Opis: Film zainspirowany prawdziwą historią Vince'a Papale (Mark Wahlberg), człowieka nie mającego nic do stracenia, który pokonał przeszkody i spełnił swoje marzenia. Kiedy trener jego ukochanego zespołu Eagle Philadelphia urządził niespotykany otwarty trening, publika uznała to za strate czasu - nikt wystarczająco dobry by grać profesjonalnie nie może być tak odkryty. Na pewno nikt taki jak Papale - na jego szczęście, 30 letni zastępczy nauczyciel i pół etatowy barman, nigdy nie grający zawodowo, nawet w college'u. Ale naprzeciw trudnościom, Papele stworzył zespół i wkrótce odnalazł siebie w snach każdego fana - zaczynając od zera, stając się zawodowcem. (źródło filmweb.pl)
Jak dla mnie jest to najlepszy film sportowy jaki oglądałem. Moze troche przewidywalny, ale i tak oglądałem z wielkim zainteresowaniem. Końcówka wyśmienita. Film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Myśle, że większości się spodoba. Moja ocena to 9/10.
chyba za duzo tych sportowych filmow nie widziales...Invincible to przecietny film, juz po 10 minutach filmu wiadomo jak sie skonczy, do Coach Carter'a czy Friday Night Lights brakuje mu lat swietlnych
dla mnie wlasnie Friday Night Lights to najlepszy film o sportowcach jaki w zyciu widzialem, Coach Carter na drugim miejscu...pozniej dlugo, dlugo nic...
Oglądalem Coach Carter, bardzo dobry film, ale dla mnie ten Invincible jest lepszy. Kazdy wiadomo ma inny gust, jednemu sie podoba to, innemu tamto. Film o Papale ogladalem juz z 4 razy, wiem jak się skończy, ale i tak się wkręcam. Dobry był też Pamiętajcie o Tytanach. Jutro obejrze Friday Night Lights. Skoro polecasz chętnie rzuce okiem. Ja osobiście preferuje dramaty i filmy dające do myslenia, wiec mam nadzieje ze mi sie spodoba. pozdrawiam.
Jutro obejrze Friday Night Lights. Skoro polecasz chętnie rzuce okiem. Ja osobiście preferuje dramaty i filmy dające do myslenia, wiec mam nadzieje ze mi sie spodoba. pozdrawiam.
Również polecam. Tak jak yaaho uważam go za najlepszy film o sportowcach...
Chuck [tv.com] Twórca O.C. Josh Schwartz i reżyser McG przedstawiają serial „Chuck”, nie pozbawioną humoru opowieść o dwudziesto-kilku letnich szpiegach. Zachary Levi gra Chucka, kujona komputerowego, który ma bazę rządowych tajemnic pobraną do swego mózgu. Chuck wkrótce zostaje zwerbowany przez John’a Casey’a, byłego agenta NSA, w celu wykonywania misji szpiegowskich wraz ze swoim nowym partnerem (i pierwszą randką od dziesięciu lat) – Sarah (Yvonne Strzechowski). Chuck musi dzielić swoje życie na bycie kujonem komputerowym a prowadzeniem tajnych operacji NSA.
Chuck zawsze marzył aby zostać szpiegiem, rzuciła go dziewczyna, o której nie morze zapomnieć. W swoje urodziny dostaje maila od kumpla ze studiów i nagle jego rzycie się zmienia... Okazuje się, że informacje, które przypadkowo poznał, są zbiorem danych wszystkich agencji rządowych USA stworzonym po 11 września. Agencje rządowe zmuszają go do współpracy i ...
Serial wydaje się dosyć fajny pod względem aktorek i scenariusza , więc chyba warto było by obejrzeć ... tym bardziej że premiera była wczoraj . Jeśli jest już ktoś kto oglądał to proszę o komentarz .
ogladal ktos Jęk czarnego węża(Black snake moan). Gra w nim Samuel L. Jackson i Christina Ricci. przemawia za mna ta ze gra Samuel plus do tego opis filmu:
Lazarus (Samuel L. Jackson) jest dojrzałym, wierzącym mężczyzną, mającym problemy z żoną. Pewnego dnia spotyka Rae (Christina Ricci), młodą kobietę uzależnioną od seksu. Próbuje on zmienić jej dotychczasowy sposób bycia, co nie wydaje się być łatwe.
