Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 24 z 27 1 2 22 23 24 25 26 27
Platini #6203070 07/04/2014 03:26
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Za długie laugh wink

Bonus: Unibet
Platini #6203071 07/04/2014 03:27
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Ładna relacja jak i czas smile

Platini #6203084 07/04/2014 05:00
Dołączył: Dec 2008
Posty: 2,374
S
Pooh-Bah
Pooh-Bah
S Offline
Dołączył: Dec 2008
Posty: 2,374
no idiota i tyle...

http://www.rp.pl/artykul/61991,1099644-Biegactwo-i-inne-religie.html?p=1

Platini #6203101 07/04/2014 13:02
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Quote
Nie chciałbym tu nikogo urazić, ale bieganie zawsze uważałem za rozrywkę dla ludzi (wybacz, Pawle, jestem pewien, że Ciebie to nie dotyczy) o, powiedzmy, niezbyt subtelnej umysłowości.

laugh

Masakra ten artykuł xd . Autor bardziej chyba by się nadawał do pracy w kopalni niż w gazecie.

Platini #6203103 07/04/2014 13:25
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Nie obrażając górników oczywiście.

Platini #6203104 07/04/2014 13:36
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903

Platini #6203105 07/04/2014 13:40
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258

lupus #6203153 07/04/2014 16:13
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
bardzo mi przykro Radeke frown ja nie mialem az tak powaznej kontuzji a tez mi się momentami wszystkeigo odechciewalo. Mam nadzieje, że znajdziesz spelnienie w innym sporcie bo ludzie aktywni nie moga zyc bez zadnej aktywnosci fizycznej smile
A moze z czasem wrocisz do biegania.... trzeba wierzyc!

Platini #6203199 07/04/2014 18:56
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
GRILL MASTER
GRILL MASTER
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
artykuł rzeczywiście idiotyczny, ale z jednym się zgadzam: jeśli najważniejszą rzeczą jest bieganie to po co robić takie wydarzenia w centrach miast i je blokować skoro można zrobić to gdzieś na ścieżkach leśnych czy polnych?

Platini #6203201 07/04/2014 18:58
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Bo nie zmieścisz 10 tysięcy ludzi na ścieżce leśnej wokół jeziora tak aby każdy mógł w miarę swobodnie biec.

Kukis #6203203 07/04/2014 19:03
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
GRILL MASTER
GRILL MASTER
Dołączył: Jan 2007
Posty: 12,060
Originally Posted by Kukis
Bo nie zmieścisz 10 tysięcy ludzi na ścieżce leśnej wokół jeziora tak aby każdy mógł w miarę swobodnie biec.
to jest jakiś argument, ale myślę, że znalazły by się np. jakieś ulice gminne mało uczęszczane gdzie taki bieg nie zakłócałby tak bardzo ruchu drogowego

Platini #6203326 07/04/2014 23:06
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Tak, bo biegi są co tydzień i akurat w każdym mieście, ulice są blokowane i każda niedziela jest interpretowana własnie z biegiem. Dajcie juz spokoj, rzeczywiscie, dojazd do Centrum Handlowego przed południem moze byc bardzo utrudniony, żenada i tyle.

