Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 18 z 27 1 2 16 17 18 19 20 26 27
Dołączył: Aug 2003
Posty: 970
old hand
old hand
Dołączył: Aug 2003
Posty: 970
Originally Posted by syndykat
Ogólnie można podsumować, że da się żyć z bukmacherki... tylko co to za życie?

Emocjonujace, pełne wrażeń , wyzwań , uczące pokory, gospodarowania kapitałem, podejmowania wyzwań itp.

Zycie to nie tylko ogladanie kanału sportowego badz ulubionych seriali codziennie... zycie to ryzyko ktore podejmujemy a ktore swiadczy o naszym charakterze...

Bonus: Unibet
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Też uważam, że nie da się wyżyć z samej bukmacherki. Gram już też od paru ładnych lat i w perspektywie dłuższego czasu (kilka miesięcy) zawsze wychodzę na minus. Co z tego, ze przez ostatnie trzy miesiące byłem na ładnym plusie, skoro przez ostatnie dwa tygodnie stracilem 80% co mialem.
Nie pisze tego jako flustrat po porażce, ale bardziej jako jeden z "Was" wyrażający swoje zdanie na temat obstawiania.

Piszemy o budżecie, najlepiej 10 000 zl i stawkowanie max 5% na zaklad, ale wezmy pod uwage taka czarna serie, osobiscie nie wierzylem, ze nie mozna blednie obstawic ponad 10 kuponow z kursem max. 2 lub lekko ponad 2 i stawiajac max 2 spotkania na kupon. Do czasu ... ostatnio przerwalem serie 11 nietrafionych takich spotkan z rzedu i to dyscypliny, na ktorej myslalem, ze troszke sie znam.

Wracajac do kapitalu 10 000 i powiedzmy 10 nietrafionych spotkaniach z rzedu? ile nam zostaje ... grajac max. 5%?
No wlasnie, to nie takie proste ...

Ale dorobic sobie do wyplaty owszem można i czasami jest to fajny pieniadz, pod warunkiem ze wyplacimy to co chcielismy osiagnac, a nie stawiajac dalej i starajac sie osiagnac wiecej, bo co sie wtedy dzieje ... mysle, ze kazdy to wie.

Jeszcze jedna sprawa ... zycie osobiste, aspekt dosc wazny, tak mysle. Mnie przez gre, troche sie wszystko posypalo. Zwlaszcza moja kobieta tego juz nie wytrzymala, ciaglego livescore, sprawdzenie meczy w komorce, obstawianie w sumie przez wiekszosc weekendu i brak czasu dla najblizszych. Jeszcze aktywnosc sportowa, nie ma na to czasu, bo mozna w tym czasie analize kilku spotkan zrobic. Wniosek: bylem na hali i po 15 min, oddychalem rekawami szukajac powietrza i myslac ze kondycje ma sie przez cale zycie taka sama.

Pisze to wszystko, bo mam na to ochote, czasami trzeba wykrzyczec co najbardziej boli, a to miejsce jest chyba odpowiednie ku temu. Jezeli ktos zyje tylko i wylacznie z bukmacherki, to szczerze powiedziawszy ... wspolczuje i uwazam, ze dlugo z nerwow nie pociagnie.

Czesc

Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
P
Live fast, die young
Live fast, die young
P Offline
Dołączył: Feb 2004
Posty: 14,919
Originally Posted by arkadius
Jeszcze jedna sprawa ... zycie osobiste, aspekt dosc wazny, tak mysle. Mnie przez gre, troche sie wszystko posypalo. Zwlaszcza moja kobieta tego juz nie wytrzymala, ciaglego livescore, sprawdzenie meczy w komorce, obstawianie w sumie przez wiekszosc weekendu i brak czasu dla najblizszych. Jeszcze aktywnosc sportowa, nie ma na to czasu, bo mozna w tym czasie analize kilku spotkan zrobic. Wniosek: bylem na hali i po 15 min, oddychalem rekawami szukajac powietrza i myslac ze kondycje ma sie przez cale zycie taka sama.

