|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239 |
Trzeba maxymalnie zmiejszać ryzyko
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 2,729
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 2,729 |
Z zarabianiem na grze to jest tak jak z każda inna dziedziną - ci ktorzy wkładają w to wiele cerca i sa gotowi wkładać w to wiele godzin pracy beda odnosili cukcesy , ci zaś ktorzy traktują to wyłacznie rekreacyjnie lub zabawowo bedą placili za przyjemność gry...
Z tymi rachunkami nie ma problemu po prostu musisz zarabiać więcej niz wydajesz , po jakimś czasie uzbierasz sobie "kapitał rezerwowy" i nawet jak ci nie idzie to masz na świeże buleczki. dokładnie tak,wiele ,wiele godzin pracy.Praca jak każda inna. 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239 |
Ale przynajmniej jest tu jakiś dreszczyk emocjii i radość jak coś dużego wygracie  A nie jak np. sprzedawać sklepie.. to zenada dla mnie
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2003
Posty: 2,184
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Apr 2003
Posty: 2,184 |
kiedys na discovery lecial program o hazardzistach, pokazywali jakiegos w sumie dziadka ktory z tego co mowil to gral tylko uczelniane ligi ( kosz, futbol, hokej) i opowiadal ze z tego wybudowal swoim dzieciom domy, wyksztalcil je i nic innego nie robil w zyciu, wiec zyc sie da, niewiem tylko czy czasem te ich ligi nie sa zbyt przekupne o czym mowy w programie nie bylo, a np w filmie The bookies pokazane bylo, ale to fikcja, a jak wiadomo w kazdej plotce jest ziarenko prawdy. ciekaw jestem kiedy u nas bedzie mozna obstawiac mecze uczelniane:) byla by niezla jazda, hehe, pelno maniakow bukmacherki ktorzy obstawiaja swoje porazki, i w sumie nigdy niewiadomo jak sie skonczy mecz;) pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Mar 2004
Posty: 910 |
Na dzien dzisiejszy mozna jak najbardziej poweidziec ze zyc sie da, ale chyba nie mozna tego traktowac jako wieczne zajecie, gdyz za kilka lat sytuacja na rynku bukmacherskim moze sie obrocic do gory nogami. Jestem pewien ze na forum jest kilku ludzi,ktorzy zyja (i to dobrze) z zakladow sportowych generujac zyski w dlugim okresie czasu(a to jest chyba najwazniejsze)
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Ale przynajmniej jest tu jakiś dreszczyk emocjii i radość jak coś dużego wygracie  A nie jak np. sprzedawać sklepie.. to zenada dla mnie Z pewnoscia jest wiele zajec bardziej pasjonujacych niz bukmacherka. Kiedys pomagalem kumplowi sprzedawac w sklepie sportowym i uwierz mi, ze to fajniejsze zajecie niz siedzenie po kilka / kilkanascie godnin dziennie i obstawianie zakldow. Jak zaczniesz traktowac granie jako prace i zrodlo dochodu to przestanie Ci to sprawiac przyjemnosc. Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Dec 2006
Posty: 239 |
Jeśli kogoś uraziłem to prepraszam
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012 |
Nie o to mi chodzilo ;-) - Kiedy grasz dla przyjemnosci to stawiasz kilka zakladow na tydzien, nie poswiecasz duzo czasu na analize czy szukanie dobrych kursow. Wtedy wygrana sprawia przyjemnosc a samo granie daje fajne emocje. Traktujac granie jako prace przyjemnosci nie ma i emocji zwykle tez nie.
Wojtek
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 2,320
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: May 2003
Posty: 2,320 |
Ja zyje ..ale bukmacherka 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 48
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Jan 2007
Posty: 48 |
Życie z bukmacherki może mieć różne oblicza : ---> jako gracz, który zarządza swoim budżetem i tak szuka typów by w ciągu na przykład pół roku zarobić jakiś tam % swojego kapitału, ---> jako gracz - spekulant, który tak potrafi handlować na giełdach typu betfair, że niemal zawsze wychodzi na "all green", ---> jako gracz - bonushunter - łowca promocji i bonusów - przede wszystkim dobry matematyk, posiada umiejętność dobrego kalkulowania, ---> z drugiej strony barykady - życie z bukmacherki jako trader, analityk w firmie bukmacherskiej, ---> jako menedzer ds marketingu, pracownik supportu, reporter live, itd, itp pracujący dla buków, ---> własny serwis sportowy, forum to też w pewnym stopniu życie z bukmacherki, z programów partnerskich, ---> jako właściciel i mod forum mecz.pl  to też życie z bukmacherki ...  ( nie kasujcie przez to posta )  I tak dalej i tak dalej ... Tak więc żyć z tego można ... pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 48
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Jan 2007
Posty: 48 |
zapomniałbym dodać ... także jako piłkarz naszej 1,2,3 ligi, w niektórych klubach z grania wyżyć się nie da ale z typowania jak najbardziej, takie czasami wyniki padają, że kibice nie wiedzą o co chodzi .. 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2004
Posty: 2,729
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 2,729 |
Jeżeli chcę czerpać przyjemność z ogladania sportu ,nie stawiam.Jak gram....zero emocji ,pełny luz ,inaczej można się wykończyć nerwowo.Z biegiem lat... nabywa się to doświadczenie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 585
addict
|
|
addict
Dołączył: Nov 2006
Posty: 585 |
Jestem pewien ze na forum jest kilku ludzi,ktorzy zyja (i to dobrze) z zakladow sportowych generujac zyski w dlugim okresie czasu(a to jest chyba najwazniejsze) Domyślasz się czy wiesz? Jakieś przykłady?
