Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 52 z 53 1 2 50 51 52 53
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
*La Bombonera

Bonus: Unibet
Dołączył: May 2011
Posty: 884
N
old hand
old hand
N Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 884
szok! oglądam sobie tenis będąc przekonany że tu nic juz sie nie wydarzy, sprawdzam wynik a tu taki zonk....Piękny wał. Teraz już wiem dlaczego takie kursiwo na Boca było

Dołączył: Dec 2009
Posty: 1,925
J
Pooh-Bah
Pooh-Bah
J Offline
Dołączył: Dec 2009
Posty: 1,925
Przy 4-3 koło 85 minuty kurs na Independente 101 na bwin.

Dołączył: May 2011
Posty: 884
N
old hand
old hand
N Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 884
Huj z tym graniem, 2, 3 tyg na plusie później człowiek zagra kilka takich zonków i po kasie...Na dłuższą metę nie ma szans byc na plusie, potrafią to tylko jednostki ja do nich nie należę

Szkoda prądu,nerwów, zdrowia a przede wszystkim kasy

Dołączył: Dec 2009
Posty: 1,925
J
Pooh-Bah
Pooh-Bah
J Offline
Dołączył: Dec 2009
Posty: 1,925
Aż 2-3 tygodnie? Ja przez miesiąc budowałem bank (wyrobiłem masakryczną dla mnie kwotę 9 tys. na czysto) i potem w 3-4 dni wtopiłem cały urobek.

Dołączył: May 2011
Posty: 884
N
old hand
old hand
N Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 884
najgorsze że jak człowiek jest na plusie to mysli sobie że jest zajebisty i znalazł sposób na zarabianie kasy.
Paradoksalnie ja najwiecej wygrałem wtedy kiedy znaczynalem czyli jakieś 8 lat temu i jeszcze niewiele tak naprawdę o sporcie wiedzialem. Z 1 tys w pół roku zrobiłem 60tys...oddalem to w 2 miesiace a przez następne lata to juz sinusoida ale ogólnie dołożyłem przynajmniej drugie tyle ile na początku udało mi sie wygrać

Dołączył: Feb 2012
Posty: 14
L
stranger
stranger
L Offline
Dołączył: Feb 2012
Posty: 14
Originally Posted by nie@zabawny
najgorsze że jak człowiek jest na plusie to mysli sobie że jest zajebisty i znalazł sposób na zarabianie kasy.
Paradoksalnie ja najwiecej wygrałem wtedy kiedy znaczynalem czyli jakieś 8 lat temu i jeszcze niewiele tak naprawdę o sporcie wiedzialem. Z 1 tys w pół roku zrobiłem 60tys...oddalem to w 2 miesiace a przez następne lata to juz sinusoida ale ogólnie dołożyłem przynajmniej drugie tyle ile na początku udało mi sie wygrać
[Linked Image]

Dołączył: May 2011
Posty: 884
N
old hand
old hand
N Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 884
ciesze sie lucjan
takich kozaków jak ty jest tu cała masa. Każdy oczywiscie na plusie. Zamiast sie cieszyc z realnie zarobionej kasy to oni cytują na q. cz swoje posty przedmeczowe z których trafiają 1 na 3 bo jak nie ma kasy to niech będzie chociaz ten wirualny szacunek.

A tak naprawdę na dłuższą metę wygrywają tylko tacy kolesie jak @homik z PP...cierpliwośc i wiedza...taki ludzi można tu policzyc na palcach ręki...jednej ręki

Odwiedzam to forum od 8 lat...ilu tu było kozaków...tylko jakos poznikali... Im prędzej każdy z was zrozumie że buki to jeden wielki syf tym lepiej dla was

Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
Belarus u19 1,9 za 500 zeta z rana jak śmietana tongue

Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
Hmm czas na mała kontrę na no goals

Dołączył: Oct 2009
Posty: 2,638
L
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
L Offline
Dołączył: Oct 2009
Posty: 2,638
Originally Posted by nie@zabawny
najgorsze że jak człowiek jest na plusie to mysli sobie że jest zajebisty i znalazł sposób na zarabianie kasy.
Paradoksalnie ja najwiecej wygrałem wtedy kiedy znaczynalem czyli jakieś 8 lat temu i jeszcze niewiele tak naprawdę o sporcie wiedzialem. Z 1 tys w pół roku zrobiłem 60tys...oddalem to w 2 miesiace a przez następne lata to juz sinusoida ale ogólnie dołożyłem przynajmniej drugie tyle ile na początku udało mi sie wygrać