Sama prawda...bukmacherka zarzuca sidla, czlowiek traci czas na wszystko, jak ktos dobrze trafil lub ma male wymagania odnosnie zycia osobistego, to fajnie. Jest extra, jest ryzyko, jest zabawa...fajna zylka, mozna sie nauczyc zarzadzac kapitalem, mozna sie fajnie pobawic, ale i tak nic z tego nie wynika, nawet jak mamy sukcesy finansowe na tym polu...historia na zielono, yield z plusem...sa emocje, kasa w grze, zarzadzanie kapitalem...wszystko wyglada rewelacyjnie...poki? poki sie zycie nie spier...

I zamiast dyskutowac czy sie da zyc, moze dyskutujmy o sukcesach w bukmacherce...Najwiekszym jest ja rzucic i zamierzam to zrobic.

Szkoda tylko, ze musialem wiele stracic, zeby to dostrzec.



Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 4,447
Każdy kto chodzi do pracy narzeka, że na nic nie ma czasu.

To śmieszne pisząc, że nie można poświęcić chwili czasu dla najbliższych chcąc zarabiać na bukmacherce. A w innych przypadkach można???

Po prostu za bardzo myślicie socjalistycznie, że pójdziecie do roboty i mnie to rybka czy firma dobrze prosperuje czy nie.

A granie u bukmachera na poważnie to jak prowadzenie własnej firmy, tu trzeba ZAPIERDALAĆ I NIE MA NIC ZA DARMO.

grin i trzeba wytrzeźwieć.

wink

Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
No i co jak dobrze analizujesz mecze to i tak sie wychodzi może na ZERO ,ciężko lepiej.

Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Słyszałem o jednym gościu, który regularnie zarabiał na bukmacherce. Nazywał się William Hill wink

Dołączył: Dec 2003
Posty: 6,731
S
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 6,731
Originally Posted by arkadius
Jeszcze jedna sprawa ... zycie osobiste, aspekt dosc wazny, tak mysle. Mnie przez gre, troche sie wszystko posypalo. Zwlaszcza moja kobieta tego juz nie wytrzymala, ciaglego livescore, sprawdzenie meczy w komorce, obstawianie w sumie przez wiekszosc weekendu i brak czasu dla najblizszych. Jeszcze aktywnosc sportowa, nie ma na to czasu, bo mozna w tym czasie analize kilku spotkan zrobic. Wniosek: bylem na hali i po 15 min, oddychalem rekawami szukajac powietrza i myslac ze kondycje ma sie przez cale zycie taka sama.

Pisze to wszystko, bo mam na to ochote, czasami trzeba wykrzyczec co najbardziej boli, a to miejsce jest chyba odpowiednie ku temu. Jezeli ktos zyje tylko i wylacznie z bukmacherki, to szczerze powiedziawszy ... wspolczuje i uwazam, ze dlugo z nerwow nie pociagnie.

Czesc

Tak to prawda...nie da rady żyć z bukmacherki nie poświęcając się jej...swoich bliskich...siebie. Ale można z tego żyć.
To faktycznie jak prowadznie własnej firmy...trzeba dopilnować wszystkiego...analizy, zmian kursów dziennych, wyników (reakcja na live). A i z tym trzeba mieć też szczęścia sporo (ale w jakim interesie go nie trzeba). I trzeba mieć wyrozumiałą kobietę (choć każda traci wkońcu cierpliwość i nerwy dla Naszych poczynań) żeby to ciągnąć mając rodzinę (mam taką - żono piwo)
I co jest coraz bardziej zauważalną tendencją...coraz mniej liczy się wiedza frown

Dołączył: Dec 2003
Posty: 6,731
S
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Dec 2003
Posty: 6,731
I jeszcze jedno...emigracja zarobkowa też wymaga ogromnego poświęcenia (siebie, rodziny, znajomych i czasu). Myślisz tylko o tym żeby jak najwięcej wyciągnąć i się wyspać. Na nic nie masz czasu. Czekasz na weekend alb ożeby się najebać bo Cię to przerasta albo żeby dalej zapychać i zarabiać. Jaka jest więc różnica...
Wolę ciepły domek, TV i kompa. I być blisko swoich - Pzdr

