|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211 |
BTW. w czw. na ćwiczeniach nie omieszkalem wspomnieć, ze w nd. cisne dyche. Mówi do mnie: zaraz Cię sprawdzimy cfaniaczku. Poskakalem jakieś 5 min na trampolinie. Co prawda siła mięśniowa już trochę odbudowana, ale raz, że noga strasznie mechaniczna, dwa - żadnej dynamiki - działanie niemal jak u robota, trzy po jakiś 3 min. klucie i miałem dość :/ I co ? I pozwoliła mi wystartować na... 10 metrów  Zna sie skubana  Teoretycznie za miesiąc dopiero przyjdzie czas na siłownię 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Wychodze wlasnie na trening, temperatura za oknem: 32 stopnie... :/ Myślałem, że dziś będzie taka temperatura wg tego co podawały prognozy. Jednak kolejny raz przekonuję się, że nie ma co im wierzyć U mnie około 17 stopni,  z tego co patrzę to w miejscu startu podobnie. Trzeba się zbierać i cisnąć lupus  od razu cieplej się robi, już była ale co jakiś czas takie biegające ciało warto powtarzać 
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841
Kania gostyń
|
|
Kania gostyń
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841 |
Drugi raz endo wyłączyło mi się na tym samym odcinku. Najgorszy trening w tym roku. Zaraz po 40 minutowym meczu na orliku zrobiłem dyszkę, a miało być dużo więcej i szybciej. Ostatni raz piłka w dniu biegania
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
Tam jest chyba las, wiec to efekt slabego zasiegu GPS. Ale tez samo z siebie nie rozlaczylo Ci treningu i nie wlaczylo go ponownie, wiec juz chyba tu cos kombinowales. Sciagnij Strava, ona pracuje przy slabym sygnale GPS, przynajmniej bedziesz potem wiedzial ile faktycznie ma ta trasa - jesli ciagle nie udało Ci sie jej zmierzyć. Dziura tez wiecznie dzieli te treningi na segmenty 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 10,040
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2008
Posty: 10,040 |
Tam jest chyba las, wiec to efekt slabego zasiegu GPS. Ale tez samo z siebie nie rozlaczylo Ci treningu i nie wlaczylo go ponownie, wiec juz chyba tu cos kombinowales. Sciagnij Strava, ona pracuje przy slabym sygnale GPS, przynajmniej bedziesz potem wiedzial ile faktycznie ma ta trasa - jesli ciagle nie udało Ci sie jej zmierzyć. Dziura tez wiecznie dzieli te treningi na segmenty  Właśnie dziś zgubiłem zasięg :/ leciał sam czas zorientowałem się po jakiś 400 metrach musiałem włączyć nowy trening, wczoraj telefon przerwał, pierwszy raz mi się tak zdarzyło bo zawsze jak dzwonił to nic się nie wyłączało a wczoraj stop... teraz już będą jednolite 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
a mi nagle wszystko ożylo  dzisiaj na 23km wybiegania zadnych problemow a smigalem w puszczy 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Mi jeszcze nie zgubiło sygnału. Tzn. raz straciłem sygnał, ale akurat rozpętała się burza więc nie liczy się  Na wykresie mojego ostatniego treningu widać, że GPS trochę gubi się w lesie i wtedy wykres jest postrzępiony. Gdy wybiegam z lasu to wtedy wszystko ładnie i płynnie wygląda 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
Panowie wypowiedzcie się proszę na temat książki Jeffa Gallowaya. Kolega użyczył mi ją i podczas urlopu zacząłem ją czytać. Wy również na pewno ją studiowaliście...
Warto stosować jego metody treningowe? Czy ktoś z was wzorował się na jego koncepcji i czy stosowanie jej w w praktyce daje naprawdę tak dobre rezultaty?
