Szacun dla tych którzy leją w mordę tę kibicowską hołotę
Szacun dla tych co leją kilku jednego? Wcześniej pisałeś że gardzisz ludźmi działającymi w grupach. Więc jak szanujesz czy gardzisz czy piszesz w tym temacie byle klepnąć coś w klawiaturę i nabić posta? Trochę zaprzeczasz sam sobie.
Zastanawia mnie postawa osiedlowych hools, albo jak oni tam na siebie mówią. Przykład - trójka gamoni (średnia wieku ok. 20-22 lata) pije piwo pod sklepem i zaczepia kogo się da. Nie reaguję, póki mało co nie obrywa moja córka. Pierwszy z brzegu dostaje kopa, drugi w mordę, po czym wszyscy trzej spierdalają na odległość 20m i krzyczą "....(tu nazwa klubu) cię zajebie!!!"
Podchodzę do nich bliżej z pytaniem dlaczego oni tego nie zrobią, ale już tego nie słyszą, bo zdążyli spierdolić.
Przepraszam za wulgaryzmy, alem nie zdzierżył i mnie poniosło.
Brawo Jinx Jak to mawiał kiedyś znany, były już, przywódca bojówki klubu, któremu kibicuje (nie mylic mnie z bojówkarzem czasem ) : "wchodzimy na pełnej k..." . Nie od dziś wiadomo, że w 90% przypadków liczy się pierwsze p..... i raczej to wystarcza, aby pogonic szmunadaków. Z drugiej strony podjałeś pewne ryzyko bo prawdziwy chuligan podejmie walkę. Nie mówię tu o szczylach tylko chłopakach z "zasadami".
Co do meritum. Dla mnie chuligani mogą spokojnie walczyc ze sobą jak ich to kręci, ale POZA stadionem. Lasy, łąki czy inne zakamraki ok, nie widzę problemu. Swoją drogą nie widzę w tym nic zdrożnego, żeby chłopaki sparowali w ustronnym miejscu. Jednych kręci siedzenie przed kompem, innych dupeczki i clubbing, a jeszcze innych filatelistyka "Extreme hobby" jak na fladze Lecha też ma swoich fanatyków. Tylko zaznaczam w odpowiednim miejscu i czasie, tak żeby nikt postronny nie ucierpiał.
I na koniec gratis dla tych co nie widzieli, a zaraz spocą się przed kompem:
10 minut rozrywki z pseudofanami z Płocka. Niestety koledzy Dimesa jak zwykle zagubieni i strasznie spóźnieni
tak myślałem że nie stać cię na nic więcej niż takie hasło w odpowiedzi. Cóż pieńcie się dalej w tym temacie
Originally Posted by Bullet
Co do meritum. Dla mnie chuligani mogą spokojnie walczyc ze sobą jak ich to kręci, ale POZA stadionem. Lasy, łąki czy inne zakamraki ok, nie widzę problemu. Swoją drogą nie widzę w tym nic zdrożnego, żeby chłopaki sparowali w ustronnym miejscu. Jednych kręci siedzenie przed kompem, innych dupeczki i clubbing, a jeszcze innych filatelistyka "Extreme hobby" jak na fladze Lecha też ma swoich fanatyków. Tylko zaznaczam w odpowiednim miejscu i czasie, tak żeby nikt postronny nie ucierpiał.
Aha i jeszcze jedno. Nie na temat, ale napiszę to. Chciałbym kiedyś wpaśc na zjazd forumowiczów, gdzie pofatygują się piszący w takich tematach jak ten. Fajnie bym się bawił oglądając jak niektórzy w końcu powiedzieliby sobie "w ryj" to i owo. Jak będziecie awizowac swoją obecnośc dajcie znac zabiorę kogoś do opatrywania ran, chyba że Dimes suką przyjedzie z kolegami to pozabierają wcześniej kogo trzeba i nici z fightingu
A swoja droga troche przykro, ze ci najwspanialsi kibice nie ocenili zachowania kolegi po fachu, ktory zdjal z kopa w Swionujsciu goscia z brodka i dlugi wlosami w wieku over 40...