Dołączył: May 2005
Posty: 4,121
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2005
Posty: 4,121
witam..

ja gram od jakichs 8 lat. gram madrze i rozwaznie, zazwyczaj wychodze na plus, dzieki bukmacherce moge spelnic swoje najskrytsze marzenia, nie ma lepszego sposobu na zarobienie pieniedzy nie wychodzac z domu, jedno klikniecie, 90 minut czekania i kasa na koncie, po co gnic w pracy po 10-12 godzin jak mozna nic nie robic i sie wzbogacac ? zus mozna tez oplacic z wygranej i miec 7 dni wolnych w tygodniu, ja tak robie i jestem zadowolony z zycia, pozdrawiam

Dołączył: Mar 2005
Posty: 6,529
X
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
X Offline
Dołączył: Mar 2005
Posty: 6,529
a teraz ci zrownaja z ziemia, zaspamuja skrzynke i wysmieja ze wygrywasz a nie podajesz typow laugh wink

ja jeszcze z bukmacherki nie zyje, ale fajnie by bylo, rokowania do tego sa dosc dobre wink

Dołączył: Aug 2004
Posty: 3,824
N
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
N Offline
Dołączył: Aug 2004
Posty: 3,824
ZUS to bankrut

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Originally Posted by xqwzts
a teraz ci zrownaja z ziemia, zaspamuja skrzynke i wysmieja ze wygrywasz a nie podajesz typow laugh wink

Podaje, tylko trzeba wiedziec gdzie szukac cool

Dołączył: Nov 2003
Posty: 4,626
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2003
Posty: 4,626
'kazdy dzień nie na minus jest piękny'

Jak powiedzial klasyk piwo grin

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by arkadius
Jeszcze jedna sprawa ... zycie osobiste, aspekt dosc wazny, tak mysle. Mnie przez gre, troche sie wszystko posypalo. Zwlaszcza moja kobieta tego juz nie wytrzymala, ciaglego livescore, sprawdzenie meczy w komorce, obstawianie w sumie przez wiekszosc weekendu i brak czasu dla najblizszych. Jeszcze aktywnosc sportowa, nie ma na to czasu, bo mozna w tym czasie analize kilku spotkan zrobic. Wniosek: bylem na hali i po 15 min, oddychalem rekawami szukajac powietrza i myslac ze kondycje ma sie przez cale zycie taka sama.



Czesc

Odniosę się tylko do tej części,
bez obrazy, nie znam Cię wiec nie chcę oceniać kon kretnie Ciebie ale samą wypowiedz jako ogólną bo dość często można przeczytać coś w podobnym tonie.

Jak ktoś nie może ogarnąć życia po za bukmacherką to będzie potrafił ogarnąć się w bukmacherce i odnosić sukcesy?
Nie sądze.
Jeśłi ktoś nie potrafi zorganizować sobie życia po za graniem to tak samo nie potrafi tego zrobić z grą.
Organizacja jest tutaj bardzo istotna i tego chyba nie trzeba nikomu uświadamiać

Dziwią mnie te wpisy że bukmacherka zabiera to, niszczy tamto...
To tak naprawdę takie samo zajęcie jak normalna praca, kwestia podejścia, organizacji, uporządkowania i oczywiście wiedzy.

Sam nie utrzymuję się z tego i nie mam zamiaru, jest to dodatek, bonus zwał jak zwał, sumarycznie dający zysk do spożytkowania na cele na które musiałbym oszczędzać/rezygnować kosztem innych wydatków.
Można pogodzić wszystko ale chyba najważniejsze to umieć być na tyle uczciwym wobec siebie i powiedzieć jeśli się do tego nie nadaje, nic więcej, a jak ktoś oczekuje zysków za siedzenie przez 90 minut przy livescorze to powinien zrobić rachunek "sumienia" i podjąć właściwe decyzje,
pierwszym dzwonkiem alarmowym jest właśnie tak często tu wspominany brak czasu, to oznacza tylko jedno, brak organzacji i zatracenie.