Ja ostatnio tylko takie "kwiatki" jak Boca gram frown
Od 20 minut patrze na ten wynik i zastanawiam ile razy na dekadę pada taki wynik i wychodzi, że chyba zapisano nową kartę w historii futbolu. Murowany faworyt najpierw na początku w 6 minut traci 2 gole. Dodajmy, że z drużyną, która przez 360 minut plus czas doliczony obecnego sezonu trafiła do siatki średnich przeciwników dokładnie raz. No, ale zaskoczenie plus szczęście - cuda wszak się zdarzają. Walka i gra błędów powoduje wynik 1-3. Wielki napór faworyta, jego gol, potem przypadkowa kontra i ogórki znowu strzelają. Zdarza się, choć niezwykle rzadko. Faworyt bierze się ostro do roboty po przerwie i przy odrobinie szczęścia strzela jednak 3 gole i wychodzi na prowadzenie! Brawo - jest jednak sens i sprawiedliwość w futbolu! 4-3 Strzelić 4 bramki, nawet ogórkowi, nawet u siebie to jednak jest sztuka. I końcówka meczu - dog, który po początkowym farcie z psychologicznego punktu widzenia powinien tylko na zegar patrzyć i ewentualnie liczyć kolejne bramki w plecy, zamiast murować w końcowych 6 minutach strzela kolejne 2 bramki! Na wyjeździe. Faworytowi. 5 bramek. Dotąd w 4 meczach strzelając jedną. Ze słabszymi de facto ekipami. Jezus chodził po wodzie i wodę zamieniał w wino, a Independente w cudownych okolicznościach ograło Boca. Ja czasem doszukuję się wałków tam gdzie ich nie ma. W tym przypadku wszystko aż krzyczy, że ktoś tu z kogoś robi idiotę. Kandydat do tytułu mistrza na swoim boisku traci 4 bramki w 12 minut grając z drużyną co najwyżej przeciętną. Na samym początku i na samym końcu meczu... W kategoriach sportowych na prawdę starałem się zrozumieć ten wynik i nie da się. Trochę, jakby Znicz Pruszków przyjechał na Łazienkowską i wygrał 4-5.

Zauważyłem, że takie "cuda" zdarzają się zwykle wtedy, gdy są to bardzo popularne wśród graczy mecze. Mega faworyt nagle doznaje przypadkowej porażki. No cóż, tym razem jestem przekonany, że gra nie była czysta. Czemu? Quiz dla zainteresowanych: Ileż to bramek w 4 meczach obecnego sezonu straciła drużyna Boca Juniors? "Żelazna" dziś defensywa gospodarzy tracąca pięć bramek jak dotąd nie straciła żadnej...
Dziękuję i poważnie muszę się zastanowić nad dalszym graniem. Ja byłem na ładnym plusie jeszcze zeszłego roku, dorabiałem sobie "izi" 1000 - 1500 złotych miesięcznie. W tym roku jestem 2000 na minusie i na razie starczy, bo nie chcę skończyć jak kolega z postu powyżej. Moim zdaniem buki ustawiają już zbyt wiele spotkań i to nie jest kolejna "teoria spisku". Toczą się śledztwa, tylko jakoś nikt nie sypie i dowodów nie ma. Nie dziwota, piłkarze zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy funtów tygodniowo, to ile muszą zarabiać ci, którzy na prawdę ZARABIAJĄ na tym biznesie (bo sport to jest tylko dla nas, maluczkich!)

Pozdrawiam mecz.pl

Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
U
Typer Dnia
Typer Dnia
U Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
zagracie dzis peffki i sie odbijecie grin

Dołączył: Feb 2012
Posty: 14
L
stranger
stranger
L Offline
Dołączył: Feb 2012
Posty: 14
Originally Posted by Loonatic
Originally Posted by nie@zabawny
najgorsze że jak człowiek jest na plusie to mysli sobie że jest zajebisty i znalazł sposób na zarabianie kasy.
Paradoksalnie ja najwiecej wygrałem wtedy kiedy znaczynalem czyli jakieś 8 lat temu i jeszcze niewiele tak naprawdę o sporcie wiedzialem. Z 1 tys w pół roku zrobiłem 60tys...oddalem to w 2 miesiace a przez następne lata to juz sinusoida ale ogólnie dołożyłem przynajmniej drugie tyle ile na początku udało mi sie wygrać

