Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 25 z 27 1 2 23 24 25 26 27
Platini #6207630 13/04/2014 14:32
Dołączył: Sep 2005
Posty: 10,306
A
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
A Offline
Dołączył: Sep 2005
Posty: 10,306

Bonus: Unibet
Platini #6207636 13/04/2014 14:41
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
witam, ile najlepiej odczekać po braniu antybiotyku by wrócić do biegania (mam brać min 4 dni jak nastąpi poprawa a taką czuję, biorę od piątku ostatnia dawka poniedziałek na noc) dopadła mnie infekcja zatok, trochę mnie poniosło na wiosne nie powiem.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
zalezy od Twojego sampoczucia, jak przejdzie Ci oslabienie to zacznij spokojnie biegac smile

Ps
http://www.orlenmarathon.pl/ - ogladam transmisje live. Niezly walek poszedl w biegu na 10km trasa zle oznaczona i niektorzy ladnie scinali laugh W jednym momencie zrobily swie dwie grupki, jedni biegli prawidlowo a drudzy jakąs boczną droga w odleglosci 30 metrów od drugich laugh

Platini #6207693 13/04/2014 16:21
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
generalnie nie czuje się osłabiony nawet po nich, troche przymulony tylko smile zobaczymy jak będzie po odstawce, dzięki.

radeke #6208632 14/04/2014 04:50
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211
R
Pooh-Bah
Pooh-Bah
R Offline
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211
Orlen Warsaw Maraton - 10 km

Drżałem przed tą niedzielą. Nie jak większość - z powodu stresu czy uda się dobrze pobiec, zrobić życiówkę, itp. Drżałem przed tym jak to będzie bez biegania... mam tylko nadzieję, że przez x czasu, a nie w ogóle. W głowie były różne pomysły na bieg, a to pobiec na maxa, a to pobiec najwolniej jak się da, a to aby część trasy na maxa a część bardzo wolno, a może część tyłem ? A co z tego wyszło ? Wyszło pantoflarstwo (!) - posłuchałem grzecznie żony, która w smsie napisała mi: "...na biegu masz się cieszyć każdym krokiem" smile

Początek wiadomo - slalom gigant, później na 2 km przyłączenie się do grupy "lewa wolna" i złapanie jakiegoś rytmu, na podbiegu Sanguszki/Konwiktorska chwilowa pogawędka z ultrasem (na żółtej koszulce miał jakiś kosmiczny dystans - coś koło 300km na jakimś biegu ;)) poklepanie po plecach i jazda pod górkę, w połowie 4 km znowu pogawędka tym razem z biegaczem w koszulce z wlepką i zdjęciem "Help for Cetowy", dalej Tamka z górki + muzyka i samo się biegło, następnie przez most i spojrzenie na Wisłę i końcówka, gdzie nieśli już kibice. Cel był złamać 50' bez padania na pysk, z uśmiechem na twarzy. Zadanie wykonane.

Po lekkim ogarnięciu i zobaczeniu zwycięzców, jazda na 41 km i tam truchtając obok barierek dopingować "swoich". Były jeszcze fotki z Jurkiem Skarżyńskim i Spartanami.

Czas: 00:48:02


I na koniec - dziękuję wszystkim za słowa wsparcia dobrze

Nie chce mi się nawet pisać, co mnie czeka, będzie pewnie jeszcze na to czas.
Dziś pewnie trochę pod wpływem endorfin iskierka nadziei. Będzie mega ciężko i będą dołujące oraz ciężkie chwile, ale musi być dobrze. Spróbuję przerzucić się na "pewien" czas na inne sporty.


PS. przed biegiem widziałem się jeszcze z podstawkiem (nie wiem jak udało mu się mnie wypatrzeć w tym mrowisku), chwila pogadanki, wymienienie celi, zbicie piątki. O focie zapomniałem co już mi lupus zdążył wypomnieć wink


Walczcie mocno na treningach i zawodach boks

Platini #6208848 14/04/2014 19:26
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Jeszcze moich "kilka" słów o dyszce na Orlenie smile

Przed startem cel był oczywisty. Zejść poniżej 40 minut. Przy złożeniu się kilku pozytywnych czynników może 39 minut.