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Stalowa Dycha Wczoraj u mnie padało, od Stalowej Woli dzieli mnie niecała setka km więc nie liczyłem na inną pogodę. Im bliżej byłem Stalowej tym bardziej padało. Nie przeszkadzałoby mi to, gdyż lubię śmigać w deszczu. Jednak gdzieś godzinę przed startem przejaśniło się, wyszło słońce i zaczęło mocno grzać. Już na rozgrzewce czułem, że to nie jest dzień dla mnie. Ładowałem się najlepszą muzą, jednak nic nie było w stanie mi chyba pomóc. Ruszyłem za mocno, nie spodziewałem się, że aż tak. Z każdym kilometrem zwalniałem, gdyż wiedziałem, że nie jestem w stanie utrzymać takiego tempa. Powinno być inaczej ale teraz już za późno  Na 2 km dogoniłem poznanego w Sokołowie gościa, jego życiówka to 45 minut a tu śmigał aż miło. Nie wierzył jak mu powiedziałem czas na drugim kilometrze. Lekko zwolnił, ja ruszyłem dalej. W głowie było zakodowane, by nie trzymać takiego tempa tylko zejść gdzieś koło 4:20. Wyszło to różnie, od 8 km postanowiłem mocniej i częściowo się to udało. Ostatni kilometr już szybki, nie było na co czekać, choć bałem się 'odcięcia' jak nigdy. Ostatnie ~350 metrów już b. mocno, wybieg zza rogu, sporo ludzi więc to zrobiło swoje. Byłem zły na siebie, bo inaczej to miało wyglądać  Jednak jest życiówka, będzie co bić za jakiś czas, tak staram się na to spoglądać. Muszę jeszcze wspomnieć o kolce, która już na rozgrzewce o sobie przypomniała, podczas biegu też z nią walczyłem. Medal - bardzo przyjemny choć z małym błędem  Do żarcia - banany i pomarańcze, nic więcej. Punkty z wodą - było dwie pętle, tylko po 5km woda, podbiegam do punktu by się schłodzić bo pić nie chciałem i słyszę głos kumpla - bierz póki jest bo się kończy. Myślałem, że sobie jaja robi a później się okazuje, że ci z końca stawki na wodę się nie załapali, dorzucali na szybko organizatorzy butle 1,5l  Gość o którym wyżej pisałem przybiegł chwilkę za mną z nową życiówką - 42:30  Obsada mocna. Wygrał gość z czasem 29:52. Trasa płaska, równa, bez dziur w nawierzchni. Czas: 42:18 Miejsce: 106/ 339 - 26 w swojej kategorii Podsumowując impreza niezła, jestem lekko zły na siebie bo inaczej miałem to rozegrać. Na plus kobiety które biegły/kręciły się koło biegu  Koledzy zadbali by to utrwalić, wrócę do domu to wrzucę specjalnie dla lupusa (pewnie i nie tylko dla niego) kilka fot 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Panowie wypowiedzcie się proszę na temat książki Jeffa Gallowaya. Kolega użyczył mi ją i podczas urlopu zacząłem ją czytać. Wy również na pewno ją studiowaliście...
Warto stosować jego metody treningowe? Czy ktoś z was wzorował się na jego koncepcji i czy stosowanie jej w w praktyce daje naprawdę tak dobre rezultaty? Nikt się ni chwalił, że ją czytał  teraz marzano bierze się za Danielsa Dzisiaj endo zajebiście rozpisało mi interwały. Zapiszę max. prędkość: 3:52, 3:18, 3:37, 2:30, 4:04, 3:59, 5:06, 2:16 O ile rzeczywiście 4. i 8. były najszybsze to wartości prędkości chyba były losowane. 5:06 to już w ogóle żart  trudno, fotokomórki sobie nie ustawię  ale pewnie wpływ na to miało to, że zaraz za 100m robiłem nawrót w miejscu i GPS wariował
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
aaa i Platini gratuluję  tym startem odskoczyłeś na tyle, że już ciężko będzie Cię złapać 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
Panowie wypowiedzcie się proszę na temat książki Jeffa Gallowaya. Kolega użyczył mi ją i podczas urlopu zacząłem ją czytać. Wy również na pewno ją studiowaliście...
Warto stosować jego metody treningowe? Czy ktoś z was wzorował się na jego koncepcji i czy stosowanie jej w w praktyce daje naprawdę tak dobre rezultaty? Nikt się ni chwalił, że ją czytał  teraz marzano bierze się za Danielsa No właśnie widzę, że cisza w temacie  Jeśli rzeczywiście nikomu z was nie wpadła ona do tej pory w ręce to na pewno powinna bo na mnie (po przeczytaniu pierwszych 80 stron) robi ona do tej pory spore wrażenie, ale ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem więc nawet jeszcze nie mogę stosować proponowanych przez autora metod treningowych(aby zacząć stosować treningi szybkościowe należy wg Gallowaya biegać regularnie przynajmniej rok czasu). Stąd też było moje pytanie czy ktoś stosował jego metody. Jeśli nie to zachęcam do kupna, przeczytania, zastosowania w praktyce treningów autora i opisanie tutaj czy warto było...
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Ja czytałem fragmenty Skarżyńskiego i książka jest napisana fajnym językiem, bardzo motywuje do pełnej realizacji treningów. Daniels ponoć przejrzyście ma rozpisane treningi i pozwala samemu sobie dobrać odpowiednie obciążenia. Teraz polecasz Gallowaya. A jeszcze ponoć Jurek jest warty przeczytania, ale tam chyba jest dużo nt. odżywiania więc kompletnie nie dla mnie i nie dla mojej diety  Będzie co czytać zimą 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
Stalowa Dycha (...) Już na rozgrzewce czułem, że to nie jest dzień dla mnie. Ładowałem się najlepszą muzą, jednak nic nie było w stanie mi chyba pomóc. Ruszyłem za mocno, nie spodziewałem się, że aż tak. Z każdym kilometrem zwalniałem, gdyż wiedziałem, że nie jestem w stanie utrzymać takiego tempa. Powinno być inaczej ale teraz już za późno ;)(...)
