jedzie ktoś na walke ? coś mało chętnych jest jechać troche kilometrów i wydać 500zł trzeba poczekać na bilety był ktoś na tej Hali ? jak tam z widocznością z ostatnich miejsc ? jak w Chorzowie ?
o ile dojdzie do walki to bedzie remis, zaden z bokserow nie moze przegrac bo bylbym posmiewiskiem na caly swiat a przede wszystkim w Polsce, wiec krzywdy sobie nie zrobia ...
Panowie z tym Over 8,5 Rounds to bym się wstrzymał. Może się okazać, że 120kg Andrzej nie wytrzymuję tempa Adamka i zwyczajnie podda go narożnik lub Goły wykręci się kontuzją. Wierzcie, nie było większego fana Gołoty ode mnie, jednak po prawdzie dziś to 41-letni wyboksowany gość, który szuka jeszcze jakieś rozrywki. Zwróćcie uwagę na jego podejście do boksu przed walką z Batesem w Polsce mówił, że wraca do boksu, żeby coś się w jego życiu działo, że chce się sprawdzić. To cały Andrzej on kocha boks, kocha ten medialny szum, przecież widać, że lubi żartować na konferencjach, że cieszy go sympatia kibiców. Adamek jest inny nie ma tej kasy co Gołota, a wie, że jego prime można minąć bardzo szybko, dlatego boks traktuję śmiertelnie poważnie, on nie odpuści przygotowań do tej walki, przygotuję się do niej na 120%.
Główne atuty Adamka to mobilność drugim szybkość. W wadze ciężkiej dorównać mu mogą w tym elemencie tylko Haye i Chambers, jeśli któryś z was interesuję się boksem to wie co Chambers zrobił z Dimitrenką ostatnio.
Szybkość w boksie spala jak mawiał legendarny trener Cus D'amato. Jeśli Andrzej nie potrafi skończyć zranionego buma Mike'a Mollo, nie potrafi przez 6 rund powalić wolnego McBride'a to czym przeciwstawi się sile 100kg Adamka?! Ludzie bądźmy poważni.
Chembers to co by nie mowic prymityw techniczny, z nim adamek wygrywa 65% walk. Kliczki absolutnie poza zasiegiem Tomka, a z Haye Tomek musialby liczyc na luckypunch inaczej dostaje w tylek by pts.
Zwłaszcza w przypadku gościa, u którego under 1,5 okazuje się być dobrym typem.
Poza tym nie wiadomo jak by Gołota wytrzymał kondycyjnie walkę (przy założeniu że przetrwa pierwsze rundy i później Adamek nic mu nie zrobi). Z Mollo Andrew pod koniec walki już pływał nieźle, choć nie tak jak Mollo. Od tego czasu minął kolejny rok który dla boksera w tym wieku znaczy dużo. A Andrew nie miał kiedy trenować kondycji i wytrzymałości bo większość czasu leczył rękę.
A jedno jest pewne - jeśli Gołota padnie w tej walce kondycyjnie to będzie jego koniec. Adamek z pewnością pod tym względem wypadnie lepiej i mając osłabionego rywala będzie walił cios za ciosem jak w worek aż sędzia się zlituje i przerwie.
I wszystko na ten temat Widzę, że jest tu wielu, którzy chcą tylko pamiętać te najgorsze momenty i walki Andrzeja. Nie chcą pamiętać tego jak walczył (choć nie zawsze wygrywał) min z Pou'ha, Bowem, Grnatem, Byrdem czy Ruizem. Zawsze mnie śmieszyło jak porównywano Tigera z Andrew. Jeśli ktoś choć odrobinę zna się na boksie wie, że prawdziwy boks jest gdy walczy się w Stanach. Andrew walczył z najlepszymi choć z różnym skutkiem, a z jakimi to tuzami swojej kategorii walczył Tiger? Ponadto Andrew ZAWSZE walczył jako nasz a nie przyszywany niemczur. Reasumując zawsze będę mu kibicował i tylko szkoda, że za jego naprawdę dużymi umiejeynościami nie poszła "chłodna głowa" i właściwa psychika.
Mnie śmieszy sam Michalczewski, w jednym z wywiadów powiedział że on nie walczy z zawodnikami z tak niskiej pólki jak Gołota, że on walczy tylko z czołówką czym się totalnie skompromitował, bo jeśli ktoś się zna na boksie wie, że Tiger nigdy w swojej karierze nie walczył z dobrym Bokserem, walk z tymi najleszymi z którymi na 99% by przegrał zawsze unikał jak ognia(np:Roy Junior) co z tego że nic nie przegrał, no chyba tylko ta ostatnią w karierze walke, skoro walczył z laikami, nigdy nie odważył sie walczyć za oceanem a tam są najlepsi bokserzy.
Zgadza sie, Michalczewski walczyl na europejskim zadupiu, gdzie mial cieplutko pod opieką szwabskich promotórow ktorzy w pogotowiu mieli ustawionych sędziow, i walczyl z gruncie rzeczy z przecietniakami bo elita walczyla wtedy w USA. Nie zmienia to faktu ze Darek wygrywal co sie dalo wygrac, a Jędrek przegrywal z kim sie dalo przegrac i to w sposoby kompromutujące.