Przed startem wyglądało na to, że jest ok. Niezła trasa, strefy czasowe, idealna pogoda. Rzeczywistość okazała się inna wink

Wszystko zaczęło się komplikować już na starcie. Dodam tylko, że mimo zadeklarowania strefy czasowej, na numerze startowym nie było żadnego koloru przypisanego do czasu. Strefy nie były też oddzielone żadną taśmą, a główne wejście było przy strefie 35:00-40:00. Jak nie trudno się domyślić, duża część już tam została. Mało tego. Po honorowym starcie zaczęli przepychać się do przodu laugh Później też ciężko było ich wyprzedzić, bo przybijali piątki z maratończykami, którzy biegli w drugą stronę.

Start gwizdek

W wyniku idiotycznego zachowania części biegaczy pierwsza minutka biegu była w tempie 5:00 wink Tylu bluzgów, przepychanek, łokci, upadków i nadepnięć jeszcze nie widziałem grin Zresztą po kilkuset metrach był wiraż, gdzie wszystko jeszcze bardziej się ścisnęło. Później szukanie wolnego miejsca, dużo szarpania - tak upłynął 1km. Później 2,5km luzu wzdłuż Wisły i następnie podbieg. Na mnie podbiegi nie robią wielkiego wrażenia, ale mimo to trzeba zwolnić. Dalej wodopój i slalom między pijącymi. Jakoś wtedy zaczęły się problemy żołądkowe. Do tego stopnia, że zacząłem rozglądać się za niezaludnionym terenem wink I tak przez częściowy bruk na Krakowskim Przedmieściu aż do ostrego zbiegu. Wypuściłem nogi i tętno lekko spadło. Cały czas miałem na gumie 20-40m zająca z balonikiem 40:00. Znowu most. Widzisz Narodowy - myślisz, że zaraz koniec. Taaa. Wokół stadionu też jakieś wbiegi i zbiegi i ostatnia prosta. Musiałem utrzymać śniadanie i jeszcze przyspieszyć. Zamknąłem oczy, ból, walka z samym sobą. Zebrałem się do finiszu. W końcu wyprzedziłem zająca, był przede mną od drugiego kilometra. Meta. Upragnione 39:43

Musiałem kiepsko wyglądać na mecie, bo obsługa medyczna chciała mnie wziąć do siebie. Wybełkotałem, że dobrze się czuję (yhm, na pewno) grin

Czas: 39:43
Miejsce: 217/8812


Było na maksa. Zostałem kompletnie sponiewierany. Podniosłem swój hrmax z 194 do 199. W piątej strefie, czyli 95-100% byłem od 7. minuty z krótką dwuminutową przerwą. Daje to ponad 30 minut w 5. strefie. Średnie tętno z całego biegu - 190. Więcej się nie dało.
Wobec zaistniałych okoliczności jestem zadowolony z wyniku. Zresztą, jak można być niezadowolonym, jeśli nic więcej nie dało się zrobić smile

Walka trwa dalej boks

radeke jak mówiłem - po bluzie, zdjęciach endo no i nowych butach, ale generalnie to wielki przypadek laugh

Platini #6208899 14/04/2014 21:07
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
K
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
K Offline
Dołączył: Jun 2007
Posty: 3,903
Gratulacje, pewnie gdyby nie rewelacje żołądkowe byłoby spokojnie 39.