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2006
Posty: 2,871 |
Pisać mi się niechce  Ale nabije jeszcze jednego posta przed snem  Zarabiać się da na bukmacherce...tylko KTO i ILE to już  Pozdrawiam! i ide spać...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234 |
uważam że się da wyzyc jednak zyje z tego pewnie 2 z 100 osob. budzet takiej osoby na gre to cos kolo 100 000zł gra sie wtedy 3-5 typow miesiecznie .
typy z potwierdzona infomacją
niechodzi mi o typy z argumentacja bo ten jest 1 a ten ostatni
chodzi bardziej o cos takiego ze wczesniej niz buki dowiadujemy sie o pewnych informacjach...
np. ostatni taki mocny typ ze druzyna jedzie rezerwami w dodatku bez trenera bo oszczedzaja sie na kolejny mecz bo ten jest o "pietruszke" rezultak 3:0 w setach do cos kolo 15 średnio
-----------
Jednego jestem pewien że bukmacherka to dobry sposób by dorobić do wypłaty z normalnej pracy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2007
Posty: 13
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Jan 2007
Posty: 13 |
Jeżeli miałoby to być jedyne źródło dochodu to nie radze z prostego powodu. Otóż takiego stresu non stop mało kto wytrzyma a pod wpływem nerwów zaczną się błędy i w ten sposób droga do bankrutctwa jest bardzo prosta. Jak czytam czat to widze, że niektórzy nie wytrzymują jak grają po naście złotych a co tu mówić o grze w której obracalibyśmy co miesiąc kilkoma tysiącami z myślą, że jak trafimy na gorszy okres to możemy któregoś pięknego dnia przegrać wszystko i iść pod most. Jednye źródło dochodu absolutnie nie bo nie wyobrażam sobie ciągnąć do końca życia kasy z zakładów i nie mieć zabezpieczenia w postaci jakiejś posady. Oczywiście można się utrzymać z 2-3 lata ale nie jest to sposób na życie. Jeśli zaś jest w zapasie inne źródło utrzymania to spokojnie można się postarać o taki co miesięczny dodatek do pensji z bukmacherki. Podpisuję się wszystkimi ręcami Nawet jeżeli ktoś osiąga zyski przez pewien czas i nie pracuje, musiałby mieć naprawdę solidne zabezpieczenie finansowe, żeby w trudniejszym momencie mieć jeszcze za co grać, no i na chlebek. Poza tym nie chce mi się wierzyć, że byłbyś w stanie (lub ktokolwiek) regularnie wyciągać 2-3 tysiące miesięcznie (nawet gdybyś miał budżet kilkanaście/dziesiąt tysięcy).
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Mar 2006
Posty: 1,234 |
Jeżeli miałoby to być jedyne źródło dochodu to nie radze z prostego powodu. Otóż takiego stresu non stop mało kto wytrzyma a pod wpływem nerwów zaczną się błędy i w ten sposób droga do bankrutctwa jest bardzo prosta. Jak czytam czat to widze, że niektórzy nie wytrzymują jak grają po naście złotych a co tu mówić o grze w której obracalibyśmy co miesiąc kilkoma tysiącami z myślą, że jak trafimy na gorszy okres to możemy któregoś pięknego dnia przegrać wszystko i iść pod most. Jednye źródło dochodu absolutnie nie bo nie wyobrażam sobie ciągnąć do końca życia kasy z zakładów i nie mieć zabezpieczenia w postaci jakiejś posady. Oczywiście można się utrzymać z 2-3 lata ale nie jest to sposób na życie. Jeśli zaś jest w zapasie inne źródło utrzymania to spokojnie można się postarać o taki co miesięczny dodatek do pensji z bukmacherki. Podpisuję się wszystkimi ręcami Nawet jeżeli ktoś osiąga zyski przez pewien czas i nie pracuje, musiałby mieć naprawdę solidne zabezpieczenie finansowe, żeby w trudniejszym momencie mieć jeszcze za co grać, no i na chlebek. Poza tym nie chce mi się wierzyć, że byłbyś w stanie (lub ktokolwiek) regularnie wyciągać 2-3 tysiące miesięcznie (nawet gdybyś miał budżet kilkanaście/dziesiąt tysięcy). Grając systemem 1-10 /10 gdzie 1j. = 100zł przy budrzecie na gre 100 000 zł osiagając zysk 30j miesiecznie co nie jest czyms niezwykłym mamy 3 tyś jesli zaś po miesiacu będziemy dajmy na minusie 30 j to strata wyniesie 3 tys przy budrzenie 100 000zł to nic i na chlebek zostaje.. A takie kiepskie miesiace zdazają się bardzo żadko
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 585
addict
|
|
addict
Dołączył: Nov 2006
Posty: 585 |
Poza tym nie chce mi się wierzyć, że byłbyś w stanie (lub ktokolwiek) regularnie wyciągać 2-3 tysiące miesięcznie (nawet gdybyś miał budżet kilkanaście/dziesiąt tysięcy). Kwestia proporcji, to tylko liczby.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
Nie wyobrazam sobie abym sie tylko tym zajmowal w przyszlosci, zanudzilbym sie na smierc tymi zakladami, po kilku latach grania przestaje mnie to pociagac, zmeczenie materialu...
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 571
addict
|
|
addict
Dołączył: Aug 2005
Posty: 571 |
dobry budżet, granie singli i dosyć dobre wiadomości z róznych cześci świata i wyzyjesz;)
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|