A teraz najważniejszy jak dla mnie aspekt wczorajszego dnia smile ukończony półmaraton w Dąbrowie Górniczej z zakładanym przeze mnie czasem 1.59.37 i jestem mega mega mega szczęśliwy, ponieważ jest to pierwszy przebiegniety półmaraton to raz, po drugie dzisiaj żyje i po trzecie pierwsza życiówka smile
Obaw było wiele, pierwszse pogoda, sobotnie przed i popołudnie bylo fatalne, wiatr, deszcz i ogolnie do dupy, nic sie nie zapowiadalo ze w niedziele będzie tak idealnie, co prawda moze nie dla wszystkich idealnie jest jak slonce napiernicza w twarz, a Ty akurat walczysz o pudło, ale mnie to nie groziło, ponieważ bieg ten potraktowałem jako ukoronowanie moich ostatnich treningów, czyli przeżyc, zlamać 2 h i nie przybiec ostatni, wszystkie zobowiązania zaliczone i jestem mega zadowolony.
Poznałem fantastycznych ludzi w busie, ktory podwoził nas na linie startu, koleś z ktorym jechalem biegł 3 dystans pod rząd co tydzień, dał mi wiele rad jak mam biec, na co uważać, ze wszyscy wyrwią do przodu i abym sie nie martwił, bo po 5 km będę ich mijał i skubany miał racje. Pewnie gdybym mogl pobiec jeszcze raz, to zrobiłbym to inaczej, zaczal mocniej, bo ze strachu zaczalem bardzo delikatnie z czasem ok. 5.40, w sumie szybciej sie nie dalo, bu musialbym biec węzykiem, ale po 8 km już bylo w miare luźno i do 14 km bardzo przyjemnie, pozniej zaczal sie podbieg 1 i drugi i tabliczka 18 km tak mysle i będę pisał do organizotorów pojawiła sie przed moimi oczami 2 razy ... smile 19 km pod gorke, juz wtedy duza grupa ludzi szła, ale 21 bardzo przyjemny, a ostatnie 250 m to ile fabryka dala i mega fajne przebiegniecie mety. Czyli sie udalo, po jakims czasie dopiero przychodzi refleksja, bo przez 30 min czlowiek jest w innym swiecie smile Ogolnie jestem z siebie dumny i tyle, dziekuje wszystkim za rady i czas na kolejne wyzwania smile

Platini #6203357 07/04/2014 23:46
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Gratulacje 2 godziny złamane : )

Dołączył: Sep 2005
Posty: 13,934
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2005
Posty: 13,934
Originally Posted by qbasmuggy
Gdzie dokładnie Cie boli?
10 km w 51 min treningowo to jest mocne tempo biorąc pod uwagę, że biegasz od miesiąca. Podejrzewam, że musisz powzmacniać stawy biodrowy, kolanowy, mięśnie pośladkowe bo nie są przygotowane do takich obciążeń

W lewej części kolana od wewnątrz. No za każdym razem biegałem takim tempem bo liczył się tylko czas hehe. No głupie to było biegać co trening na prawie 100%. Czyli proponujesz najpierw ćwiczenia. Biegać mi się chcę a nawet jak chodzę to mnie boli. I tak od czwartku.


Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
wink

Platini #6203576 08/04/2014 04:11
Dołączył: Apr 2010
Posty: 974
old hand
old hand
Dołączył: Apr 2010
Posty: 974
Witam ooo
Mała relacja z Poznania. Jak wiadomo tłumy dzikie, ale jakimś cudem udało mi się dopchać do pakietu startowego z puli dodatkowej;-) . W sobotę tradycyjny odbiór pakietu w Arenie. W zestawie: koszulka nawet dobrej jakości, gąbeczka i kilo ulotek. Expo z wystawcami, jak co roku to samo, dupy nie urwało. Kupiłem kilka żeli po promocyjnej cenie, jakieś ciastko za 4zł które ma 500kcal ( 62g węgli, 7g białka i 19g tłuszczu na 100g produktu) oraz elektrolity do rozpuszczenia. Szybka zawijka do domu na ostatni makaron i odpoczynek. Z racji tego, że przespałem zapisy i zmieniłem trochę plan treningowy nie nastawiałem się na wynik. Ostatni tydzień też za bardzo biegowo nie wypalił, więc jakoś spokojnie podochodziłem do niedzielnej rywalizacji. Trasa w Poznaniu jest bardzo fajna pod względem ustalenie taktyki i tak właśnie sobie postanowiłem: zrealizować wcześniej ustalony plan działania. Pierwsze 5km spokojnie w tempie 5:30 dalej było z górki do 10km więc przyspieszyć do 5:05, następnie na wy płaszczeniu do 17km utrzymać tempo 5:20 ,a potem do końca ile fabryka dała. Pogoda w niedziele prawie idealna do biegania. Gdyby na końcówce nie było tego słońca można by powiedzieć ,że było idealnie. Co do samego biegu plan zrealizowałem w 90% . Jedyne zastrzeżenia do siebie mam odnośnie pierwszych 10km które poleciałem za wolno, a zwłaszcza pierwsze 5km które spierniczyłem złym ustawieniem na starcie. Ciężko było się przeciskać przez te tłumy, co skutecznie mnie spowolniło. Potem już było znacznie lepiej i do końca leciałem tak jak sobie to w głowie zaplanowałem. Czas 1: 53:38 może dupy nie urywa ,ale jak na taki moment przygotowań jestem z niego zadowolony. Była spokojnie rezerwa na mecie, co mnie bardzo cieszy w perspektywie jesiennych startów już na wynik. Organizacja jak zawsze perfekcyjna po biegu. Plus za duża strefę za metą gdzie można było spokojnie wyhamować, uspokoić oddech i podejść po medal. Koryta nie testowałem, ale z tego, co słyszałem i czytałem było do niego trochę zastrzeżeń ;-)
Pozdrawiam