Ja ostatnio tylko takie "kwiatki" jak Boca gram frown
Od 20 minut patrze na ten wynik i zastanawiam ile razy na dekadę pada taki wynik i wychodzi, że chyba zapisano nową kartę w historii futbolu. Murowany faworyt najpierw na początku w 6 minut traci 2 gole. Dodajmy, że z drużyną, która przez 360 minut plus czas doliczony obecnego sezonu trafiła do siatki średnich przeciwników dokładnie raz. No, ale zaskoczenie plus szczęście - cuda wszak się zdarzają. Walka i gra błędów powoduje wynik 1-3. Wielki napór faworyta, jego gol, potem przypadkowa kontra i ogórki znowu strzelają. Zdarza się, choć niezwykle rzadko. Faworyt bierze się ostro do roboty po przerwie i przy odrobinie szczęścia strzela jednak 3 gole i wychodzi na prowadzenie! Brawo - jest jednak sens i sprawiedliwość w futbolu! 4-3 Strzelić 4 bramki, nawet ogórkowi, nawet u siebie to jednak jest sztuka. I końcówka meczu - dog, który po początkowym farcie z psychologicznego punktu widzenia powinien tylko na zegar patrzyć i ewentualnie liczyć kolejne bramki w plecy, zamiast murować w końcowych 6 minutach strzela kolejne 2 bramki! Na wyjeździe. Faworytowi. 5 bramek. Dotąd w 4 meczach strzelając jedną. Ze słabszymi de facto ekipami. Jezus chodził po wodzie i wodę zamieniał w wino, a Independente w cudownych okolicznościach ograło Boca. Ja czasem doszukuję się wałków tam gdzie ich nie ma. W tym przypadku wszystko aż krzyczy, że ktoś tu z kogoś robi idiotę. Kandydat do tytułu mistrza na swoim boisku traci 4 bramki w 12 minut grając z drużyną co najwyżej przeciętną. Na samym początku i na samym końcu meczu... W kategoriach sportowych na prawdę starałem się zrozumieć ten wynik i nie da się. Trochę, jakby Znicz Pruszków przyjechał na Łazienkowską i wygrał 4-5.

Zauważyłem, że takie "cuda" zdarzają się zwykle wtedy, gdy są to bardzo popularne wśród graczy mecze. Mega faworyt nagle doznaje przypadkowej porażki. No cóż, tym razem jestem przekonany, że gra nie była czysta. Czemu? Quiz dla zainteresowanych: Ileż to bramek w 4 meczach obecnego sezonu straciła drużyna Boca Juniors? "Żelazna" dziś defensywa gospodarzy tracąca pięć bramek jak dotąd nie straciła żadnej...
Dziękuję i poważnie muszę się zastanowić nad dalszym graniem. Ja byłem na ładnym plusie jeszcze zeszłego roku, dorabiałem sobie "izi" 1000 - 1500 złotych miesięcznie. W tym roku jestem 2000 na minusie i na razie starczy, bo nie chcę skończyć jak kolega z postu powyżej. Moim zdaniem buki ustawiają już zbyt wiele spotkań i to nie jest kolejna "teoria spisku". Toczą się śledztwa, tylko jakoś nikt nie sypie i dowodów nie ma. Nie dziwota, piłkarze zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy funtów tygodniowo, to ile muszą zarabiać ci, którzy na prawdę ZARABIAJĄ na tym biznesie (bo sport to jest tylko dla nas, maluczkich!)

Pozdrawiam mecz.pl

Wniosek jest prosty, nieraz najtrudniejsze są mecze z tymi najsłabszymi drużynami i przedmeczowy faworyt przegrywa. Kto kiedyś gdzieś kopał, ten wie, że tak jest.

Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: Nov 2004
Posty: 8,807
Wracam a Korea juz 2-0, pieknie smile Belarus już odrobiona, teraz dawać trzecią dla pewności

Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
U
Typer Dnia
Typer Dnia
U Offline
Dołączył: May 2011
Posty: 26,749
Vilareal + over w Angli tongue

Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
S
SR Offline
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
ja w dalszym ciagu nie moge dojsc do siebie po wczorajszym boca
swoja droga to co za diabel mnie pokusil zebym wjezdzal w ta obsrana lige argentynska
hmm hmm

Dołączył: Dec 2009
Posty: 38,692
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2009
Posty: 38,692
Czytam ostatnie posty nie@zabawnego
i faktycznie, nie są one zabawne.

Emanuje z nich frustracja,
ale jest dużo racji, w tym co pisze.

Niestety, kijem Wisły nie zawróci.

A te jego wnioski,
do niewielu zapewne trafią,

no cóż...

" Psy szczekają, karawana idzie dalej "


Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
S
SR Offline
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Apr 2003
Posty: 8,313
no racja racja
ja juz mialem wczoraj konczyc z graniem
ale dzisiaj ... "karawana idzie dalej... " ooo

Dołączył: Aug 2006
Posty: 22,997
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 22,997
'Pierdole hazard, kazdy to powtarza,
jak przegra, a jutro znow do tego wraca'

cool

Dołączył: Nov 2007
Posty: 3,631
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2007
Posty: 3,631
Ja pisalem prace magisterska o hazardzie, ale jakos nie nauczylo Mnie to zebym nie gral...

Strona 52 z 53 1 2 50 51 52 53

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
9 zarejestrowanych użytkowników (rymoholik, rafal08, latajaca_holenderka, Akhu, burbon, Sensei, 11kera11, betowiec, alfa), 1,598 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,280
Posty5,831,970
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1