Platini #6209352 15/04/2014 07:07
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
wow! wyniku i zajebistych zyciowek juz podstawkowi i radeke gratulowalem, ale przeczytawszy relacje pogratuluje jeszcze hartu ducha i motywacji do przezwyciezania przeciwnosci losu zarowno w treningu jak i na zawodach piwo
gratulacje rowniez dla kukisa, ktory po zniknieciu ze sceny wczesnie w zeszlym roku, w tym powrocil z tarcza smile
jestem pod wrazeniem jak skromny temacik 'bieganie', do ktorego malo kto zagladal, rozwinal sie na przestrzeni ostatniego roku (w duzej mierze dzieki lupusowi) smile tak trzymac boks

Platini #6209677 15/04/2014 18:44
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Kiepsko troche, ze takie zamieszanie było. To wina organizatora. Wiadomo, ze bieg na dyche na Orlenie to taka dostawka, no, ale jednak. Zawsze się znajda osoby co się zagubia na poczatku, ale taka ilość jak pisał Podstawek to już utrudnia bieg i kosztuje sporo sił.
Odbijesz sobie na mniej komercyjnych imprezach grin

PS Radeke, ja tam chyba Spartanki widziałem wink

http://www.strava.com/challenges/april-strava-marathon-challenge

Nowy czelendz, w 7 dni miedzy maratonem londyńskim a bostońskim trzeba wybiegać dystans maratonu. Na szczescie tym razem w nieograniczonej liczbie biegów, wiec jest szansa, ze sporo osob od nas go ukończy.

Platini #6210321 16/04/2014 04:15
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Wiem, że prezentujemy inny poziom sportowy z Podstawkiem, ale czytając jego relację z ostatniego biegu nasunęło mi się wspomnienie moich pierwszych zawodów w których wystąpiłem mianowicie w Policach na 10km. Było to 2 tygodnie przed zawodami docelowymi w Goleniowie. Trenowałem pod kątem złamania(początkowo było to dla mnie tylko sferą marzeń) 45 min. I sam bieg jak i odczucia(samopoczucie podczas biegu, czarne myśli, wszystko szło nie tak jak planowałem)były identyczne jak u ciebie Podstawek. Ale po samym biegu, kiedy początkowo byłem trochę przybity(choć życiówkę wtedy pobiłem) to później zacząłem wyciągać pozytywy z tego doświadczenia, spiąłem dupę przez te pozostałe 2 tygodnie, które mi wtedy zostały i na zawodach w Goleniowie wszystko wyglądało już zupełnie inaczej i osiągnąłem swój cel smile

Piszę to bo jestem przekonany, że na następnych zawodach Podstawek dojebie ostro i pociśnie spokojnie poniżej 39', jak nie lepiej wink

Co do Radeke to już pisałem na endo, nie chcę się powtarzać. U mnie masz wielki szacun za charakter. Wrócisz jeszcze, wspomnisz moje słowa.

Gratulacje Pany!

Platini #6211805 18/04/2014 13:29
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Originally Posted by fechnerinho
Originally Posted by Platini
Startował 'Bosy Biegacz'. Idąc do szatni akurat do nas się przyłączył, cały czas nawijał o swoich wynikach itd. Po minucie już mi się słuchać nie chciało. Może ktoś go poznał, może kogoś też tak męczył i wkurzał jak mnie ostatnio. Jeśli nie to pewnie będziecie mieli okazje. 'Jak chcecie być w telewizji to startujcie koło mnie, bo ja z nimi rozmawiałem i mnie pokażą', 'Znam Kamila Stocha, jego żonę, mam jej numer telefonu. Chcecie żebym zadzwonił? Tu (pokazuje na fladze) mam autograf Kamila', 'Zawsze ucinam sobie pogawędkę z prezydentami miast. Tym razem też się nie obejdzie, napewno prezydent będzie mnie szukał po biegu' i tekst, który zmiażdżył crazy
'W ubiegłym roku bieg ukończyło 603 osoby, teraz startuje prawie tysiąc. Dowiedzieli się, że ja będę i przyjechali wystarować'
Z opisu wynika, że ten gość to Stefan Majewski laugh

PS. Brawo dla wszystkich startujących. Świetne relacje i wyniki aplauz
Nie spotkałem się z Majewskim, nie słyszałem za wiele o tym gościu więc nie będę porównywał tongue


podstawek toast za zejście poniżej najważniejszej obecnie bariery. Pewnie mogło być lepiej, jednak może trzeba postępować zgodnie z zasadą, że małymi łyżeczkami więcej? wink

radeke piwo powodzenia, boks

Platini #6215253 22/04/2014 17:36
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
I jak tam pomasowali przez świeta? smile