Platini #6203600 08/04/2014 07:11
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
gratulacje dla wszystkich startujacych w ostatni weekend! piwo

Platini #6203702 08/04/2014 17:32
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
VII Półmaraton Rzeszowski

krótko o starcie wink Kilka osób wie, że ten bieg traktowałem lajtowo, bez spinania się o wynik, bardziej jako mocny trening i sprawdzenie jak zareaguje ogólnie moje ciało na większy wysiłek po powrocie.
Miała być świetna pogoda, tymczasem padało, lekko wiało i ogólnie zimno. Zastanawiałem się w czym śmigać na trasie, wybór padł na krótkie spodenki i koszulkę grin Wydawało mi się, że na trasie będzie to najlepszy wybór, teraz jak myślę o tym to mi się zimno robi. Mnóstwo osób pobiegło jednak w bluzach, legginsach, sporo też czapkach, rękawiczkach. Jednak na początku nie było mi zimno - było dobrze. Na starcie blisko tysiąc osób, ustawiłem się w dobrym miejscu, nie było co szaleć. Nie dałem się oczywiście ponieść tłumowi i robiłem swoje, czułem się dobrze na pierwszych kilometrach. Na bodajże 6km spotkałem kolegę, biegliśmy razem chyba do 12km, powiedziałem by przyspieszył, nie ma sensu mnie się trzymać bo robię słabszy czas niż on. Wszystko przebiegało dobrze do 15-16 km. Wtedy na dłuższej prostej dało o sobie znać kolano. Potworny ból, od razu w głowie myśl, by się zatrzymać. Szybka kalkulacja i odpowiedź: jak się zatrzymam może już nie ruszę. Więc zwolniłem, chciałem te km tylko zaliczyć jeśli zdrowie pozwoli. Zrobiło mi się zimno, na bulwarach przy wodzie wiadomo jak przy beznadziejnej pogodzie jest. Kawałek przez most i w drugą stronę, pod mocny wiatr. Oj, zimno w ręce najbardziej było. Patrzyłem na tętno, słabe było, jednak nie było jak przyspieszyć, nie pozwalało na to kolano. Meta już blisko, sporo metrów dzieliło mnie od grupki za mną. Szyko jednak się zbliżyli, nie chciałem się ścigać, chciałem tylko skończyć. Minęło mnie bodajże dwóch facetów, nie wiem kiedy, wyprzedziła mnie też kobieta (fajna wink ) - wcześniej kilka razy wyprzedzaliśmy się na trasie - i w końcu koniec. Nigdy tak spokojnie nie finiszowałem, bez przyspieszenia, ścigania. Stałem z siostrą czekając na szwagra, finiszują kolejni. Jeden facet przed samą metą - patrzę, coś go dziwnie znosi - może mnie oczy mylą, może tak jestem zmęczony - ale nie, dobrze widzę, bo po chwili ląduje na barierkach, szczęście, że się nie porozbijał za bardzo, zemdlał.
Dobrze, że siostra miała moją bluzę, od razu niby lepiej ale na chwilę, bo wracając na Podpromie po rzeczy i do szatni pizgało mną niesamowicie.
Zakładałem sobie czas 1:42, zrobiłem prawie 1:40 więc źle nie było. Z czasu jestem bardzo zadowolony, z nóg nie.
Jeszcze o trasie i organizacji - Dychę w Rzeszowie słabo oceniłem - tutaj było o wiele lepiej. Trasa ciekawa, szybka, bez dużych podbiegów, dwie pętle, atestowana. Medal podobny do tego z listopada, jedzenie takie samo. Koszulka wydaje się ciekawa - nie rozpakowałem jeszcze wink

