OOoo w sumie mam pytanko:
zaczynam trenowac rozgrywanie, trener solid... debecik na koncie
kogo lepiej oplaca sie trenowac:
19lat, podania zadowalajace, rozgrywanie przecietne
czy
18lat, podania słabe , rozgrywanie zadowalajace...
i ile bym musial ich trenowac zeby jakos ladnie opchnac? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/peace.gif" alt="" />
I jeden i drugi jest mało opłacalny. Jednak rozpatrzmy to w aspekcie takim, że jednego z nich musisz wybrać. A więc:
- trening zawodnika przecietnego to dla wszystkich wielka głupota gdyż na 1 skoku zarabiasz tak małe pieniądze, że jest to bardzo nieopłacalne. I tu jest plus dla zawodnika 2.
- Zawodnik 2 jest rok młodszy od pierwszego i też za to dostaje plusa.
- Zawodnik 1 ma skill podań wyzszy o 2 poziomy czyli przy sprzedazy go będzie kosztował duzo drożej niż zawodnik 1. W tym momencie zawodnik 1 dostaje plusa.
Teraz jesli zamierzasz trenować swoich zawodników 1-3 poziomy to wybrał bym trening zawodnika 2. Jednak jesli nastawiasz się na trening dłupoterminowy czyli chcesz dotrenować zawodnika do poziomu np olśniewający lub błyskotliwy to w tym momencie za zawodnika 1 możesz dostać nawet ok 1 mln więcej za względu na podania. I tu pojawia się plus dla zawodnika 1 (oczywiście w przypadku gdybys chciał go trenować tak długo).
Jednak zapewne nie zamierzasz trenować długo swoich zawodników, więc polecam ci kupno zawodnika 2.
Te wszystkie rozważania oczywiście zmienią się gdyby się okazało, że zawosnik 1 posiada solidną kondycję a np zawodnik 2 kiepska. Nic nie napisałęś o kondycji wiec zakładam, że mają taką samą.
Nie trenuj zawodników do 1 skoku - tak robi większośc ludzi początkujących i to są błędy. Zauważ, że np:
przy skoku z zadowalającego na solida zarabiasz ok 200 tys, a przy skoku z solida na znakomitego już np 600 tys. Nastepny skok ze znakomitego na fantasta i zarabiasz już ok 1,5 mln. Tak więc zastanów sie, czy opłaca Ci się trenować zadowalającego do solida i sprzedawać i kupować nastepnego zawodnika do treningu, czy raczej potrenować zawodnika aż zaliczy 2,3 skoki.