W Polsce za kazdy zaklad placisz podatek od obrotu osobno i osobno tez podatek od wygranej. Zeby bylo tak jak piszesz to musialoby byc jakies miesieczne rozliczanie zysku itp. W Internecie oczywiscie byloby to mozliwe bez wiekszego nakladu pracy dla firm. Trudniej byloby to rozwiazac w przypadku naziemnych gdzie nie ma takich narzedzi.
przy takich przepisach nikt nie powinien obstawiac u naziemnych no chyba ze tasmy min 10 meczow bo wtedy podatek sie rozklada raz na stawke a kurs jest megaokazyjny np spozniona zmiana w porownaniu z internetem ze mimo to sie oplaca
przy takich przepisach nikt nie powinien obstawiac u naziemnych no chyba ze tasmy min 10 meczow bo wtedy podatek sie rozklada raz na stawke a kurs jest megaokazyjny np spozniona zmiana w porownaniu z internetem ze mimo to sie oplaca
Podejrzewam, że budżet więcej zarobi na całej rzeszy grających u ziemniaków niż gdyby zrobił warunki jak na Malcie i musiał liczyć na to, że któraś firma zrobi w Polsce swoją siedzibę na Europę/świat.
No i nie zapominajmy, że to rodzime buki zwarły szyki i lobbowały rząd by ten odciął zagraniczne firmy od rynku.
Natomiast dzisiaj dochodzi jeszcze jedno rozwiązanie, które jest coraz bardziej popularne w Europie, aby "wymusić" opłatę za dostęp do rynku. Czyli nawet bez siedziby w Polsce zagraniczne firmy (z wspólnego unijnego rynku) mogłyby tu funkcjonować bez szykan o ile zapłaciłyby państwu haracz. Chyba jedyna taka branża bo wszyscy inni w Unii nie mają takich barier. Ale skoro tak jest w coraz więcej krajach członkowskich to jest to opcja do rozważenia.
przedstawiciel NASK (ekspert w dziedzinie blokowania stron www)
Kolejna złodziejska instytucja
"Polacy porzucają dwukrotnie więcej domen internetowych niż inni Europejczycy
Ogólnie przyjętą na świecie praktyką jest pobieranie takiej samej opłaty za odnowienie domeny co za jej rejestrację, lub też wręcz większa opłata za pierwszy rok utrzymania domeny niż za kolejne (tak jest np. dla domen .de). Tymczasem w Polsce NASK ustalił aż czterokrotnie wyższe ceny odnowień domen .pl w stosunku do ceny ich rejestracji za pierwszy rok. Nic dziwnego że aż dwie trzecie klientów decyduje się porzucić swoją domenę, gdy za drugi rok jej utrzymania przychodzi im zapłacić wielokrotnie więcej niż za pierwszy...."
akurat moja praca to domeny, strony itp., więc bez czytania powiem, że to nie wynika w ogóle z cen tylko głównie pozycjonerów, którzy tak jak ja nieraz w setkach czy tysiącach domen kupują by za rok nie przedłużyć, służą tylko na np. zaplecza pod normalne strony, czyli ogólnie przyjęty delikatny spam xD ogólnie domeny teraz są tanie jak barszcz, pl kosztuje przedłużenie z 50 złociszy, o rejestracji nie mówię, bo prawie 0, chyba że ktoś kupuje w takich molochach jak home gdzie ceny są ponad dwukrotnie wyższe, ja mając u jednego rejestratora sporo domen z bonusami za ilość mam praktycznie 3 razy mniejsze ceny niż w większych firmach -.- a jak ktoś zarabia to co to dla niego nawet i to 120zł za odnowienie no litości
... ogólnie domeny teraz są tanie jak barszcz, pl kosztuje przedłużenie z 50 złociszy, o rejestracji nie mówię...
Rozumiem,że jadasz barszcz w restauracji Magdy Gessler
Przedłużenie domeny PL 50,00 PLN (61,50 PLN z VAT)
Przedłużenie domeny COM 40,00 PLN (49,20 PLN z VAT)
Tak, ale zauważ, że znaleźć jakieś dobre słowo kluczowe dla *com graniczy z cudem czy 2-3 literówkę choćby, bo wszystko od kilku lat pozajmowane, a pl-ek jest jeszcze sporo, więc to pewnie też przyczyna.
61 to drogo za domenę pl, można przedłużać taniej, choćby w Aftermarket i nie zapomnij, że rejestracja com jest zazwyczaj droższa
Znalezienie 2-3 literowek .com nie graniczy z cudem - jest po prostu niemozliwe. 4-literowek tez: "Croatian startup WhoAPI.com used its domain API program to check all four-letter combinations for .com domain names. The service reported Dec. 3 that every possible four-letter combination--456,976 of them--from aaaa.com to zzzz.com had been registered."
"What we confirmed that all the 4 letter domains are registered. We haven't tried numbers, dashes or IDN's, just 26 letters of the English alphabet… Not to mention that 3 letter and 2 letter domains are long gone."
czy orientuje się ktoś jak wygląda sprawa hazardu (internetowego i naziemnego) w poszczególnych landach w Niemczech? czy jest jakaś szczególna różnica, czy we wszystkich panuje takie samo prawo?
Artykuł jak i całe te pseudobadania robione tendencyjnie i na zamówienie widomo kogo Zabrakło tylko zdania ludzi z MF odpowiedzialnych za hazard, którzy w innych pismach mówią wprost, że te wszystkie wyliczenia są przeszacowane i nie odpowiadają rzeczywistości tylko pasują "ziemniakom" dlatego żadnych zmian w prawie nie przewidują.
Komisja Europejska zlecila firmie PricewaterhouseCoopers analize mozliwosci wprowadzenia unijej regulacji hazardu. Nastepny krok ze strony Unii w sprawie hazardu. Niby nic wielkiego ale powoli sie zmienia. Jak nie Tusk z Kapica to Unia zmieni nam ustawe.
Komisja Europejska zlecila firmie PricewaterhouseCoopers analize mozliwosci wprowadzenia unijej regulacji hazardu. Nastepny krok ze strony Unii w sprawie hazardu. Niby nic wielkiego ale powoli sie zmienia. Jak nie Tusk z Kapica to Unia zmieni nam ustawe.
Komisja Europejska zlecila firmie PricewaterhouseCoopers analize mozliwosci wprowadzenia unijej regulacji hazardu. Nastepny krok ze strony Unii w sprawie hazardu. Niby nic wielkiego ale powoli sie zmienia. Jak nie Tusk z Kapica to Unia zmieni nam ustawe.
Dziwię się, że brytyjski rząd nie działał w interesie swoich przedsiębiorców i pozwolił by inne kraje rozpruły rynek zakładów, powprowadzały jakieś własne dziwne ograniczenia i protekcje niezgodne ze wspólnym rynkiem unijnym, itd.
Może gdyby zadziałali w interesie branży to nie doszłoby to obecnych absurdów w 1/2 Europy.