W ramach rozruszania tematu dodam, że wlasnie mija rok od słynnej już klęski lewajsów [Linked Image]

Będzie co wspominać na stare lata. Ciekawe czy trenowal mocno przez zimę [Linked Image]

Platini #6215521 23/04/2014 00:20
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258

Platini #6215532 23/04/2014 00:38
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Nowe słówko ktore sie dzisiaj sie nauczyłem, to rozcięgno podeszwowe eh ... Niby nie eliminuje biegania, ale jest flustrujace rano, jakbym młotkiem przez cały noc w stopę uderzał, takie obicie eh ... kurde, jak nie kolano, z ktorym odpukac sie uparałem to to ... frown

lupus #6215888 23/04/2014 15:45
Dołączył: Mar 2003
Posty: 3,517
Q
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Q Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 3,517
dobry tekst, brakowało takiego porównania
śmiertelne wypadki przy walce o KOMa to już hardcore boli

Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Originally Posted by arkadius
Nowe słówko ktore sie dzisiaj sie nauczyłem, to rozcięgno podeszwowe eh ... Niby nie eliminuje biegania, ale jest flustrujace rano, jakbym młotkiem przez cały noc w stopę uderzał, takie obicie eh ... kurde, jak nie kolano, z ktorym odpukac sie uparałem to to ... frown


jak się to u Ciebie objawia? ja już kawał czasu wożę się z bólem stopy (lewej) i niby przypomina to trochę objawy rozcięgna z jednym wyjątkiem - ból odczuwam wszędzie tylko nie w pięcie...

USG, RTG nic nie wykazały, fizjo stwierdził, że to wina "ciasnego" biodra czy jakoś tak - rozmasował, roztarł, pouciskał, pougniatał itp. itd. niestety nie pomogło...

Platini #6216217 23/04/2014 21:59
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
M
2fast 2furious
2fast 2furious
M Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
Ja od ok. 4 lat gram w siatkówkę z takim dziwnym bólem stopy. Boli mnie ten fragment stopy, który nie dotyka podłoża (to takie wycięcie w stopie :P) i promieniuje w stronę pięty. Nie przeszkadza mi to jakoś strasznie ani w chodzeniu, ani w bieganiu, ale czasami przy wybiciu do ataku zostaję w blokach, bo tak zaboli. 4 lata się zbieram z tym do lekarza i jakoś nie mogę wybrać wink Może to jest właśnie to rozcięgno podeszwowe ? smile

marzano #6216441 24/04/2014 01:15
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Originally Posted by marzano
Originally Posted by arkadius
Nowe słówko ktore sie dzisiaj sie nauczyłem, to rozcięgno podeszwowe eh ... Niby nie eliminuje biegania, ale jest flustrujace rano, jakbym młotkiem przez cały noc w stopę uderzał, takie obicie eh ... kurde, jak nie kolano, z ktorym odpukac sie uparałem to to ... frown


jak się to u Ciebie objawia? ja już kawał czasu wożę się z bólem stopy (lewej) i niby przypomina to trochę objawy rozcięgna z jednym wyjątkiem - ból odczuwam wszędzie tylko nie w pięcie...

USG, RTG nic nie wykazały, fizjo stwierdził, że to wina "ciasnego" biodra czy jakoś tak - rozmasował, roztarł, pouciskał, pougniatał itp. itd. niestety nie pomogło...