wczoraj obejrzalem najlepszy horror od kilku lat o tytule "1408"
po obejrzeniu dowiedzialem sie, ze to na podstawie ksiazki Stevena Kinga i ze sa 2 wersje: rezyserska i kinowa, roznia sie zakonczeniami (ja niestety juz wiem jak obie sie koncza, ale jak ktos nie wie to uswiadamiam) Naprawde warto
Poza tym obejrzalem ostatnio 2 francuskie komedie romantyczne (zostalem zmuszony): "Rent a wife" i "Valet". Naprawde milo sie zaskoczylem. Porownujac to do amerykanskich shitow w tym samym gatunku to jak porownywac wlasnie 1408 do np Hostela.
wczoraj obejrzalem najlepszy horror od kilku lat o tytule "1408"
Powiedz, że żartowałeś. To jest film, na którym miałem największą polewkę od kilku lat. Początke nawet niezły, ale później to jest taka komedia, że hoho...
Grindhouse, który jest również zaliczany do horrorów, jest o wiele wiele lepszy...
Nie zartowalem, nawet sie zastanowilem i oprocz pily (1, moze 2) i widma zaden dobry horror mi nie przychodzi do glowy, a ten z tych wymienionych uwazam za najlepszy
Do grindhousa sie przymierzam, gdzies nawet mam na kompie, ale jakos nie bylo okazji
polecam film, naprawde dobry, lubie filmy wojenne gdzie nie ma hektolitrow krwi tylko konspiracja, ciche akcje itd itp film mialem na dysku jakis czas i obejrzalem tylko dlatego ze byl z lektorem a nie chcialo mi sie czytac!! warty polecenia
Jaime Wells Sommers jest ciężko pracującą kobietą, która musi dzielić swój czas pomiędzy pracę w barze, opiekę nad młodszą siostra Beccą, za którą jest odpowiedzialna i związkiem z chłopakiem Willem. Choć nigdy nie miała zbyt wiele, Jaime zawsze cieszyła się życiem. Wszystko się zmienia gdy jadąc ze swoim chłopakiem samochodem, zostają staranowani przez ciężarówkę. Will zabiera ją do bazy wojskowej, w której Jamie ma operację i zostają jej wszczepione implanty, bez których nie miałaby szans na przeżycie. Okazuje się, że posiada dzieki nim niesamowite zdolności ale musi się nauczyć nad nimi panować. Zostaje Bionic Woman.
Właśnie obejrzałem pierwszy odcinek i bardzo przypadł mi do gustu dlatego polecam do oglądania . Kameleon z tego co pamiętam także byłeś fanem KyleXY dlatego ta pozycja nie powinna zdecydowanie Cię ominąć
ogladal ktos Jęk czarnego węża(Black snake moan). Gra w nim Samuel L. Jackson i Christina Ricci. przemawia za mna ta ze gra Samuel plus do tego opis filmu:
Lazarus (Samuel L. Jackson) jest dojrzałym, wierzącym mężczyzną, mającym problemy z żoną. Pewnego dnia spotyka Rae (Christina Ricci), młodą kobietę uzależnioną od seksu. Próbuje on zmienić jej dotychczasowy sposób bycia, co nie wydaje się być łatwe.
ogladal ktos?
Ja oglądałem i podobał mi się. Dobrze zagrane. Ta laseczka nieźle zagrala.
Invincible to taki filmik przyjemny do ogladniecia, choc nie jest jakims mega hitem. Warto wlaczyc w jakis wieczor
Wlasnie wrocilem z "Katynia". Jakos mnie Wajda specjalnie nie przekonal. Za duzo watkow i pare plytkich scen juz od poczatku (scena z "honorem oficerskich). Poza tym czesc aktorow jak dla mnie beznadzieja. Dobrze, ze film powstal, ale szkoda, iz okrzyknieto go mianem majstersztyku przed premiera.
A teraz przystepuje do ponownego obejrzenia Donniego Darko. Jeszcze raz polecam wszystkim, ktorzy nie lubia jednoznacznych zakonczen i lubia pomyslec nad filmem. Swietne dzielo Cartera.