nic? wszysy na zywioł? byli tacy pewni siebie? wątpie... nikt nie mowi ze było to trudne, ale znając zycie ludzie popełnili banalna,detaliczne błedy, o ktorych nawet im sie nie sniło i ktorych na spokojnie bez strsu by nigdy nie popełnili, wiec nie mozna obiektywnie tego wszystkiego ocenic. Kazdy jak siedzi przed monitorem to dla niego jest łątwe, bo tylko powierzchownie sobie mysli jakby to napisał,a usiadz i napisz to i sprawdz z kluczem, zobaczymy ile % wyciagniesz
Dla mnie nieporozumieniem są te klucze odpowiedzi. Dlaczego oducza się młodych ludzi samodzielnego myślenia ? Teraz trzeba myśleć i pisać "pod klucz". To jakaś paranoja. Skąd mam wiedzieć, czy moja interpretacja tekstu będzie się zgadzać z widzimisię gościa układającego odpowiedzi. Chora sytuacja.
Szewa zgadzam się, klucze to paranoja, są bardzo okrojone, nie dają szansy na własne rozumowanie itp, kazdy przez to doszukuje sie drugiego dna w tekscie, kazdy kombinujei,a to wychodzi mu na złe, w kluczu jest taka odp i taka musi być u ucznia, musi sie zgadzać i juz, zero kreatywnosci, zero elastycznosci ...
Dla mnie nieporozumieniem są te klucze odpowiedzi. Dlaczego oducza się młodych ludzi samodzielnego myślenia ? Teraz trzeba myśleć i pisać "pod klucz". To jakaś paranoja. Skąd mam wiedzieć, czy moja interpretacja tekstu będzie się zgadzać z widzimisię gościa układającego odpowiedzi. Chora sytuacja.
To prawda. Raz nawet Szymborska pisała mature na podstawie swojego tekstu i jakoś najlepiej jej nie poszło
sesja wam mature z głowy wybije, jeszcze za liceum i tymi 'ciezkimi' sprawdzianami zatesknicie. najbardziej nie rozumiem jednego, co taką paranoje z tym polskim robicie skoro wszyscy tu zdają podstawe (z tego co czytam) bo do niczego wam nie jest potrzebny ten polski. 30% i tyle, zdane to zdane wypracowanie 15, test 15 i gitara a nie tu jakies sceny i problemy. martwcie sie o to coscie sobie dobrali do obowiazkowych, bo chyba na tym sie trzeba skupic.
no a ustna to już wogóle jest easy jakiś swój tekst zreferować przez pare minut i ma się na to 6 miechów, ja pamiętam że 2 tygodnie rozkminiałem wszystkie lektury bo nie wiedziałem czym mnie zaskoczą.. i trzeba przyznać troche zaskoczyli bo miałem im interpretować wiersz fortepian ale byłem przygotowany niema co i jakoś się udało wkońcu z każdego szamba da się wyjść
Mieliśmy przecieki: 256 tematów na ustną. Umiałem może ze sześć. Niestety zobaczyłem to dopiero pół godziny przed wejściem. Pościemniałem, pościemniałem i wpadło 3. Ustna z polskiego to była tragedia.
A co do sesji, to rzeczywiście zależy na jaki kierunek się trafi (w sensie dostanie ).
co do sesji nie przesadzajcie... nie wiem co studiujecie ale studia mozna przejsc prawie sie nie uczac...
Jeżeli studiujesz na wydziale gier i zabaw to pewnie, że można przejść studia nie ucząc się. Polecam jednak wziąć się za jakiś ambitniejszy kierunek i wtedy wydawać osądy
Wszyscy tacy cwani teraz jak przeczytali arkusze i odp, a idz i usiadz człowieku i napisz a nie potrafisz komrntować, kazdy powie ze jego matura była trudna itp
Jeżeli nad tym trzeba było się pocić, to nie mam pytań.
Ja nie twierdzę, że moja matura była trudna, wręcz przeciwnie. Ale w przeciwieństwie do nowej, żeby ją zdać, było trzeba przynajmniej parę lektur z każdej epoki przeczytać. Dzisiaj nie trzeba robić praktycznie nic żeby zdać...
I bardzo dobrze. Przynajmniej zamiast marnowac czas na czytanie gniotow, mozna sie skupic na tym co przyda sie w zyciu.
no a ustna to już wogóle jest easy jakiś swój tekst zreferować przez pare minut i ma się na to 6 miechów, ja pamiętam że 2 tygodnie rozkminiałem wszystkie lektury bo nie wiedziałem czym mnie zaskoczą.. i trzeba przyznać troche zaskoczyli bo miałem im interpretować wiersz fortepian ale byłem przygotowany niema co i jakoś się udało wkońcu z każdego szamba da się wyjść
Mieliśmy przecieki: 256 tematów na ustną. Umiałem może ze sześć. Niestety zobaczyłem to dopiero pół godziny przed wejściem. Pościemniałem, pościemniałem i wpadło 3. Ustna z polskiego to była tragedia.
Ja na szczęście byłem nową mature. Jak tak sobie mysle ze mialbym zakmninic caly materia z liceum to na bank ustnego polaka bym nie zdał. I mam wrazenie ze 80% z roku podobnie (a szkoła była powyżej średniej). Zresztą ustna w jakiej by formie nie była to raczej test psychiki a nie wiedzy i umiejetnosci wypowiadania sie.
Originally Posted by Szewa
Ja nie twierdzę, że moja matura była trudna, wręcz przeciwnie. Ale w przeciwieństwie do nowej, żeby ją zdać, było trzeba przynajmniej parę lektur z każdej epoki przeczytać. Dzisiaj nie trzeba robić praktycznie nic żeby zdać...
pelna zgoda, dlatego wspolczuje staro-maturzystom,
ogolnie matura po reformie jest niepraktyczna z tego wzgledu ze wtedy matura pelnila forme raczej formalnosci, teraz jest to jednoczesnie twoja przepystka na studia, wiec jesli slabo ci poszla to mozesz zapomniec o dostaniu sie na wymarzony kierunek, a przy starym systemie na kazdej uczelni pisales egzamin wtepny, wiec jesli na jednej ci poszlo zle to na koeljnych miales szanse napisac lepiej - i to bylo praktyczniejsze
a ze poziom reofrma obnizyła i ogolnie wsyzscy na nią plują to fakt, bylem pierwszym rocznikiem ktory ją zdawał i kazdy nauczyciel mowil ze poziom liceum jest slabszy (orkojony material) a sama matura latwiejsza, zas sam poziom edukacji obniza sie sukcesywnie od polowy lat 90tych
no coz, trzeba sie dostosowywac do "norm unijnych"