Objawia się to bólem rano jak wstaje, zobrazować to można jakbym skoczył z krzesła na pięty, na początku miałem wrazenie ze to stłuczenie lub przemęczenie, ale wujek google chyba dobrze zdjagnozował przypadłość. Znalazłem pare ćwiczeń na tą flustrującą przypadłość i dopiero po pewnym czasie będę mógł ocenić efekty. Niby w ciągu dnia normalnie, wogóle nie czuje, ale już po biegu over 10 km jest to flustrujące i napiernicza jak cholera, przestaje po ok. 2 dniach, no i rano z reguły zawsze ten pewien dyskomfort o ktorym wspomnialem powyżej ... Nic, nie chciałbym tego rowzwalić całkowicie, ale nie wyobrazam sobie teraz stagnacji paru tygodniowej wiec staram sie zmienic styl biegania z lądowaniem na środstopie, a nie na pięcie ... zobaczymy, czy pomoże ... hm ..

majner #6216504 24/04/2014 01:43
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Originally Posted by majner
Ja od ok. 4 lat gram w siatkówkę z takim dziwnym bólem stopy. Boli mnie ten fragment stopy, który nie dotyka podłoża (to takie wycięcie w stopie :P) i promieniuje w stronę pięty. Nie przeszkadza mi to jakoś strasznie ani w chodzeniu, ani w bieganiu, ale czasami przy wybiciu do ataku zostaję w blokach, bo tak zaboli. 4 lata się zbieram z tym do lekarza i jakoś nie mogę wybrać wink Może to jest właśnie to rozcięgno podeszwowe ? smile
majner, na szczęście jest to, co innego smile
mnie też czasem boli wewnętrzna krawędź stopy i czasem idzie pasmem do pięty, ale sama pięta nie boli
nie jest to uciążliwy ból i już się z nim oswoiłem

ponoć przy sporcie musi coś boleć więc ten ból akceptuję i dobrze się z nim dogaduję wink

gdzieś tam czytałem, że jest to lekkie przeciążenie mięśni stopy - nic poważnego

Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Originally Posted by arkadius
Originally Posted by marzano
Originally Posted by arkadius
Nowe słówko ktore sie dzisiaj sie nauczyłem, to rozcięgno podeszwowe eh ... Niby nie eliminuje biegania, ale jest flustrujace rano, jakbym młotkiem przez cały noc w stopę uderzał, takie obicie eh ... kurde, jak nie kolano, z ktorym odpukac sie uparałem to to ... frown


jak się to u Ciebie objawia? ja już kawał czasu wożę się z bólem stopy (lewej) i niby przypomina to trochę objawy rozcięgna z jednym wyjątkiem - ból odczuwam wszędzie tylko nie w pięcie...

USG, RTG nic nie wykazały, fizjo stwierdził, że to wina "ciasnego" biodra czy jakoś tak - rozmasował, roztarł, pouciskał, pougniatał itp. itd. niestety nie pomogło...

Objawia się to bólem rano jak wstaje, zobrazować to można jakbym skoczył z krzesła na pięty, na początku miałem wrazenie ze to stłuczenie lub przemęczenie, ale wujek google chyba dobrze zdjagnozował przypadłość. Znalazłem pare ćwiczeń na tą flustrującą przypadłość i dopiero po pewnym czasie będę mógł ocenić efekty. Niby w ciągu dnia normalnie, wogóle nie czuje, ale już po biegu over 10 km jest to flustrujące i napiernicza jak cholera, przestaje po ok. 2 dniach, no i rano z reguły zawsze ten pewien dyskomfort o ktorym wspomnialem powyżej ... Nic, nie chciałbym tego rowzwalić całkowicie, ale nie wyobrazam sobie teraz stagnacji paru tygodniowej wiec staram sie zmienic styl biegania z lądowaniem na środstopie, a nie na pięcie ... zobaczymy, czy pomoże ... hm ..


podrzuć link do ćwiczeń, które znalazłeś...

mnie ból dopadł ostatnio już po ok 3km bardzo spokojnego biegu... od paru miesięcy staram się lądować na śródstopiu i nawet zacząłem podejrzewać, że to owe próby (być może nie do końca udane) są odpowiedzialne za ból... zastanawiam się też nad zmianą obuwia, powstrzymuje mnie jednak fakt, że buty mają stosunkowo mały przebieg - ok 500km - a do tego kupione były po uprzednim sprawdzeniu stóp/nóg na maszynce w sklepie...

Strona 25 z 27 1 2 23 24 25 26 27

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (forty, rafal08, Sensei, 11kera11, Lukasz111), 1,664 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,273
Posty5,827,551
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1