Teraz trzeba tylko z tym kolanem się uporać, maści, lód niby pomagają, lecz tylko chwilowo. Starty kolejne niebawem, impreza docelowa tuż tuż. Będę walczył, jednak może być ciężko boks

Czas netto: 1:39:44
Miejsce: 219
Miejsce w kategorii M20: 206

Startował 'Bosy Biegacz'. Idąc do szatni akurat do nas się przyłączył, cały czas nawijał o swoich wynikach itd. Po minucie już mi się słuchać nie chciało. Może ktoś go poznał, może kogoś też tak męczył i wkurzał jak mnie ostatnio. Jeśli nie to pewnie będziecie mieli okazje. 'Jak chcecie być w telewizji to startujcie koło mnie, bo ja z nimi rozmawiałem i mnie pokażą', 'Znam Kamila Stocha, jego żonę, mam jej numer telefonu. Chcecie żebym zadzwonił? Tu (pokazuje na fladze) mam autograf Kamila', 'Zawsze ucinam sobie pogawędkę z prezydentami miast. Tym razem też się nie obejdzie, napewno prezydent będzie mnie szukał po biegu' i tekst, który zmiażdżył crazy
'W ubiegłym roku bieg ukończyło 603 osoby, teraz startuje prawie tysiąc. Dowiedzieli się, że ja będę i przyjechali wystarować'

Platini #6204613 09/04/2014 15:12
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Gratuluje dla tych co porobili nowe życiówki i dla pozostalych startujacych, a takze wracajacych po kontuzjach piwo

Platini #6205753 11/04/2014 00:06
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Originally Posted by Platini
Startował 'Bosy Biegacz'. Idąc do szatni akurat do nas się przyłączył, cały czas nawijał o swoich wynikach itd. Po minucie już mi się słuchać nie chciało. Może ktoś go poznał, może kogoś też tak męczył i wkurzał jak mnie ostatnio. Jeśli nie to pewnie będziecie mieli okazje. 'Jak chcecie być w telewizji to startujcie koło mnie, bo ja z nimi rozmawiałem i mnie pokażą', 'Znam Kamila Stocha, jego żonę, mam jej numer telefonu. Chcecie żebym zadzwonił? Tu (pokazuje na fladze) mam autograf Kamila', 'Zawsze ucinam sobie pogawędkę z prezydentami miast. Tym razem też się nie obejdzie, napewno prezydent będzie mnie szukał po biegu' i tekst, który zmiażdżył crazy
'W ubiegłym roku bieg ukończyło 603 osoby, teraz startuje prawie tysiąc. Dowiedzieli się, że ja będę i przyjechali wystarować'
Z opisu wynika, że ten gość to Stefan Majewski laugh

PS. Brawo dla wszystkich startujących. Świetne relacje i wyniki aplauz

Strona 24 z 27 1 2 22 23 24 25 26 27

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, rafal08, 11kera11, Sensei, kamel), 1,778 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,273
Posty5,827,562
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1