|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931 |
Witam
dzisiaj mial miejsce wypadek jednej osoby z mojej rodziny, osoba ta ruszyła na 100% na zielonym świetle na skrzyzowaniu, a inne auto uderzyło ją w bok, policja uznala ze to jej wina, i ze ruszyła na czerwonym swietle.
i tu sie rodzi moje pytanie
czy mial ktos stycznosc z taka lub podobna sytuacja, czy istnieje jakas linia obrony w sądzie do tego typu sprawy ?
wszystkie celne argumenty będa mile widziane
pozdr, Baqu
btw auto do kasacji <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2004
Posty: 1,355
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Aug 2004
Posty: 1,355 |
lol, niesamowicie bystre pytanie....
jesli sa swiadkowie to mozna sie bronic jesli nie to po 6 miesiacach bedzie mozna sciagnac z waszej polisy kase....
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2006
Posty: 1,849 |
wszyscy cali i zdrowi?
chyba bedzie ciezko cos wywalczyc...
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891
Profesor
|
|
Profesor
Dołączył: Aug 2005
Posty: 28,891 |
lol, niesamowicie bystre pytanie....
jesli sa swiadkowie to mozna sie bronic jesli nie to po 6 miesiacach bedzie mozna sciagnac z waszej polisy kase.... Ty jak zwykle...bystry jak woda w kiblu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/blush.gif" alt="" />
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Mój ojciec kiedyś miał wypadek w Warszawie. Przejechał na żółtym i sobie dalej jedzie pewny, że nikt już za nim nie mógł przejechać wrzucił kierunkowskaz i sobie zmienia pas. Nagle jebut, myślał, że może gumę złapał, ale patrzy w lusterko a tam samochód na drzewie. Przejechał zgodnie z przepisami na żółtym, koleś za nim przejechał na czerwonym. Sąd uznał winę mojego ojca (sprawa w Warszawie - Warszawiak przeciw mojemu ojcu spoza Warszawy).
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Dodam, że był świadek, który był po stronie mojego ojca. Świadek po pół roku zmienił zeznania na jego niekorzyść...
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 26,931 |
na szczęscie tak thx Zbigniew
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2002
Posty: 1,209
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2002
Posty: 1,209 |
pytanie z innej beczki, bardzo wazne dla mnie, jesli samochod jest na mnie ale umowie sie z kupujacym na spisanie umowy pozniej a on mi placi kase wczesniej, uumowa jest nadal na mnie ale kase za auto juz mam, w sumie wychodzi ze sprzedalem, czy jak nie mam uumowy spisanej mimo ze dostalem kase to nadal samochod jest moj czy musi byc umowa zawsze na papierze a slowna nigdy sie nie liczy i nie ma od tego zadnych wyjatkow ?? prosze o pomoc najlepiej kogos kto ma pewnosc w tym temacie, moze jakiegos prawnika, pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
jezeli nie spisaliscie jakiegokolwiek dokumentu, to auto jest nadal twoje.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2005
Posty: 162
member
|
|
member
Dołączył: Dec 2005
Posty: 162 |
Mój ojciec kiedyś miał wypadek w Warszawie. Przejechał na żółtym i sobie dalej jedzie pewny, że nikt już za nim nie mógł przejechać wrzucił kierunkowskaz i sobie zmienia pas. Nagle jebut, myślał, że może gumę złapał, ale patrzy w lusterko a tam samochód na drzewie. Przejechał zgodnie z przepisami na żółtym, koleś za nim przejechał na czerwonym. Sąd uznał winę mojego ojca (sprawa w Warszawie - Warszawiak przeciw mojemu ojcu spoza Warszawy). Przejechanie na zółtym jest warunkowe, można to zrobić tylko wtedy kiedy np. musisz bardzo intensywnie hamować i możesz tym samym wprowadzić zagrozenie w ruchu. A skoro ten człowiek wjechał w drzewo, to znaczy że sytuacja miała miejsce juz kawałek za skrzyżowaniem. Na logikę, to Tówj ojciec poprostu zajechał drogę. Ale mogę się mylić. Co do sytuacji Baqu, to powiem Ci tak: Jeśli są świadkowie którzy poptwierdzą jak było naprawdę, to w sądzie spokojnie można sprawę wygrać. Jeśli nie ma świadków to w sądzie niepotrzebnie stracisz czas i nerwy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
|
|
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405 |
Mój ojciec kiedyś miał wypadek w Warszawie. Przejechał na żółtym i sobie dalej jedzie pewny, że nikt już za nim nie mógł przejechać wrzucił kierunkowskaz i sobie zmienia pas. Nagle jebut, myślał, że może gumę złapał, ale patrzy w lusterko a tam samochód na drzewie. Przejechał zgodnie z przepisami na żółtym, koleś za nim przejechał na czerwonym. Sąd uznał winę mojego ojca (sprawa w Warszawie - Warszawiak przeciw mojemu ojcu spoza Warszawy). Sad postapil jak najbardziej slusznie, malo istatotne na jakim swietle przejechal i Twoj ojciec i osoba nastepna, rownie dobrze ten ktos mogł wyjechac z prawej strony szybko i pojawic sie za Twoim ojcem, a ten jak piszesz nie popatrzyl tylko zmienil pas bo "myslal" ze nikt za nim nie jedzie, To nie jest zlosliwe ale na drodze sie nie mysli (w sensie przypuszcza:)) tylko sprawdza, nie sprawdzil i zajechal droge, jego wina i nie ma nic do rzeczy czy jest z Warszawy czy Gdanska:)
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2003
Posty: 4,759 |
Zapomniałem napisac o najważniejszym. Policjanci zarzucali mojemu ojcu, że nie powinien przejechać na żółtym (on przejechał warunkowo, bo gdyby miał hamować to nie wiem, czy by sie wyrobił przez skrzyżowaniem). Koleś czerwone - dobrze, ojciec żółte - źle. Człowiek jechał ponad 100km/h w centrum Warszawy. Uderzył z taką siłą, że z karoserii wyrwało kawałek blachy. Wiem, że mógł sprawdzić czy nic z tyłu nie jedzie, ale wina nie była tylko i wyłącznie jego.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Live fast, die young
|
|
Live fast, die young
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919 |
tylko, ze przyczyna wypadku jak na moje nie bylo przejechanie na czerwonym przez tamtego, tylko zmiana pasa Twojego Ojca, z reszta niewazne. I tak wiadomo, ze w sadzie wygrywa przerwaznie ten, kto dluzszy, a nie ten, kto ma racje.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|