Pozostaje nam tylko trzymać kciuki za Roberta i życzyć mu szybkiego powrotu do zdrowia. Jeśli ten cały sezon opuści to będzie to wielka strata dla niego, dla teamu oraz dla wszystkich jego kibiców. Oglądanie F1 bez niego to już nie będzie to samo...
Ale najważniejsze jest zdrowie i życzę mu jak najszybszej rehabilitacji i odzyskania pełnej sprawności ciała. Nadal wierzę, że Kubica będzie jeszcze mistrzem w swojej karierze.
12:20 - Każdy z nas martwił się o Roberta, nie wiedzieliśmy co z tego wyniknie. 12 godzin po operacji już przeszedł przez pierwszą fazę krytyczną. Lekarze ustabilizowali stan Roberta. Rozmawiałem z nim - jest przytomny, zdaje sobie ze swojego stanu, poznaje osoby z którymi rozmawia. Cierpi - powiedział Morelli na konferencji prasowej.
Tyle dobrego w tym złym, że jest świadomy i czuje ból, więc czucie w uszkodzonych częściach ciała jest...
W tym wszystkim najbardziej wkurza mnie fakt, ze teraz sie zacznie wysyp ekspertow w mediach i te ciagle pytania w stylu: po co startował? dlaczego startował? dlaczego jezdzil tak szybko? powinni mu zabronic startowac itp
dokładnie... Lubisz jeździć autem - wsiadasz i jedziesz... Lubisz pić piwo - idziesz do knajpy i pijesz. Tyle dobrze, że rozpiepszył się w trakcie rajdu, a nie podczas "prywatnej" jazdy. Bo to dopiero by było gadki...
Dobrze napisane. Śmieszą mnie też takie opinie jak np. dlaczego Renault pozwoliło mu na starty w rajdach. Kubica jestem pewien wróci nie tylko do F1, ale także będzie startował w rajdach.
Jako profesjonalny sportowiec nie powinien sobie pozwalac na takie hobby, nie wiem jak mogli mu pozwolic podpisac kontrakt z taka klauzura ze moze sobie brac udzial w tak niebezpiecznych zabawach.
Szkoda chlopaka, ale niestety to troche jak kuszenie losu i w tym przypadku zle sie skonczylo.
jest i kolejna włoska ekipa, która ruszyła po Robercie, zatrzymała się i pozostała na miejscu przez ponad godzinę pomagając w akcji ratunkowej... Dla takich ludzi szacunek...
PS. To przerażenie w głosie kierowcy, kiedy zobaczył, że to auto Roberta...
Jako profesjonalny sportowiec nie powinien sobie pozwalac na takie hobby, nie wiem jak mogli mu pozwolic podpisac kontrakt z taka klauzura ze moze sobie brac udzial w tak niebezpiecznych zabawach.
Szkoda chlopaka, ale niestety to troche jak kuszenie losu i w tym przypadku zle sie skonczylo.
"Rallying is what he loves to do," Renault team boss Eric Boullier told Italian news agency Ansa.
"We knew the risks and so did he. We didn't want a robot or a corporate man for a driver. It was agreed together."
Osobiście muszę przyznać, że zawsze się niepokoiłem gdy słyszałem, że ma jechać w jakimś rajdzie - szczególnie, że Raikkonen też wcześniej wylatywał gdzie się dało...
Według mnie największy lament sieją egoiści, którzy nie będą mogli teraz oglądać Polaka w F1. Sam Kubica niejednokrotnie mówił, że F1 to dla niego tylko praca. Chyba w okresie gdy BMW się wycofywało jakiś dziennikarz zadał mu z przerażeniem pytanie "co to będzie jak BMW się wycofa z f1", na co Kubica ze stoickim spokojem, pobłażliwym uśmiechem i wzruszeniem ramionami: "jak się wycofa to nie będę jeździł w f1". Proste.