Mnie żadem mecz nie powstrzyma od tego żeby pójść dwa razy w tygodniu na salę, żeby spędzić wolny dzień z rodziną, żadna peffka nie jest ważniejsza od moich codziennych obowiązków i przyjemności.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 275
K
enthusiast
enthusiast
K Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 275
popieram wypowiedź Biszopa dodam tylko że organizacji i porzadku z gra i samym soba nie udało mi się nauczyć w kilka chwil zajeło to o wiele dłużej ale na szczescie wychodzi.

Dołączył: May 2005
Posty: 3,939
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: May 2005
Posty: 3,939
Originally Posted by Biszop
Mnie żadem mecz nie powstrzyma od tego żeby pójść dwa razy w tygodniu na salę, żeby spędzić wolny dzień z rodziną, żadna peffka nie jest ważniejsza od moich codziennych obowiązków i przyjemności.
zawsze z Kubą podejrzewaliśmy, że mientki jesteś... laugh laugh laugh

--
pzdr.bcn1899 *...*

Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
To kolejna cegielka robiaca roznice miedzy hazardzista i inwestorem. Dla tego pierwszego najwazniejsza jest adrenalina, te poczucie, ze pieniadze sa w grze, livescore wiec jest esencja jego zycia, inne rzeczy sa mniej wazne lub niewazne.

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by bcn1899
Originally Posted by Biszop
Mnie żadem mecz nie powstrzyma od tego żeby pójść dwa razy w tygodniu na salę, żeby spędzić wolny dzień z rodziną, żadna peffka nie jest ważniejsza od moich codziennych obowiązków i przyjemności.
zawsze z Kubą podejrzewaliśmy, że mientki jesteś... laugh laugh laugh

--
pzdr.bcn1899 *...*

Przedstawiciel klubu nocnych marków się odezwał grin
Teraz się nie mówi mientki tylko słabo wytrenowany lub ewentualnie przetrenowany laugh


Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Originally Posted by rosom
witam..

ja gram od jakichs 8 lat. gram madrze i rozwaznie, zazwyczaj wychodze na plus, dzieki bukmacherce moge spelnic swoje najskrytsze marzenia, nie ma lepszego sposobu na zarobienie pieniedzy nie wychodzac z domu, jedno klikniecie, 90 minut czekania i kasa na koncie, po co gnic w pracy po 10-12 godzin jak mozna nic nie robic i sie wzbogacac ? zus mozna tez oplacic z wygranej i miec 7 dni wolnych w tygodniu, ja tak robie i jestem zadowolony z zycia, pozdrawiam
wyobraz sobie siebie za jakis czas z zona i dwojka,trojka dzieci i czy bedziesz w stanie zagwarantowac im ten sam poziom zycia i oplacanie zusu dla siebie i zony z bukmacherki (zakladam ze twoj comiesieczny plus jest wyzszy niz powiedzmy 3000zl, masz juz wlasne mieszkanie/dom) miesiac w miesiac? nie wydaje mi sie...
jedynym rozwiazaniem jest rozsadne inwestowanie wygranych w cos co bedzie zabezpieczeniem/zarobkiem na przyszlosc. bez tego predzej czy pozniej nie bedziesz w stanie utrzymac sie z samej gry

Dołączył: Jul 2007
Posty: 1,764
P
Pooh-Bah
Pooh-Bah
P Offline
Dołączył: Jul 2007
Posty: 1,764
włączając się do dyskusji mogę stwierdzić,że bukmacherka to taka sama praca jak inna i wymaga takiego samego poświęcenia i przede wszystkim organizacji czasowej jak prowadzenie własnej firmy.I tu i tu człowiek ciągle jest "w pracy". gram już ósmy rok,tak więc przeszedłem wszystkie możliwe etapy w obstawianiu.żeby pewne rzeczy zrozumieć trzeba najpierw przegrać trochę pieniędzy i nabrać doświadczenia.A co do życia z samej bukmacherki to oczywiście jest to możliwe,ale uważam, że stałą normalną pracę też trzeba mieć,niezależnie od tego ile się wygrywa i ma na koncie

Strona 18 z 27 1 2 16 17 18 19 20 26 27

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (alfa, Akhu, burbon, Sensei, 11kera11), 1,937 gości, oraz 5 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,272
Posty5,827,409
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1