Podsumowując impreza niezła, jestem lekko zły na siebie bo inaczej miałem to rozegrać. (...) nie biczuj sie, masz nowe pachnace pb a to najwazniejsze  tak patrze na Twoje miedzyczasy i wydaje mi sie, ze glownym winowajca byl tu brak doswiadczenia w zawodach i zwiazana z tym lekka panika, bo nie bardzo chyba wiedziales jak naprawic blad z poczatku. sam fakt, ze ostatni km walnales o 50sek szybciej od przedostatniego swiadczy, ze od 5k mogles spokojnie trzymac 4:15/km i jeszcze by starczylo sil na finisz. nastepnym razem sprobuj pocwiczyc 1-2 tyg przed zawodami tempo w jakim zamierzasz zaczac zawody (odcinek po 500-1000m wystarczy), a na samych zawodach nie patrz na innych tylko na zegarek  lepiej na piatce zorientowac sie ze jest 'o, k..., troche za wolno' niz 'o, k..., troche za szybko'  do tego mozesz dolozyc trening mentalny, ktory pomoze Ci zwalczyc mysli typu 'to nie moj dzien', umysl potrafi czynic cuda, jak go do tego wytrenujesz  reasumujac - gratulacje jeszcze raz  fechnerinho - co prawda sam jego ksiazki nie czytalem, ale czytaj smialo, juz sam fakt, ze dla poczatkujacych sugeruje zaczynac od wolnych wybiegan swiadczy, ze sie zna na rzeczy  poza tym, samo czytanie o bieganiu pomoze Ci znalezc motywacje do treningu, bo chcac nie chcac utkwi to gdzies w glebi umyslu, ktory bedzie wypychac Cie z domu zeby biegac 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
fechnerinho - co prawda sam jego ksiazki nie czytalem, ale czytaj smialo, juz sam fakt, ze dla poczatkujacych sugeruje zaczynac od wolnych wybiegan swiadczy, ze sie zna na rzeczy  poza tym, samo czytanie o bieganiu pomoze Ci znalezc motywacje do treningu, bo chcac nie chcac utkwi to gdzies w glebi umyslu, ktory bedzie wypychac Cie z domu zeby biegac  zreszta co ja sie tu produkuje, tluczesz 1km w 2:32 to mozesz zignorowac powyzsze i doradzic mi jak osiagac takie predkosci 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
Powiem tak... Mikrocykl w górach, książka Galloway'a i nowe buty z Lidla...I wy rownież możecie osiągnąć taki rezultat 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
aaa i Platini gratuluję  tym startem odskoczyłeś na tyle, że już ciężko będzie Cię złapać  Dzięki  Kto jak kto, jednak Ty spokojnie taki czas wytłuczesz McK również dziękuję Sporo masz racji, doświadczenie jeszcze żadne, każde zawody uczą czegoś nowego. Paniki nie było, postanowiłem zwolnić, gdyż wiedziałem że może mnie odciąć, czułem się średnio i w głowie była myśl, że może źle się to skończyć. W końcówce było jeszcze troche sił i ostatni kilometr rzeczywiście pobiegłem szybko, różnica kolosalna. Swoje zrobiło też to iż wiedziałem, że mam ostatnie kilkaset metrów a tak na dystansie pojawiała się w głowie myśl, by przyspieszyć, nie miałem z czego - tak mi się wydawało - i stąd tak wyszło. Jest nauczka, w przyszłości to pewnie zaprocentuje, musi O treningu też będę starał się pamiętać przed zawodami. fech - czytałem książkę Skarżyńskiego. Czyta się to bardzo przyjemnie, jak dla osoby która zaczyna biegać świetna pozycja, można sobie wszystko fajnie ułożyć. Książki Gallo nie czytałem, co do naszej rodzimej - Skarżyńskiego polecam z czystym sumieniem.
Spotkaliście się z zawodami, gdzie wam wzięli po biegu numer startowy i później nie chieli oddać?
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
Nie spotkalem sie z zawodami gdzie w ogole zabieraliby numer startowy...
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Na Stalowej Dysze od razu po biegu zdjęli każdemu numery. Czekając na wyniki poszedłem zapytać kiedy będą, gdyż nie chciałem długo czekać. Starszy pan przedzierał się między numerami w poszukiwaniu swojego. Zapytałem organizatora czy można wziąć swój numer to usłyszałem: - No nie, nie można. Bardzo zdzwiony wyraziłem swoją opinię. To lasia po krótkim monologu stwierdziła, że szybciej mi wydrukuje nowy numer. Więc poprosiłem i tym samym numer startowy jest 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
A po co im te numery byly? No chyba ze chip byl w nie wmontowany, ale z czyms takim sie jeszcze nie spotkalem. Ewentualnie zbierali numery, zeby ustalic kolejnosc, ale to troche amatorszczyzna by byla 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|